Sylwester 2009

Sorry chłopaki że wam się do tematu wpierdziele ale jest to temat o Sylwestrze więc ŻyCzOnkA DlA WsZyStKicH ))

Coś dla lubiących trochę wypić :

Przyjemnego szumu w głowie
Wygodnego miejsca w rowie,
no i może jeszcze potem
spokojnego snu pod płotem.
Żeby pies z kulawą nogą
Cię nie oblał idąc droga.
Dużo czadu i uroku
w nadchodzącym Nowym Roku 2009 !!:*))
Wesołych Świąt!!)

A to dla wszystich innych

By Wam wszystko pasowało,
by kłopotów było mało,
byście zawsze byli zdrowi,
by problemy były z głowy,
by się wiodło znakomicie,
by wesołe było życie !!!

Szczęśliwego Nowego Roku


[font="Arial"]"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"[/font]
Odpowiedz
Heh noworoczne wstawiłem od razu ponieważ nie wiem kiedy będę teraz na necie (urlopik więc trzeba gdzieś wyjechać)


[font="Arial"]"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"[/font]
Odpowiedz
A ja będę jak zwykle siedzieć w domu, bo jak zwykle nikt mnie nie zaprosi. Domówki nie urządzam, bo starzy siedzą w domu. Po prostu zajefajnie.
[url="www.shit-happens.cba.pl"]Takie tam...[/url]
Odpowiedz
Massinu, sam się wbij komuś gdzieś.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Wypalę stos fajek i pójdę spać.
\"Myślę o rzuceniu każdego dnia, ale potem myślę: pie***yć to. Zasługuję na wszystkie papierosy tego świata.\"

Jestem tru w pizdu.
Odpowiedz
I wypijesz ze mną picolo. Nie?


Fanclub mój i PaniBógHaliny. Nie dołączysz bo się boisz. Yhym.
Odpowiedz
Ja wypiję z Wami morze wódki, korespondencyjnie. I promise.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Wypiję z Tobą Picolo, jak tylko mi się uda dotrzeć .
Wirtualne morze wódki? A niech mnie! Polewaj
\"Myślę o rzuceniu każdego dnia, ale potem myślę: pie***yć to. Zasługuję na wszystkie papierosy tego świata.\"

Jestem tru w pizdu.
Odpowiedz
Ocean Atlantyci wódki. Kto się pisze?
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Wódka? Ależ lej Pan, byle godnie ;p
Odpowiedz
Pokój, kilka świec, paczka faj, kartka papieru, coś do pisania, piwo, wino. Korespondencyjnie się nie napiję z nikim bo od nowego roku brak internetu, no i będzieta mieć mela z głowy.
Odpowiedz
Zaczynam się o Ciebie martwić, paskudo. ;p

Blondi ma kilka przedziwnych opcji. Najprawdopodobniej pójdę na imprezę do znajomych. Jeśli nie znajdę na to sił, zabiorę chipsy, kilka filmów i napadnę przyjaciela. Ewentualnie, jak mnie świat zdenerwuje, zamknę się w pokoju i będę liczyła zadania z chemii. Hurra hurra.
Nie lubię sylwestra. Mel, Twoje plany chyba najbardziej odpowiadają mojej wizji idealnego wieczoru;p Tyle, że zamiast kartki jakieś płótno i farby, zamiennie z dobrą książką. No i bez tych wszystkich używek;p
"Jakim drzewem możesz być, leżąc na podłodze?"
Odpowiedz
Jak korespondencyjnie to i ja się napiję
No ja myślę, że dotrzesz. Nie po to kupiłam wagon fajek...


No więc ja sylwestra spędzę w domu, z Halinką czy też bez niej. Sylwester jak sylwester, tylko powód do imprezy. Wypalimy, wypijemy, przegadamy i tak to będzie.
A jak będę sama to przepalę i przepiję. Przegadam też może bo nie po to zwiększałam abonament by teraz minuty przechodziły


Fanclub mój i PaniBógHaliny. Nie dołączysz bo się boisz. Yhym.
Odpowiedz
Ale wy smęcicie. Robicie z siebie takich mega outsiderów, że aż żal dupę ściska.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Ja nie widzę w tym outsiderowania się Żal dupę ściskają Twoje komentarze. Raz ktoś idzie na impreze raz nie.

(Farb i płótna niestety nie mam udostępnionych przez matke bo według niej tylko marnuje farby
Zresztą nie ma się co martwić. Przecież nic się zasadniczo nie zmieni ;p)

Koniecznie dobre papierosy, dobre piwo górnej fermentacji, wino(nie ma się nad czym zastanawiać ale ja się i tak zastanawiam xD chociaz dojdzie do tego że i tak jak zwykle bedzie francuski cambras), sporo czekolady już posiadam, no wiec tylko czekać do 23.00 i zasnąć albo nie zasnąć w ogóle.

Nie wiem czy nie lubię sylwestra, bo w zasadzie to dzień jak dzień, okazja jak okazja.
Odpowiedz
Tralala. A sprawdziłeś zawartość substancji smolistych w papierosach? Śmieszny jesteś Melzaru.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Taaa... łatwo mówić Matt - wkręcić się? TO akurat duży problem nie jest - mam do wyboru:
- impreza z dwoma dziewczynami i facetem przebranym za kobietę
lub
- bawić się w towarzystwie ludzi, których najchętniej bym pozabijał.
lub
- iść na przystanek, na melanż z najgorszymi menelami.
lub
- zostać w domu.
I co ja mam wybrać?
A co do Oceanu Atlantyckiego wódki - jest to niewykonalne
[url="www.shit-happens.cba.pl"]Takie tam...[/url]
Odpowiedz
← Karczma

Sylwester 2009 - Odpowiedź

Wczytywanie...