dziki_zachód

Czy RPG was pociąga?

Czy RPG was pociąga, fascynuje? Co widzicie w RPG? Czy dla was jest forma rozgrywki, jaką jest RPG? Co sprawia, że gracie lub w przeszłości graliście w RPG?

Temat zacznę swoją skróconą wypowiedzią. RPG jest dla mnie jedną z bardziej preferowanych form rozrywki, lecz to wciąż tylko rozrywka. Minęły u mnie czasy fascynacji RPG, jakoby było to "coś wielkiego". Lubię grać w RPG, gdyż lubię grać bohaterem mając możliwie mało ograniczone możliwości (ramy ujęte możliwościami postaci), eksplorować świat i wykorzystywać otoczenie, tworzyć akcję i fabułę.

Co takiego jest w RPG, waszym zdaniem?
Odpowiedz
Czy "coś wielkiego", czy nie, bez wątpienia jest to forma rozrywki. Dość specyficzna, dla mnie najbardziej rozwijająca intelektualnie i emocjonalnie. Wymaga dużych nakładów czasu, jeszcze większych nakładów chęci i humoru, dzięki czemu powstaje coś absolutnie wyjątkowego
Odpowiedz
Przyznam, że mnie RPG-i pociągają. Mają barwne światy, czasem nawet piękne graficzne, duże i otwarte. Dużą rolę odgrywa w nich fabuła, a ja przyznam, że za takowymi ułomnymi nie przepadam. Rozwój postaci i klasy - w większości przypadkach mamy całkowitą dowolność, co mi się bardzo podoba (największy wybór z tego co pamiętam był w "NwN2"). Często oferują towarzyszy - i tu największy plus, gdyż lubię poznawać nowe ciekawe postacie w grach (zresztą także w realu, ale tam nie spotkam żadnego krasnoluda, elfa czy gnoma ). Ostatnio jest też moda na masę wyborów, a ja kocham podejmować decyzje, które zaważą na dalszych losach świata. No i RPG-i są długie. Inne gry przechodzi się zwykle krótko. Że nie wspomnę, iż nawet nie potrafię ich przejść (zwykle mam dosyć po kilku godzinach). Zgadzam się z Wiktulem, że RPG-i rozwijają także intelektualnie i emocjonalnie, co powoduje, że zwykle przechodzę je całe. Choć niektórym grom z tego gatunku tego brakuje, jak choćby "Skyrim", gdzie rozgrywka sprowadzała się do samej walki i nie posiadała nic emocjonalnego.
Odpowiedz
[quote name='"krzysiewy"]Rozwój postaci i klasy - w większości przypadkach mamy całkowitą dowolność' date=' co mi się bardzo podoba (największy wybór z tego co pamiętam był w "NwN2"). Często oferują towarzyszy - i tu największy plus, gdyż lubię poznawać nowe ciekawe postacie w grach (zresztą także w realu, ale tam nie spotkam żadnego krasnoluda, elfa czy gnoma ). Ostatnio jest też moda na masę wyborów, a ja kocham podejmować decyzje, które zaważą na dalszych losach świata. No i RPG-i są długie. Inne gry przechodzi się zwykle krótko. Że nie wspomnę, iż nawet nie potrafię ich przejść (zwykle mam dosyć po kilku godzinach). Zgadzam się z Wiktulem, że RPG-i rozwijają także intelektualnie i emocjonalnie, co powoduje, że zwykle przechodzę je całe. Choć niektórym grom z tego gatunku tego brakuje, jak choćby "Skyrim", gdzie rozgrywka sprowadzała się do samej walki i nie posiadała nic emocjonalnego. [/quote']

Odnoszę wrażenie, że piszesz o cRPG, natomiast w tym temacie jest o RPG ("RPG bez prądu").
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik von Mansfeld dnia wtorek, 3 kwietnia 2012, 08:01 napisał

Odnoszę wrażenie, że piszesz o cRPG, natomiast w tym temacie jest o RPG ("RPG bez prądu").

Aż sprawdziłem czym się różnią, bo myślałem, że RPG i cRPG to to samo To jeśli mówimy o RPG-u - to muszę go wypróbować. Obecnie czekam na nową sesję. Ale myślę, że nie jest taki fascynujący - brałem udział w jednym i zwykle MG nie miał pomysłu, co ma się dziać dalej.
Odpowiedz
No to wszystko zależy od ludzi, z którymi grasz, ja takie sesje dobrze wspominam, ciekawa i wciągająca rozrywka, sam preferuję rozgrywki z przewagą walki nad fabułą, jak na razie tylko D&D i zapewne w najbliższym czasie to się nie zmieni.

Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Sosna dnia niedziela, 6 maja 2012, 21:35 napisał

sam preferuję rozgrywki z przewagą walki nad fabułą

O, serio? A czemu tak? Walka szybko może się znudzić, a fabuła jeśli jest dobra... może przyciągnąć na długie godziny
Odpowiedz
Mnie RPG bardzo pociagaja szczególnie Neverwinter Nights i Lady Aribeth w nim występująca.
Odpowiedz
Co takiego jest w tym zebraniu gróbki znajomych w jednym miejscu i czasie? Wyciągnięcie kartki papieru z tabelkami i ołówka, tudzież zeszytów, map, kostek i podręczników (mg miał zwykle ciężko) z zewnątrz nie wydaje się ciekawe. Jak ktoś tylko tego posłucha to zobaczy paczkę ludzi w której każdy opowiada los jakiegoś człowieka. Po co to? Jednak gdy człowiek usiądzie, zobaczy klasy, czy klany, czy profesje za pierwszym razem to myśli o chciałbym być tym, z tym to bym siał zniszczenie, to jest świetne. RPG daje nam najpierw możliwość stworzenia, potem rozwijania. Bohater z pod naszej ręki będzie szedł w bój na nasze życzenie, ba to my się nim stajemy. Nie ważne kto kim był przedtem. W ciągu tych paru godzin jestem wojownikiem z dwoma mieczami, rycerzem Jedi na wygnaniu, ochroniarzem z cyberręką w spelunie utopii, albo wampirem pragnącym władzy starszych. Żadna gra komputerowe nie da mi tego, mało która książka jest w stanie zapewnić podobne emocje. O filmach nie ma co wspominać (choć kilka dobrych jest). Myślałem, że już jestem za stary. Minęły już dla mnie czasy co tygodniowych spotkań. Ale wiecie co? To siedzi. Rok mija od ostatniej sesji która i tak była po sporej przerwie i jak gadałem ostatnio ze starym znajomym (mym mistrzem, graczem i współgraczem) wspomnienia powróciły jak żywe. Nadal tego chcę. Nadal mam ochotę usiąść z kartką papieru i słuchać jakiegoś gościa o tym że las jest zielony a ściółka sucha i chcę mówić co za raz zrobię.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
Strona fabularna może być ciekawa nie przeczę, ale wolę stronę mechaniczną gry, spotykałem się z sesjami, w których mechaniki prawie nie było i nie ukrywam nudne to dla mnie jest i to strasznie, wolę rozwijać swoją postać, walczyć, wymyślać ciekawą taktykę i tyle, jeżeli jest w tym domieszka ciekawej fabuły to tylko lepiej

Odpowiedz
Zatem mamy tu przykład doskonałej odmienności zdań Sesja bez rzutu kostką, bez kart postaci, tabel statystyk i szelestu stron podręcznika to prawdziwa definicja role play'u i sens zabawy, dla której jedynie pomocniczym dodatkiem ma być sama mechanika. Jest to oczywiście niezmiernie trudne, zarówno ze względu na sporność wielu kwestii w trakcie rozgrywki, jak i uniwersalną przyjemność z rozwijania potęgi swej określonej współczynnikami postaci. Jednak dla mnie nie ulega wątpliwości, że mechanika zła, zbyt skomplikowana, ograniczająca grę na rzecz matematycznych reguł i kostkologicznych zależności, nadaje się jedynie do śmieci lub dowolnej interpretacji doświadczonego MG, który za jej pomocą (lub pomimo niej) potrafi wycisnąć maksimum z fabuły świata Wielokrotnie natrafiamy na system, którego mechanika odstręcza swym skomplikowaniem i brakiem intuicyjności, który utrudnia grę, a jednak sam świat i scenariusze przez niego oferowane prezentują się znakomicie - przykładem chociażby Neuroshima, Call of Cthulhu czy nowa, polska Robotica, której recenzję niebawem zobaczycie na GameExe.

Przy okazji - zapraszam Cię do którejś z naszych sesji na forum Sosna, może rpg bez mechaniki w takiej formie da Ci się poznać jako coś ciekawszego
Odpowiedz
Ja w RPG nie przepadam za zbyt skomplikowaną mechaniką, chyba, że jest ona bardzo ciekawie zrobiona. Sam mistrzuje sesje na pewnym forum, ale zawsze na zasadzie storytellingu
Na co komu świetna mechanika i skomplikowany rozwój postaci jeśli nie ma dobrej fabuły i/lub świat jest nieciekawy?
Odpowiedz
Ja mam bardziej na myśli spotkania w realu, wersje forumowe nie przemawiają do mnie, właśnie dlatego, że mechanika jest tu cięższa do zastosowania.

Odpowiedz
Dlatego właśnie proponuję Ci forumową sesję bez mechaniki, żebyś zobaczył, że może się to bardzo dobrze sprawdzać w tej wersji
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Wiktul dnia wtorek, 8 maja 2012, 14:20 napisał

Dlatego właśnie proponuję Ci forumową sesję bez mechaniki, żebyś zobaczył, że może się to bardzo dobrze sprawdzać w tej wersji


Popieram w 100%. Forumowe sesje są bardzo ciekawe i bardzo mnie zainteresowały.Żałuję że nie mam dostępu do takich realnych, ale PBFy sprawiają, że dobrze się bawię.
Mechanika nie zbyt mnie interesuję.Wolę opowieści albo działania graczy, którzy i tak wymyślają świetne taktyki

\"Kroczysz mroczną drogą, ale jest ona najmroczniejsza dopiero wtedy, jeżeli zamkniesz oczy\"


"Czasami mały aniołek musi utrzymywać pozory"
Odpowiedz
Dlatego też wszystkich chętnych zapraszam do moich i naszych ogółem PBFów, a wszystkich spragnionych czegoś nowego i fajnego polecam nowy system "Robotica", o którym co nieco dowiecie się tutaj: http://gexe.pl/ksiazk...-i-podrecznika
Odpowiedz
Ja lubię RPG ponieważ to szczerze mnie odpręża lubi sobie trochę popisać , czy czasem rzucić kostką z kolegami.
A long time ago in a galaxy far, far away....
Odpowiedz
Hmm jest tyle powodów dla których poświęcam czas na RPG. Napiszę tu o jednym, a bardzo istotnym, a mianowicie o klimacie różnych lokacji odwiedzanych przez nas i przez nasze postacie. Krainy lodowego wichru, Neverwinter, Podmrok są to lokacje z wielkim potencjałem, który umie wykorzystać doświadczony mistrz gry, zapewniając nam w ten sposób godziny dobrej zabawie w gronie przyjaciół.
Odpowiedz
RPG (NIE cRPG) jest zaje... fajne kto by nie chciał od czasu do czasu przerwać kultystom rytuał, albo wpaść do Podmroku odwiedzić Ilithidy?
Ale dużo zależy od graczy, a jeszcze więcej od MG, więc jedna osoba, której się ,,nudzi" i wku... rza innych może zepsuć całe godziny świetnej zabawy.
Jest starożytne przysłowie: ,,Czy to DeDek, czy Warhammer to ty musisz niszczyć dalej." I to jest sensem życia!
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
← Ogólnie

Czy RPG was pociąga? - Odpowiedź

Wczytywanie...