Pozwólcie, że zacytuję reakcję mojego brata, na to, iż gram w League Of Legends: "No do ch*ja Wacława! Ile można grać w tą popie*doloną grę?! Grasz tą samą postacią, na tej samej mapie, a ty napie*dalasz jak popie*dolony!? A, nie chce mi się z Tobą gadać..."
Szczerze powiedziawszy przed pierwszą rozgrywką w LoLa nie rozumiałem jej fenomenu. Gra, która oferuję tylko dwie mapy i jeden tryb gry - co to za shit?! Po miesiącu mogę powiedzieć jedno. Nadal nie rozumiem dlaczego grają w nią miliony graczy i przebiła WoWa pod względem spędzonych nad nią minut. Ale gram w League Of Legends jak popieprzony

Nie potrafię tego wytłumaczyć. Ciągle ta sama mapa, ten sam bohater, ta sama rozgrywka... Po prostu nie wiem. Sądziłem na początku, że będę rozgrywał max. 2 pojedynki w dniu, jednak zdarza się, że potrafię rozegrać 10 walk! Uff, na dzisiaj mam już dość...