outpost

Sylwester 2009

Zostały już tylko 2 tygodnie, więc pochwalcie się, gdzie i z kim przywitacie Nowy Rok. Klub? Elegancki bal? Rynek miasta i domówka? Seans kinowy? A może cała noc przed kompem i szampan przez gg? ;p
Odpowiedz
Nieważne gdzie, ważne z kim. Kto ma wiedzieć, ten wie.

Miłej zabawy.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Jak szczęście dopisze, to z pewną młodą damą
Jak nie to na IRCu i nieklimacie, jak rok temu.
Odpowiedz
Ja tam z braku laku będę Dj'ować u siostry i zadymiać jej małe mieszkanie.
Odpowiedz
Ja zapewne spędzę go z przyjaciółką i znajomymi z rodzinnego miasta na domówie xD
W sarmackim stylu rzecz jasna xD
Odpowiedz
A ja dla odmiany w pracy, albo się pójdę poszwendać i poodwiedzać różne imprezy w okolicy, jeżeli będę mieć wolne. Pozostaje też opcja Berlina, ale jakoś mnie nie ciągnie
Odpowiedz
A ja idę na imprezę w remizie na wiosce. Robimy PRL-party w sukienkach w kwiatki na 100 osób. Już czuję, że będzie świetnie...
[size=14]Możesz mnie wkręcić![/size]

Odpowiedz
Jadę do demoralizującego Wrocka. Będę się szwendał od domówki do domówki. Podobno są plany na zaczynanie imprez dwa, trzy dni przed. Może będzie okazja do pomachania kijem, o ile takowy wyjdzie z wora na gwiazdkę

Mam szczytny cel pozostawania w trzeźwości umysłu i doglądaniu, by fajka wodna była należycie rozpalona, a dzban bezpieczny


Odpowiedz
Ja spędzam sylwka na klasowej imprezie u kumpeli
Wszędzie dobrze, ale w domu własnym najgorzej sylwestra spędzać
Od miłości niedaleko do nienawiści



"The days of boring beats are numbered!":
2.05.09 <- Future Memories
Odpowiedz
Sylwester jak sylwester. Temat chyba założony z czystej nudy;) Bo sensu w nim nie widzę.

[*] Postgate xD
Odpowiedz
Mam opcję spędzenia sylwestra w pracy, ale raczej się nie skuszę xD.
Pewnie posiedzę chwilę ze współlokatorami a potem udam się na długi spacer.
Odpowiedz
Spacer, a jakże. Ja nie mam szczególnych planów. Prawdopodobnie wybiorę się z jakąś mniejszą ekipą do miasta, żeby popatrzeć, jak na Placu Biegańskiego odpalają ognie, a potem połazimy po Alejach.
Odpowiedz
I niech mi jeszcze ktoś coś powie o uzależnionych od kompa (i forum) maniakach, nie potrafiących odnaleźć się w real-life. ;p Kolego łajsgaj, z nudów to chyba sam tego nic nie wnoszącego posta napisałeś.

Ja mam domówkę w Poznaniu na jakieś 15 osób. Myślałem o jakimś klubie, a nawet balu, ale te 200-300 zeta za wstęp boli. Może za rok.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Valandil Falassion dnia pon, 22 gru 2008 - 12:32 napisał

Ja mam domówkę w Poznaniu na jakieś 15 osób. Myślałem o jakimś klubie, a nawet balu, ale te 200-300 zeta za wstęp boli. Może za rok.


Nno, tak się zawsze mówi, że za rok, a później wychodzi jak wychodzi

Sylwester? Prawdopodobnie impreza w Starej Wsi.
Doktor Freud spojrzał z rozdrażnieniem na swoje zimne cygaro, uznając jego nagłe zgaśnięcie za personalny atak.
Przypadek Adolfa H. Eric-Emmanuel Schmitt


Odpowiedz
Ja, jako że nie miałam gdzie iść, zaprosiłam do siebie kilka osób, z których i tak połowa nie przyjdzie, bo się już zdążyli ze sobą pokłócić -.- . Tak sobie teraz myślę, że ten sylwester skreśli moją psychike na dobre.
Odpowiedz
Patrząc się na twoją sygnaturę, można się domyślać w jaki sposób xD
Odpowiedz
Na malowaniu?

Ja wypalę paczkę fajek, popatrzę na fajerwerki i pójdę spać. Nic specjalnego... Sylwester już do kilku lat mnie dobitnie nudzi. Impreza w remizie ułaaa super.
Odpowiedz
A ja jednak pójdę sobie do pracy. A dlaczemu? A bo tak. Będę miała okazję uczestniczyć w prawdziwym balu sylwestrowym. Kij z tym, że jako ledwie wystający zza stołu kelner ze znudzoną miną
Odpowiedz
← Karczma

Sylwester 2009 - Odpowiedź

Wczytywanie...