Widelec, Wiedźma i Smok – recenzja książki


widelec wiedźma i smok

Pierwszy tom z serii "Dziedzictwo" był zaskoczeniem, bo nikt się nie spodziewał sukcesu piętnastolatka. A jednak Paolini dorobił się uznania i całkiem sporej rzeszy fanów (a nawet ekranizacji, ale biorąc pod uwagę jej jakość jest to coś, o czym najlepiej zapomnieć). Choć sam autor już przy zakończeniu serii o przygodach Smoczych Jeźdźców wspominał, że będzie chciał wrócić do stworzonego przez siebie uniwersum, sprawa przycichła. Cierpliwość została nagrodzona i Paolini odłożył na chwilę pracę nad nowym projektem, by podarować nam pierwszy tom "Opowieści ze świata Alagaësii", opatrzony w polskim wydaniu tytułem "Widelec, Wiedźma i Smok".

Minął rok odkąd Eragon i Saphira opuścili Alegaësię. Budowa nowej twierdzy Smoczych Jeźdźców pomimo trudności posuwa się naprzód, ale tak ogromne projekty zawsze ściągają mnóstwo kłopotów i stresu. Wiedziony chęcią oderwania się nad chwilę od nawały obowiązków, Eragon zwraca się z prośbą o pomoc do smoków, dobrych przyjaciół i obsady twierdzy. W zamian usłyszy kilka ciekawych wieści ze świata, zagadkowych opowieści dających więcej pytań niż odpowiedzi oraz starą legendę urgalskich szczepów, co może mu pozwolić na świeże spojrzenie na swoją sytuację.

Odpowiedz
← Artykuły

Widelec, Wiedźma i Smok – recenzja książki - Odpowiedź

 
 
Wczytywanie...