przebudzenie_cienie

Mały kącik ciastkarski

Nie wiem co mam upiec... Jakieś pomysły?
Odpowiedz
Myślałam nad tymi czekoladowymi z chilli, ale chciałabym żeby Nazin też ich spróbował, a do poniedziałku raczej nie wytrwają. xD
Odpowiedz
Tez dzisiaj myślałam nad czekoladowymi z chilli. Taka synchronizacja.
Odpowiedz
Co do ciastek z chili - spłońcie. Sama od dawna mam na nie chrapkę, ale nie mam jakiegoś składnika/zamiennika (o ile w ogóle jest)
Odpowiedz
A do czego potrzebujesz zamiennika?
Odpowiedz
Pewnie do chilli.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Zrób ciastka z pieprzem zamiast chilli, a co tam
Odpowiedz
To wtedy nie byłyby ciastka z chili, na które mam chrapkę.

Golden syrup. Tak, wiem, można go zrobić samemu. Z moimi lewymi łapami do gotowania - prędzej przypalę niż coś mi wyjdzie.
Odpowiedz
Zrobić i Ci wysłać? W "paczce, która cały czas rośnie"? xD
Odpowiedz
Co Ty mi tam ładujesz...? xD
Odpowiedz
To był żart Noire.

A golden syropu nie da się po prostu zastąpić miodem? Ja chyba parę razy tak robiłam.

W ogóle może to wydzielę i wrzucę gdzieś na forum, jako "mały kącik ciastkarski"? Może ktoś jeszcze się dołączy ze swoimi poradami?
Odpowiedz
Oo, całkiem niezły pomysł.

Miód średnio; toleruję go niestety jedynie w piernikach, a i tak ledwo Trudno, zostaje obejść się smakiem/olać golden syrup/zrobić Snickerdoodles!
Odpowiedz
Nie lubisz miodu? oO

A co do wypieków, macie jakiś sprawdzony(!) przepis na banoffee pie?
Odpowiedz
Yup, nie lubię. A zwłaszcza jego zapachu... Brrr.

I niestety nie Aczkolwiek wydaje mi się, że wszystko, co jest na magicznym MW, jest sprawdzone. Jeszcze nie zdarzyło mi się na tym naciąć...
Odpowiedz
Ale w cieście go prawie nie czuć. Szczególnie zapachu, chociaż chyba nie znam osoby, która kochałaby miód za sam jego zapach.
Odpowiedz
"Prawie"

I o ile zgodzę się, że sam zapach miodu w cieście się ulatnia, to mimo wszystko kręcę nosem na wszelkie wypieki z tym felernym składnikiem.

Pomijając już miodowy aspekt - z ciekawości, jakie są wasze popisowe wypieki? Takie, które - choćby się paliło i waliło - zawsze wyjdą i będą najlepsze w świecie? W moim przypadku to szarlotka, a ostatnio także Snickerdoodles
Odpowiedz
← Karczma

Mały kącik ciastkarski - Odpowiedź

Wczytywanie...