[Wampir] ulubione klany w vampirze

Na najbardziej lubię Nosferatu - są dla mnie najciekawsi i wydają sie takimi klasycznymi wampirami. Zawsze uważałem, że są najlepsi. Ale lubię także Ventrue i ich arystokratyczność ( count Dracula ). Można fajnie ich udawać.
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
Powiem tyle że Nosferatu wydają mi się zbyt narwane i dzikie. A co do Venture to faktycznie są prawdziwymi arystokratami. I właśnie ta subtelność i czasami przesadny spokuj mi się podoba.

Odpowiedz
Nikt nie wspomina o Capaddocian... a to tak piekny klan... moze i toche zbyt zafascynowany smiercia, no ale coz, sam sie bym interesowal na ich miejscu...
Odpowiedz
Racja. W końcu to oni pomio iż są martwi chcą poznać tajemnice grobu. Bardzo "klimatyczny" klan chociaż naiwny i jak widać dziś, tego klanu już nie ma. Co prawda Giovanni sa jakby ich potomkami to raczej oni interesuja się bardziej nekromancją i tuposzami samymi w sobie niżeli śmiercią. Takie połączenie Tremere i Capaddocian...
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
Hmmm nikt nie wspomiał o Toreadorach, czyli trupach artystach . Uwielbiam grać Toreadorami, gdyż to z nimi sie utożsamiam jako podły artysta . W dodatku mają dla mnie specyficzny klimat . Piękno w śmierci. Muzyka, taniec, śpiew i krew ......... to jest to w grze Toreadorem .
Jakie jeszcze są ciekawe klany ? Assamici.......zabójcy których się boi cała rodzina . Straszni, opętani klątwą Tremere .......których zresztą nienawidzą (jak zresztą i jak, magowie są o wiele lepsi od Tremer gdyż posiadają avatara i posługują się prawdziwą magyią,ale zresztą co tam) Assamici, mają także ciekawy kodeks i całkiem fajny clanbook .
No i na koniec, silni, buntowniczy ........BRUJACH, klan siły i buntu, wampiry o gorący temperamencie w którch bestia jest naprawdę silna
Odpowiedz
Assamici, czególnie powiazani z Frakcją Militarystów/Odszczepienców... Wojownicy, którzy nie maja sobie równych wsród całej Rodziny (nawet gangrele przy nich wymiekaja )
Odpowiedz
Gangrel. Dzikie bestie auuuuuuu
[url="http://tektek.org/avatar/11954675"][/url]

Odpowiedz

Użytkownik Ornikiel dnia Jan 30 2007, 07:32 PM napisał

Gangrel. Dzikie bestie auuuuuuu

[post="53662"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]



Ambitne, nie ma co

Zgodzę się natomiast z postem Elharada. Klan Toreador to specyficzny klan. Tak, tak, wiem, że każdy taki w sumie jest ale nie każdy klan tak ingeruje mocno w świat śmiertelników czy też baczy tak uważnie na swoje człowieczeństwo.
Assamici, owszem wzbudzają strach i tym samym respekt. Nigdy nie grałem tym klanem i nigdy mnie specjalnie do niego nie ciągnęło ani nie ciągnie. Jeśli ktoś umie klimatycznie grać tym klanem (i nie mam na myśli tutaj czegoś w stylu "ubrana na czarno postać weszła bezszelestnie do karczmy tak, że jej nikt nie zauważył i usiadła w ciemnym miejscu zasłaniając się cieniem blablabla) to granie nabiera ciekawego obrotu sprawy.
Bruhajch, no cóż można więcej powiedzieć o nich, niż to zrobił Elharad? Bunt, bunt i anarchia..wspomniałem też coś o buncie? Klan, który zaliczam osobiście dla osób zaczynających zabawę z WoD ze względu na w sumie praktyczną prostotę gry tym klanem a nabiera się cennego doświadczenia.
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
Ulubiony? No cóż, Ventrue.
Dlaczego?
Chorobliwie pragnienie władzy. Zadufanie w sobie. Uważanie się za najlepszego, najpiękniejszego. Idąc ku szczytom władzy, w końcu staje się podejżany, wszędzie widzi spiski.
Poza tym... oni zawszę wygrywają (:
Klan jakby stworzony dla mnie.
Doktor Freud spojrzał z rozdrażnieniem na swoje zimne cygaro, uznając jego nagłe zgaśnięcie za personalny atak.
Przypadek Adolfa H. Eric-Emmanuel Schmitt


Odpowiedz
gra Assamitą jest interesujaca, choc prowadzisz niewielka interakcje z pojedynczymi postaciami (minus tej profesji, ze w ramach zaplaty za zlecenia prosisz o wampirza krew). plusami sa jej umiejetnosci cichego zabijania. co bardzo, ale to bardzo odpowiada mojemu charakterowi ;-)
Jestem Akolitą Zakonu Banana!









Peace'n'Love
Odpowiedz
:F Czyżby temacik odżył ? Assamita ? Pfff Nie ma to jak dzieci malkava
Dancing in the moonlight
Singing in the rain
Oh, it's good to be back home again
Laughing in the sunlight
Running down the lane
Oh, it's good to be back home again
Odpowiedz
Malkav tez jest radosnym klanem, nieprzewidywalne dzieci nocy itp itd ale nie to samo co Assamita

jednym zdaniem: Assamita kicks ass
Jestem Akolitą Zakonu Banana!









Peace'n'Love
Odpowiedz

Użytkownik "Rivian" napisał

Malkav tez jest radosnym klanem


Też jest? A to ciekawe...Nie wiedziałem, że Assamici są radosnym klanem ;] Malkav czy jest takim radosnym? Te kwestia godna polemiki, bo zależy jak się leży. Wampiry z zewnątrz postrzegają ich raczej jako wariatów niezdolnych do większych czynów niż czcze gadanie. Mogą przy tym sprawiać wrażenie śmiesznych i zarazem radosnych. Z drugiej strony same Malkavy w sobie chyba nie widzą nic radosnego bo są na tym zbyt zakręcone ;] W swoim szaleństwie nie spostrzegają jak dostrzegają ich inni. Są tacy jacy sa i im to bynajmniej nie przeszkadza ;]

Użytkownik "Rivian" napisał

jednym zdaniem: Assamita kicks ass


Się nie zdziw kiedy i ten tyłek zostanie skopany ;] Trudno nie zgodzić się, że klan jest bardzo dobry i przy okazji wymagający. Żaden jednak pod względem grywalności nie pobije Świrów ;]

Użytkownik "Eni" napisał

Ventrue (...)Chorobliwie pragnienie władzy. Zadufanie w sobie. Uważanie się za najlepszego, najpiękniejszego. Idąc ku szczytom władzy, w końcu staje się podejżany, wszędzie widzi spiski.


Ten klan i ich sieci intryg sprawiają, że właśnie WoD nie byłby taki sam bez nich. Szczególnie od czasu Maskarady. Pełen podziw bo gra tym klanem jest nieprzeciętnym główkowaniem ;]

Użytkownik "Eni" napisał

Poza tym... oni zawszę wygrywają (:


O ile znajdą dobrą dziurę aby się schować, lub wynajmą całą armię ochroniarzy. W innym wypadku ktoś wbije im sztyletu w bebechy czy inne części ciała ;]

Użytkownik "Asgeroth" napisał

Assamici (...) Wojownicy, którzy nie maja sobie równych


Tacy z nich wojownicy jak z Toreadorów kryminaliści i rządne krwi bestie ;]
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
wiesz, nie da sie obiektywnie ocenic klanow w vampirze bo kazdy ma inne preferencje co do postrzegania otaczajacego nas swiata. to sie, jak wiesz, odbija na odgrywanych postaciach. ja zawsze lubilem assamitow bo interesuje sie asg, a tam ciche podejscie to jest to co male tygryski lubia najbardziej ;D

peace.
Jestem Akolitą Zakonu Banana!









Peace'n'Love
Odpowiedz

Cytat

nie da sie obiektywnie ocenic klanow w vampirze bo kazdy ma inne preferencje co do postrzegania otaczajacego nas swiata.


Być może i nie da ale racz zauważyć, że dane klany podlegają pewnym schematom. Wyobrażasz sobie Ventrue wyjącego do Księżyca, podczas gdy Gangrel uprawia politykę? Bruhja zafascynowany sztuką i będącym czułym na ludzi, a z kolei Toreadora jako punka i niszczyciela-wszystkiego-co-da-się-zniszczyć? ;] Uważam, że da się ocenić poszczególne klany właśnie po przez ich postrzeganie świata, a przynajmniej przypisać im pewne cechy, przez które postrzegamy dany klan.

Cytat

a zawsze lubilem assamitow bo interesuje sie asg, a tam ciche podejscie to jest to co male tygryski lubia najbardziej ;D


No więc sam widzisz, dany klan postrzegany jest tak a nie inaczej, bo w danym "zawodzie" się wyróżnia ;]
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
w sumie z tego co grałem wampirem zawsze lubiłem grać Cappodocian jak ktoś już napisał to ich zainteresowanie śmiercią którą poniekąd też się lekko interesuje przypadło mi do gustu
Dota ownz [you]
„Dies irae, dies illa
Solvet saeclum in favilla
Teste David cum Sybilla
Quantus tremor est futurus..."
Odpowiedz
Trochę czasu już minęło, ale zawsze lubiłem grać Brujahami. Na początku zdawało się to najprostsze czysta siła i niezwykła prędkość, gangrele albo assamici czy nawet lupini rzadko wychodzili cali z potyczki z brujah. A później dostrzegłem że ten klan jest trudniejszym do odegrania niż inne (nie mówię że wszystkie zależy to często od koncepcji postaci). Honor i wiedza jaką ten klan posiadał i jego moralny upadek i bytowanie na granicy nędzy. Odegrać spadkobierców pradawnych mędrców w betonowej dżungli wymaga wysiłku. A ich wada? łatwiejsze wpadanie w szał, to przecież nieustanna walka z samym sobą powstrzymywanie się na każdym kroku to nieżycie w strachu przed samym sobą że można skrzywdzić swoich towarzyszy, przyjaciół może osobę którą się kocha. No a poza tym czarna skórzana kurtka, harley i jedziemy dokopać zdziczałym sabatnikom.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
Co do Lupinów to sprostuje bo Garou rzuci się na każdego kto jedzie żmijem, a niewielu zna podział na klany, więc Brujah, Gangrel, Termere... Jedno i to samo Taki Fenris to by jeszcze nucił pod nosem wesołą piosenkę idąc na Brujaha :]

Ja tu raczej o Wilkołaku mógłbym pisać ale, że tu o Wampirze to powiem, iż Assamici mi przypadli do gustu. Ciekawa filozofia ich działań, kodeks, ogólny klimat i potencjał tego klanu. Jeszcze Malkavy ale to gracz musi umieć tym grać. Bo można doszczętnie skopać taką postać ale jak ktoś wie co i jak to chyba wychodzą z tego najbardziej miażdżące postaci Znam jednego 14 latka którego każda kolejna postać (Malkavy tylko) mnie rozwalała.
Odpowiedz
Nosferatu za ich oryginalny wygląd bardzo lubie, ale grać nimi to sobie odmówię

Tak właściwie to swojego klanu ulubionego nie mam, po prostu lubie wampirki za całokształt:P
No i dawno nie grałem więc nie pamiętam nazw klanów:P
Odpowiedz
Kiedyś zdecydowanym faworytem byli Malkavianie, ale jego ogromna popularność sprawiła, że mi trochę spowszedniał.
W chwili obecnej za najciekawszy klan uważam Lasombrę. Ma bardzo specyficzny, lekko niedzisiejszy klimat, ma arcyciekawą dyscyplinę klanową i stanowi przeciwwagę dla wstrętnych i nudnych Ventrue.

Co do Nosferatów to drugi mój ulubiony klan. Wszystko w nich uważam za bardzo interesujące i w pewien sposób estetyczne (choć jest to estetyka dość wypaczona). Zawsze lubiłem anegdotkę odnośnie tych brzydali i Malkavianów właśnie. Otóż Nosferaci oskarżyli Malkavianów o kradzież jednego z darów ich założyciela. Co odpowiedzieli Malkavianie?
"Musielibyśmy być szaleni by coś skraść Nosferatom!"

Odpowiedz
← Ogólnie

[Wampir] ulubione klany w vampirze - Odpowiedź

Wczytywanie...