Sesja Kiyuku

- Mówią też aby nie lekceważyć swego przeciwnika. Nie jesteś nieśmiertelny. - odparował spokojnie Saram, kontynuując tę słowną potyczkę.
- Ja nie lekceważę, tylko obiektywnie oceniam siły. By zwyciężyć przeciwnika, trzeba być od niego potężniejszym. Więc ty nie masz ze mną żadnych szans.
- Naprawdę jesteś idiotą. - powtórzył dobitnie wyrażoną już wcześniej opinię na temat twej inteligencji i innych przymiotów charakteru.
- Naprawdę jesteś gówniarzem - także i ja powtarzam swą kwestię odnośnie jego dojrzałości. - Ale zakończmy już tą dyskusję, bo staję się ona męcząca. Co powiesz na dramatyczny pojedynek, Sith kontra Jedi? Oczywiście o tyle dramatyczny, że Sith wygra?
Rodianin ustabilizował postawę i poprawił gardę.
- No to zamiast sterczeć i leczyć reumatyzm dawaj dziadku. - zakpił bezczelnie
Chichoczę krótko:
- "Dziadku"...
Po czym wyskakuję w górę, na tyle wysoko, bym mógł skupić się w Mocy i uderzyć nią w Sarama jeszcze przed wylądowaniem.
Gdy wzbiłeś się w powietrze Saram zaczął zachowywać się... dziwnie. Z dużą prędkością biegał we wszystkie strony, po całej sali.
Ląduję na ziemi nie atakując.
- Oszalał, czy jak? - drapię się po głowie i obserwuję jego dokonania.
Swym zachowaniem Rodianin utwierdzał cię w tym przekonaniu. Nadal biegał radośnie w tę i we wte, by ostatecznie odbić się od ściany i zaatakować cię cięciem z góry.
- No tak...
Nie ustawiam się do parady, nie robię uniku, a skupiam się w Mocy i używam jej do pchnięcia go w tą samą ścianę, od której się odbił.
Rodianin spadał na ciebie wraz ze swym druzgocącym atakiem. Wyciągnąłeś przed siebie rękę i pchnąłeś, zdmuchując go jak zabawkę i posyłając wprost na ścianę.
Łapię miecz ostrzem do dołu (odwrotnie), robię trzy szybkie, ale i drobne kroki, i wyskakuję w górę, łapiąc miecz drugą ręką i podnosząc go na wysokość głowy, by wylądować przy Saramie i wbić mu ostrze w klatkę piersiową.
Przebiłeś Rodianina na wylot. Zobaczyłeś, jak w jego oczach powoli gaśnie życie, on sam zaś osuwa się bezwładnie na podłogę. Zbyt proste. Zdecydowanie zbyt proste. Zwłaszcza po tak długim czasie. Ciekawe, czy inni w Świątyni będą równie mierni. Najwyższa pora zrobić porządek w tej części galaktyki...

KONIEC


(i na sam koniec zapraszam tutaj http://forum.gexe.pl/...-podsumowanie/ )
← Star Wars
Wczytywanie...