walizka

Stacja księżycowa, eksploracja, kolonizacja

Czy według was, wybudowanie stacji księżycowej to dobry pomysł?

Uważam, że to dobry pomysł. (15 głosów [100%])
Nie wydaje mi się, by to był dobry pomysł. (0 głosów [0%])
Tak ta teoria mówi o tym ze w ziemię coś jebsneło... coś naprawdę dużego i z wyrzuconej na orbitę masy po pewnym czasie narodził się srebrny glob.
Ekht zastanów sie jakbyś miał wylądować na czymś co jest usiane głazami wielkości od twojej głowy do malucha. Ja sądzę ze mogło by być to z deczka trudne biorąc pod uwagę to ze sprzęt kosmiczny to raczej sypliwe konstrukcje...
Odpowiedz
Odnośnie tego problemu nowego samolotu amerykańskiego. Właśnie sobie doczytałem o materiałach i wątpię, by przyczyną niszczenia się płytek była wysoka temperatura. Musi być ona chyba wyższa niż 4000 stopni C, ponieważ materiał o najwyższej znanej temperaturze topnienia to węglik hafnu - 4150 stopni C. Już krzemionka ma 1715.
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
Nic prostszego Policz sobie siły oporu przy prędkościach rzędu od 11000 do 23000 km/h. Wydaje mi się być całkiem prawdopodobne występowanie takich temperatur. Wahadłowce wchodzą w atmosferę (bardzo rozrzedzoną) pod ostrym katem i się rozgrzewają do czerwoności...

A swoją drogą to jak sobie wyobrażasz zbudowanie całego samolotu z takich węglików?
Odpowiedz
Ekht chciałeś powiedzieć pokrytego taką powłoką z węglików. Tak jak wahadłowce są pokryte tą masą porcelanową czy jakąś tam. Reszta to już sprawa izolatorów.

Co do rozgrzewania do czerwoności to pół biedy... obiekt nagrzany do temp około 500 *C już świeci własnym światłem... Znaczy się czerwony robi. Przy temp około 4k stopnia takie coś paliło by się jak lampka na choince a tak na poważnie mógłbyś pomylić to z wielkim meteorem palącym się w atmosferze. Ale ze materiał nagrzał się do białości nie znaczy że już się topi
Odpowiedz
Krytykujecie setki ludzi którzy jednak chyba wiedzą co robią i mają do tego kosmiczne pieniądze i środki. Jeśli mówią, że im się rozwala z powodu temperatury to znaczy, że jest to z powodu temperatury...
Odpowiedz
Ale kto krytykuje? Ja tylko mówię o materiałach.

Cytat

... rozwalają się w powietrzu bo nie wytrzymują temperatur (owszem, to jest 1300 stopni, ...

Sam to napisałeś, więc trochę się zdziwiłem. Temperatura musiała być dużo wyższa.

A jeszcze wracając do tematu, to właśnie niedawno przeczytałem nareszcie "Solaris" (szkoda, że już po śmierci Lema). I muszę przyznać, że to wspaniała książka. Opisy oceanu, wydarzeń na stacji, uczuć bohaterów, naprawdę dobre. Koniec niepewny, trochę smutny. Warto przeczytać. Muszę dostać jego inne książki.
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
Więc widać, że 1300 stopni przy takiej prędkości przez wiele godzin musi wykańczać materiały...

A co do Lema to przeczytaj sobie koniecznie:

Niezniszczalnego (trochę podobne do Solaris ale takie bardziej zjadliwe)
Eden (j.w.)
Dzienniki Gwiazdowe Ijona Tichy'ego (zadziwiające poczucia humoru Lema)
Pirxa (to akurat klasyka, chyba czytałeś)
Powrót z Gwiazd (też fajne, a'propos tego tematu dobre)
Bajki robotów (zwana również Cyberiadą)


I zupełnie z innej beczki godne polecenia jest Śledztwo - uwaga, uwaga - kryminał rodem z Archiwum X Warto...

Za to moim zdaniem należy unikać działalności filozoficznej tego pana. Przeciętnego człowieka może tylko rozboleć po tym głowa.

Summa technologiae, Golem XIII, Bomba Megabitowa - zabierałem się do nich pełen chęci i zapału ale po jakichś 60 stronach dochodziłem do wniosku, że nie wiem co czytam. Trochę jak wdępnięcie w bagno.
Odpowiedz
Problem w tym, że dostanie Lema i np. Diuny w księgarniach jest trudne. Nawet na Koszykowej w Taniej Książce go nie było. Jeszcze pojadę do empiku w Centrum.

A, i chyba Pirxa nie czytałem niestety...
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
Losy astrogatora Pirxa przewijają sie chyba jeszcze gdzieś. Ale niestety do tytułów nie mam pamięci...

We Fiasku są opisane te poszukiwania na lodowej planecie? 'Ktoś' (prawdopodobnie Pirx) zamraża się by uniknąć śmierci, a potem go składają? Dobrze kojarzę?

PS. Póżniej wydzielę te posty do nowego tematu.
Odpowiedz
Pirx ginie w akcji ratunkowej, po czym go składają i nawet nie ma pewności, czy to on przeżył, czy ktoś zamiast niego. I ten ożywieniec rusza na poszukiwanie obcych, razem z ekspedycją.
Odpowiedz
← Karczma

Stacja księżycowa, eksploracja, kolonizacja - Odpowiedź

Wczytywanie...