walizka

[TESIII] [Bloodmoon] Zazdrosna żona vs. Erna Cicha

Mam takie pytanko: uganiając się po mroźnych pustkowiach natrafiłem na chatkę, w której siedziała mało sympatyczna pani. Równie mało sympatycznym głosem nakłaniała mnie, abym zarżnął kochankę jej męża - Ernę Cichą z wioski Skaal. Oczywiście odmówiłem (nie jestem zbirem do wynajęcia!), ale z ciekawości sprawdziłem dom Erny w wiosce, a później znalazłem ją samą (chyba najładniejsza kobieta w Morku...) z ukochanym. Na czym w ogóle polega ta misja? Czy faktycznie mam zaciukać niewinną osobę tak sobie, na prośbę zadrosnej żony? Nie ma tam jakiegoś drugiego dna? Przecież to istny idiotyzm - wzgardzonej żonie przydałby się raczej dobry adwokat, a nie płatny zabójca.
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
nie zapominaj ze to sa nordowie. a nordowie to prawie wikingowie chyba wiec oko za ok zab za zab, a jak nie to pod topor^^. a szczerze mowiac to ja nie widzialem tej misji wogole
Odpowiedz
Misję możesz zaliczyć jak znajdziesz dom Kjolver (to właśnie ta obrzydliwa baba, która zleca ci morderstwo) na północ od Kruczej Skały. W sumie myślałem, że ta misja jest związana z czymś głębszym - Erna jest np. podstępną lafiryndą, która wykorzystuje biednego naiwniaka, albo demonem w ludzkiej skórze, albo agentem kompanii albo..., sam już nie wiem czym :lol: . A tu taka trywialna i obrzydliwa misja. Gdyby Kjolver miała choć odrobinę honoru, to zamiast wynajmować osiłka - sama stawiłaby czoło Ernie. Ponieważ oczywiście ani mi w głowie mordować zakochanych - chciałem się dowiedzieć, jak się ta cała historia kończy...
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
Zabij ja ta wredna zone i po sprawie. Moze dostaniesz nagrode od zakochanych :wink:

Niestety w Morrowindzie nie ma takich pieknych watkak z druga glebia jak w innych grach. OFFTOPIC: Nie wiecie moze czy jakas firma wysyla tez gre za granice? Bo bym sobie w koncu w NwN pogral, a nie chce niemieckiej wersji.... :cry:
Odpowiedz

Cytat

Zabij ja ta wredna zone i po sprawie. Moze dostaniesz nagrode od zakochanych  :wink:  


Wiesz co, przecież ty masz rację..., że też na to nie wpadłem. Wyrwę chwasta! A co do twego OT..., hmmm..., musi coś takiego być. Poszukaj, a znajdziesz. Jak będę miał czas, to też się rozejrzę za podobną firmą. NWN po niemiecku? Brrr! Aribeth von Tylmarande? Burg Nie zamiast Zamku Never? Fuj! :lol:
He is worried about what may happen when he passes on. So am I, but it is something I shall not dwell upon. I shall love him because he is deserving of my love, not because he saved me, not because he is human, not because he is a Hero of Neverwinter. No, I love him for the man he is.

lady Aribeth de Tylmarande




Odpowiedz
Ale macie problemy, ja zabijałem ludzi tylko po to żeby zovbaczyć czy moze mają coś fajnego, albo jak mi przejście w drzwiach blokował a nie chciało mi się meczyć a Ty dla zadania nie chcesz
I am the Lord and Master of the Sword
See Magic in my eyes
That Force became my endless curse
Witcher is my name
adrenaline burns me inside
All Spirits from the Past protect the souls which never rest…
Odpowiedz
← The Elder Scrolls

[Bloodmoon] Zazdrosna żona vs. Erna Cicha - Odpowiedź

Wczytywanie...