Uczta Dusz na GameExe!


okładka, uczta dusz

Kobiety w roli głównych bohaterów rzadko występują w szeroko pojętej fantastyce. Jest to domena typowo męska – odważnych, inteligentnych herosów. Niewiastom pozostaje zostać barwnym tłem na kilku wątków. Jeszcze rzadszym okazem są ambitne bohaterki. Na szczęście, feministyczna literatura fantastyczna od kilku lat przeżywa swój renesans i coraz częściej płeć piękna staje na czele interesujących wydarzeń.

Celia S. Friedman na chwilę porzuciła charakterystyczne dla siebie SF na rzecz popularnego fantasy, czego efektem jest trylogia krwawych magistrów. Pierwszy tom, "Uczta Dusz", opowiada o Kamali, ambitnej czarownicy, która pragnie przełamać monopol mężczyzn w dziedzinie władania cudzymi duszami.

Niebezpieczna magia kojarzy się zwykle z destrukcyjną mocą, skierowaną na konkretny cel przez rzucającego zaklęcie. A jakby tak to właśnie rzucający czar również stał się ofiarą własnej magii? Na taki pomysł wpadła Celia S. Friedman, znana głównie ze swojej twórczości SF, okazjonalnie zajmując się typowym fantasy. Jej "Uczta Dusz" to kompleksowa powieść o ludzkiej psyche, otwierająca trylogię magistrów.

W wykreowanym świecie magia ma swoje źródło w duszy tego, który się nią posługuje. Każde rzucone zaklęcie powoli uśmierca maga, niszcząc jego duchową cząstkę i skracając życie. Ci, których wizja przedwczesnego zgonu napawa trwogą, mogą skusić się na wykorzystywanie dusz innych osób jako źródła mocy.

Dziękujemy wydawnictwu Prószyński i S-ka za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Czytaj dalej...

Odpowiedz
Co ty człowieku bredzisz ...chyba bardzo mało czytasz fantastyki

PS. Sam fakt że bohaterka jest kobietą nie czyni książki feministyczną
Odpowiedz
No nie powiesz, że żeńskie postacie w dużej mierze są głównymi bohaterami sceny fantastycznej, szczególnie bardzo popularnych tytułów. Oczywiście, znajdą się, ale w społecznym przekonaniu, to książę jest na pierwszym planie, bo księżniczka śpi, płacze w wieży czy jest zniewolona przesz jakąś maszkarę (to uproszczenie na bazie literatury dziecięcej).
Taki fakt nie, ale ambitnej kobiety łamiącej monopol mężczyzn, tak... w moim odczuciu.
Odpowiedz
Hmm... Lio, nie mogę pozostać bezczynna wobec powyższego komentarza. Dostaniesz kilka karnych książek do recenzji.
Odpowiedz
W fantastyce aż roi się od kobiecych bohaterek pierwszoplanowych, co nie znaczy że jest to literatura feministyczna, bo czy skąpo ubrane panienki w "Achaja" Andrzeja Ziemiańskiego są bohaterkami skierowanymi do kobiet?
Czy można nazwać Feliksa W. Kresa autorem feministycznym, bo pisze on o kobietach?
"Pieśni Lodu i Ognia" George'a R. R. Martina to dzieło feministyczne ????

Do przesady w ukazywani siły kobiecej (mimo że u niego bohaterem jest mężczyzna)
doszedł Robert Jordan w "Kole Czasu" a i nasz rodzimy Sabkowski lubi tworzyć silne babiszony !!

Przykro mi ale gówno wiesz o literaturze fantazy i nie wież co to jest nurt feministyczny...
Odpowiedz
Achaja może być traktowana, jako feministyczna, ale nie dlatego, że są tam skąpo odziane bohaterki, tylko dlatego, że te bohaterki przełamują męski monopol na wojsko. Co z resztą Lionel napisał trochę wyżej.

Przesadzacie z uogólnianiem. Ale aż się prosi o zapytanie "czym jest nurt feministyczny?", bo wydaje mi się, że to określenie tak samo rozwodnione jak "literatura kobieca".
Odpowiedz
A Czerwona Sonia łamie męski monopol na walkę mieczem ???
Achaja to taki żarcik erotyczny, nie porusza nawet w przybliżeniu jak wglądało by życie dziewczyny w wojsku.
Ofiarą gwałtu pada co trzecia amerykańska żołnierka a Achaja gania sobie w mini i macha mieczykiem
Odpowiedz
Drogi gościu, cieszę się, że argumentujesz swoje odmienne zdanie, ale jednak prosiłbym o zachowanie pewnego poziomu kultury wypowiedzi (piję do obraźliwego stwierdzenia "gówno wiesz").


Tonari no Totoro!
Odpowiedz
Faktycznie mnie poniosło i bardzo przepraszam

Po prostu przeraził mnie stan wiedzy waszego "recenzenta" ...
Odpowiedz
Książkę czytałem, ale nie do końca. Po prostu autorka początek tak zawaliła (irytująco chłodna bohaterka, niezgodności, relacje uczeń-nauczyciel potraktowane po macoszemu i dziwnie), że uznałem, iż nie ma sensu dalszego zagłębiania się w powieść. Ale czy "Ucztę dusz" można uznać za powieść feministyczną? Czytając początek, ja tak nie uważam. Główna bohaterka myślała tylko o sobie, gdzieś miała kobiety i ich prawa, a innych oznak feminizmu nie znalazłem. A bohaterek kobiecych jest faktycznie sporo, czasem nawet postacie żeńskie są ciekawsze od męskich - np. w "Zmiennoskórej".
Odpowiedz
Zapraszam do redakcji, bo zawsze przyda się osoba obyta w fantastyce, tylko trzeba będzie popracować nad ortografią, ale to da się naprawić.
Feminizm nie opiera się tylko na prawach kobiet, ale na ich roli w społeczeństwie, kulturze, skupia się na problemach kobiecości, stosunkach z mężczyznami, seksualnością, psyche.
Nadal uważam, że w porównaniu do liczby bohaterów męskich w światowej literaturze fantastycznej, to znikoma część. Silna kobieca rola główna nie opiera się na jej wojowniczości czy oczywistej seksualności, ale sposobie bycia, ambicji, bycia wampem, silną psychicznie matką, żoną, córką bądź kochanką.

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia wtorek, 25 września 2012, 13:57 napisał

Hmm... Lio, nie mogę pozostać bezczynna wobec powyższego komentarza. Dostaniesz kilka karnych książek do recenzji.


Tylko coś pikantnego, seksualnego, obrazoburczego, skandalicznego, bez infantylizmu, prosz.

Moja osoba zawsze musi stwarzać zamieszanie, normalnie zaczyna mnie to męczyć w życiu (^_−)☆.
Odpowiedz

Cytat

Feminizm nie opiera się tylko na prawach kobiet, ale na ich roli w społeczeństwie, kulturze, skupia się na problemach kobiecości, stosunkach z mężczyznami, seksualnością, psyche.

Chyba muszę pojechać do tego Poznania na kawę i fajki
Odpowiedz
W jakich to popularnych książkach fantasy kobiety są przedstawione jako bezbronne księżniczki ??
Podaj wreszcie jakieś przykłady...
Odpowiedz
http://www.goodreads....el_in_Distress

Archetyp kobiety w opałach jest głęboko zakorzeniony w fantastyce. W zasadzie był w niej od jej zarania - pierwsze Conany oprócz kobiet-wojowników miały bezbronne głupiutkie księżniczki, które barbarzyńca miał ratować. Come on, to jeden z podstawowych toposów w heroic fantasy i w nurcie Nowej Przygody.



Sygnaturowy elementarz gifów awaryjnych - używać tylko w ekstremalnych przypadkach:

SPOILER







Jak masz w poście kaczeńcowyˆ dopisek, istnieje duża szansa, że jest on mojego autorstwa.

Odpowiedz
Howard stworzył też czerwoną Sonię i dla równowagi wielu tchórzliwych facetów

"Nadal uważam, że w porównaniu do liczby bohaterów męskich w światowej literaturze fantastycznej, to znikoma część. Silna kobieca rola główna nie opiera się na jej wojowniczości czy oczywistej seksualności, ale sposobie bycia, ambicji, bycia wampem, silną psychicznie matką, żoną, córką bądź kochanką."

Przecież to, o czym piszesz dotyka też 80% męskich postaci tworzonych na jedną modłę, czyli facet co świetnie
walczy i chędoży.
Bardzo niewielu bohaterów jest ojcami jak np Eddard Stark i matkami jak Catelyn bo pisarze fantasy za
bardzo przywykli do pewnych nudnych stereotypów, upraszczających nie tylko kobiety, ale i mężczyzn.
Odpowiedz
Tak w zasadzie to nie do końca rozumiem co tutaj chcesz udowodnić.

Nikt tu nie bawi się w wyliczankę, nie widzę tu żadnej potrzeby jakiejkolwiek równowagi - jeśli stworzył postacie i takie i takie, oznacza to tylko tyle, że był pisarzem na tyle zdolnym, by móc kreować postacie nie tworzone na jedno kopyto - co nie zmienia jednak faktu, że z archetypu damy w opałach również korzystał.

Zgadzam się z Lio, że większość literatury fantastycznej, czy to fantasy, czy sci-fi jest zdominowana przez postaci męskie, taka już kanwa gatunku. No i niestety żyjemy też w takich czasach, że silnymi i twardymi kobietami, które we wnętrzu są takie uczuciowe i w sumie wrażliwe podniecają się przede wszystkim wanna-be feministki, dla których pojęcie feminizmu jest równie rozmyte co niejasne. Nie wiem, czasami silne kobiety przedstawione są fajnie (Bene Gesserit w Diunie), a czasami jest to zrobione tylko po to, żeby był kiepski kontrast i jak pisał Sapkowski w Rękopisie Znalezionym w Smoczej Jaskini "Imperatorowa do poskromienia".



Sygnaturowy elementarz gifów awaryjnych - używać tylko w ekstremalnych przypadkach:

SPOILER







Jak masz w poście kaczeńcowyˆ dopisek, istnieje duża szansa, że jest on mojego autorstwa.

Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia wtorek, 25 września 2012, 20:13 napisał

Chyba muszę pojechać do tego Poznania na kawę i fajki


Przyjeżdżaj! Mamy kawę, alkohole, papierosy z Moskwy, sziszę i inne specyfiki godne Warszafffki. (´ε` )♡

Cytat

Przecież to, o czym piszesz dotyka też 80% męskich postaci tworzonych na jedną modłę, czyli facet co świetnie
walczy i chędoży.


Jak wiadomo jestem pustakiem i mam dziury w mózgu, więc nie kumam co to zdanie ma do mojej "silnej kobiety". Ale poza tym również narzekam na brak ciekawych męskich postaci, nie tylko w literaturze fantastycznej.
Odpowiedz
Najpierw piszesz że:
"Kobiety w roli głównych bohaterów rzadko występują w szeroko pojętej fantastyce"

Twierdzę że jet ich bardzo dużo...trudne ?
Jest mnóstwo uznanych pisarek fantasy, a to że odkryłeś postaci kobiece w literaturze dopiero teraz to nie znaczy że ich tam
przedtem nie było.

"Zgadzam się z Lio, że większość literatury fantastycznej, czy to fantasy, czy sci-fi jest zdominowana przez postaci męskie, taka już kanwa gatunku"

Po prostu wypieracie takie książki
Odpowiedz

Cytat

Po prostu wypieracie takie książki


Ee? Ze świadomości?

Chciałbym poznać te... Uznane pisarki fantasy, o których mówisz. Zaznaczam, że mają być uznane i może nie wliczajmy w to Ursuli Le Guin i Joan D. Vinge, bo one obie są przez większość czasu saj-faj, no i piszą w swoich najpopularniejszych cyklach o - o zgrozo - facetach.



Sygnaturowy elementarz gifów awaryjnych - używać tylko w ekstremalnych przypadkach:

SPOILER







Jak masz w poście kaczeńcowyˆ dopisek, istnieje duża szansa, że jest on mojego autorstwa.

Odpowiedz
Radziła bym dokładniej zapoznać się z dorobkiem Ursula K. Le Guin '

Maria Zimmer Bradley- Cykl powieści o dziejach Drakoveru (liczy około 20tomów i kilkanaście antologii pióra jej wielbicieli)
W planach jest ekranizacji i miejmy nadzieje że lepsza od "Mgieł Avalonu"

Anna Brzezińska-Zwana królową polskiej fantastyki autorka np. Wiedźma z Wilżyńskiej Doliny
Urodzona w 1971 roku. Mediewistka. Obok Andrzeja Sapkowskiego jest najpopularniejszym polskim twórcą fantasy. Współwłaścicielka Agencji Wydawniczej RUNA.

Ewa Białołęcka-Jedna z najpopularniejszych polskich autorek fantastyki ostatnich lat. Urodzona w Elblągu, mieszka w Gdańsku. Zodiakalny Strzelec. Dwukrotna laureatka Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, najbardziej prestiżowego wyróżnienia dla polskich twórców fantastyki (za opowiadania „Tkacz Iluzji” i „Błękit maga”) i zdobywczyni tytułu Twórca Roku przyznanego jej przez Śląski Klub Fantastyki. Wielokrotnie nominowana do owych nagród. Jej książki i opowiadania wydawano również w Rosji i
Czechach

Maja Lidia Kossakowska- Faktycznie ona mało pisze o kobietach ...
Odpowiedz
← Nowości

Uczta Dusz na GameExe! - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...