posiadlosc

Jade Empire

hmmm, dać punkcik xp na styl obraźliwego łokcia, czy może zainwestować w styl lubieżnych dziąseł?
Przed takimi perypetiami staniesz w Jaded Empire...
Zaczyna się typowo, jesteś uczniem mistrza, stosujesz sparingi z innymi uczniami w ringu, napadają
Ci na szkołę, mistrza porywają no i hej przygodo...
Przyjemna odmiana po tych wszystkich elfach, smokach itd
Nie ma wolności tak jak w Oblivionie czy Gothicu, bardziej to wygląda jak KOTOR, można walczyć
bronią lub rączkami & nóżkami , także miłośnicy grzebania w statsach przy okazji level up`a
będą zawiedzeni. Ot, taki KOTOR w świecie samurajów. ;]
GET WISE, LEGALIZE !!!!
Odpowiedz
Co by tu jeszcze dopisać?... Chi zamiast many, koncentracja, możliwość zamienienia się w ogromną żabę... Taka fajna zręcznościówka

Ale szkoda, bo ja bardziej wolałem właśnie te elfy, smoki itp.

PS. Jade Empire, a nie Jaded Empire


'Jeżeli płaczesz nad tym, że w twoim życiu słońce zapadło za horyzontem, łzy przeszkodzą ci dostrzec piękno gwiazd.'
Odpowiedz
Przyznam się, że pograłem w JE tylko przez chwilę. Zraziła mnie dosyc specyficzna grafika (wyblakłe pastele) i system walki. Czytając zapowiedzi oczekiwałem, że będziemy miec tu do czynienia z naparzanką, serie ciosów, kombosy, kombinacje, a tymczasem wszystko sie sprowadza do zwyklego naparzania... Owszem, napewbo w późniejszej fazie rozgrywki pojawia się sporo stylów i broni które urozmaicają walkę ale mi się jakoś nie chcę na to czekac...
Odpowiedz
Fabuła nawet fajna, ale jednak
główna bohaterka i grafika mnie dobiła.

Szczerze mówiąc na prawie wszystkich
stronach w których byłem i glosowałem
dawałem JE 2,5
☻/
/▌
/ \
BOB!
Odpowiedz
Niedawno przeszedłem gierkę. Całkiem niezła, fabuła jest genialna. Walki są trochę cienkie, a jak się ładuje w Skupienie to każdego boss'a się ogrywa na bullet time z mieczykiem. Generalnie gierka fajna, chociaż zbyt mała wolność wyboru i ogółem sama wolność. Linowe toto. Mimo to, polecam!
Odpowiedz
Też przeszedłem, zajęło mi to raptem jedną nockę, czyli jakoś tak króciutka... Ale mam jedno pytanie: wie ktoś, na co komu to niklowane żelazo?
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
Ja nie wiem. Nie przelazłem jeszcze, choć zacząłem grać przed wakacjami a teraz nie mam czasu... o.O Podoba mi się fabuła i realia w których jest osadzona gra, choć walka mnie przeraża. Często gra nie reaguje na moje "rozkazy i polecenia", więc walczy się dość ciężko. Ale też polecam. Radzę się wczytać w szczegóły. Np. w te tabliczki, co czasem gdzie stoją... ciekawe są


Jeśli kłamię, niech wejdę krasnoludowi w drogę!
Jestem krasnoludem, który wziął sobie za żonę uroczą dziewoję o pięknych kształtach. Zapamiętaj to! Jestem uparty, groźny i mam drewnianą chochelkę obitą różowym futerkiem. Lepiej ze mną nie zadzierać.


[color="red"]Pec Ci w oko...
Niech będzie pochylony...


Cóż, jeśli kiedykolwiek będziesz w potrzasku...
...to napisz petycję ;p
[/color]
Odpowiedz
Gra bardzo fajna, do walki się można przyzwyczaić, fabuła jak dla mnie genialna, chociaż nieco liniowa.... Ogólnie realia fajne, silnik KotORa , więc i grafa podobna. Najbardzej się zawiodłem, bo niby RPG, a jednak, ekwipunek i statystyki cieniutko rozbudowane
Three Rings for the Elven-kings under the sky,
Seven for the Dwarf-lords in their halls of stone,
Nine for Mortal Men doomed to die,
One for the Dark Lord on his dark throne
In the Land of Mordor where the Shadows lie.
One Ring to rule them all, One Ring to find them,
One Ring to bring them all and in the darkness bind them
In the Land of Mordor where the Shadows lie.
Odpowiedz
Poprawka: Action RPG. A i z RPGa ma to co dla mnie najważniejsze: dialogi. I to zarąbiste!
Odpowiedz
Gra ogólnie dobra, ale nic poza tym. Oryginalny świat i klimaty, dobra fabuła (ten ostatni zwrot akcji mnie osobiście strasznie zaskoczył) oraz całkiem ciekawy system walki.

Największym mankamentem jest oczywiście to, że gra jest strasznie krótka (grałem może z cztery dni i niespecjalnie się śpieszyłem). Za mało jest też na mój gust zadań pobocznych i lokacji, w których mogą one się pojawić. Aż chciałoby się odwiedzić "Wrota Feniksa" i Daleki Wschód lub porozwiązywać kilka ciekawych zadań w kryjówce Zabójców Lotosu czy Dworze Cesarza. BioWare chyba zabrakło pomysłów, a szkoda.

Warta zagrania (tym bardziej, że teraz można grę kupić za żenująco małe pieniądze), ale mnie osobiście rozczarowała.
Odpowiedz
Dla mnie najciekawszym aspektem gry są lokacje. Zwłaszcza te późniejsze, poczynając od cesarskiego miasta. No i Kang. Ten maniak jest zarąbisty. Ale fakt, brak zadań pobocznych jest mocno odczuwalny.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
Póki co gra jest warta tego 12,99.
Mam tylko pewien problem: W pomieszczeniu z super-ekstra-hiper-zajebistym-latawcem napotykam ogra+demony+jakieś tam sierściuchy. Wg poradnika mam iść prosto do Gao tylko, że... na przejściu stoi jakiś bamber i nie mogę go wyminąć! Czy to jakiś bug?
Lfp for GvG
Odpowiedz
Hmm, chyba bug. Ja tam musiałem jedynie natłuc wszystkiemu, co miało wobec mnie podobne zamiary i droga stanęła otworem. Żadnych bamberów (co to w ogóle ma być?). Swoją drogą, Kand ma fajną przeszłość, takiego towarzysza jeszcze nie miałem.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
← Inne cRPGi

Jade Empire - Odpowiedź

Wczytywanie...