[Lionheart: Legacy of the Crusader] Recenzja

Zapraszamy do zapoznania się z recenzją gry "Lionheart: Legacy of the Crusader"!

"Nigdy nie kupuj gry wyłącznie na podstawie zapowiedzi"- taka była moja pierwsza refleksja po ukończeniu „Lionheart: Legacy of the Crusader”. Nim jednak do niej doszedłem, rzuciłem się w wir alternatywnej historii średniowiecza, jakże dalekiej od polskiego zwycięstwa pod Grunwaldem czy zdobycia Konstantynopola.... Czytaj dalej!

Komentuj, dyskutuj, dziel się z innymi swoim zdaniem!

Odpowiedz
Słyszałem co nieco o tej grze i biorąc pod uwagę fabułę zakładającą alternatywną wersję historii robiłem sobie na nią apetyt. Niestety (albo na szczęście) to co napisałeś uświadomiło mi w pełnej rozciągłości błędność moich założeń. No i z tego co piszesz wynika, że w Barcelonie nie ma Camp Nou, więc faktycznie jest to nieakceptowalne
Odpowiedz
To ja proponuję, żebyś mimo wszystko sięgnął po tę grę, bo wbrew pozorom nie jest tak zła, jak to wynika z powyższej recenzji. Owszem, to nie BG. Do Icewind Dale też sporo jej brakuje - nie wspominając o takim Falloucie. Nie zmienia to faktu, że gierka prezentuje się przyzwoicie, historia trzyma się kupy, a rozgrywka wciąga. Może nie tak, jak Fallout czy BG, ale i tak nie jest źle. Zaletą są zwłaszcza dialogi, dzięki którym dość łatwo wkręcamy się w alternatywny świat. Z tego wszystkiego zainstalowałem sobie Lionheart"a ponownie i właśnie szaleję po Barcelonie. Gierka kosztuje teraz grosze, więc nie masz nic do stracenia. Moim zdaniem warto ją mieć na półce.
Odpowiedz
Pochodzić po Barcelonie możesz, pogadać z mieszkańcami, pobiegać za ich sprawami. Potem polecam odinstalować - mniej stresu, zdrowsze palce i serce
It can’t be outmatched
Odpowiedz
Do gry podchodziłam dzielnie aż trzy razy. Po każdym coraz bardziej sfrustrowana i zniechęcona. Nie wciąga, nie intryguje i raczej mało grywalna. No i ja wolę mieć z góry narzuconą postać.

Ogólnie to nie polecam, a jak chce to mogę podesłać za fre, bo tylko kurz zbiera u mnie na półce. ;x
Odpowiedz
deaf
no bo nie potrafisz grać ,ta gra jest prosta tylko jest 1 razunek przejścia... TRZEBA MYŚLEĆ ! i CZYTAĆ ! co się dzieje w grze i co mówią postacie inaczej nie przejdziesz gry ! mój kuzyn nie umie po polsku czytać ze zrozumieniem bo sie w niemcach urodził więc rozumie go ale ty ?! LOL prosta gra POLECAM !
Odpowiedz
Przyznaję, sposób walki został kiepsko przygotowany (turowa byłaby zbyt długa i męcząca - ale aktywna pauza już by się nadała). Tak przy okazji przypomniało mi się - podczas pauzy nie można wydawać poleceń postaci, ale za to można wejść do ekwipunku i np. wypić jedna po drugiej kilka miksturek uzdrowienia, jeśli nasza postać jest bliska śmierci w BG coś takiego byłoby nie do pomyślenia

Ale samą grę dobrze wspominam i wciągnęła mnie na dość długo - ukończyłem ją kilka razy (przynajmniej 3, po razie na każdą gildię, może więcej). Choć przyznam, że sam początek był najciekawszy - sporo misji pobocznych, nie tylko walka albo "przynieś, podaj, pozamiataj", ale też wymagające trochę kombinowania (no i różne możliwości rozwiązania zadań dzięki cechom postaci, a czasem jej rasie). Gdzieś tak od połowy gry, może trochę dalej, robi się strasznie liniowo i wówczas już gra leci głównie na walce... (bez przesady, że zaraz po opuszczeniu Barcelony, jest jeszcze później sympatyczna - choć mała - wioska Montaillou) Trochę to wygląda, jakby nagle twórcom zabrakło pomysłów, albo kasy na ich zrealizowanie...


Aha, uwaga do Couruna, autora recki:

Cytat

Pełna, polska lokalizacja została wykonana bardzo dobrze

Pełna polska wersja sugeruje także polski dubbing, a Lionheart miał tylko i wyłącznie polską wersję kinową (polskie napisy, angielskie dialogi).


A właściwie: dlaczego odnośnik do recenzji został dany w dziale "Inne gry", a nie "Inne cRPG-i"?
If you want something done, do it yourself! - Jean-Baptiste Emanuel Zorg, Piąty element


Więcej dowiesz się o człowieku po godzinie gry, niż po roku rozmowy - Platon, Zeus: Pan Olimpu


Odpowiedz
← Inne cRPGi

[Lionheart: Legacy of the Crusader] Recenzja - Odpowiedź

Wczytywanie...