walizka

[TESV] Wasza postać

Chciałam podpytać pogrywających namiętnie w "Skyrim", jaką gracie postacią? Jaką rasą? Kobietą czy mężczyzną? W jakie umiejętności inwestujecie i planujecie inwestować? Które omijacie szerokim łukiem? Jaki jest Wasz styl: cichy zabójca czy przednie mięso armatnie? A może krystaliczny mag? Chociaż zdaje sobie sprawę, że ta część TES wybitnie pozwala być wszystkim jednocześnie na całkiem niezłym poziomie, no ale..

Gram kobietą (z przyczyn estetycznych, nie potrafię stworzyć przystojnego mężczyzny). Wybrałam rasę: cesarski. I co mnie w tym kierowało - troszkę kasa, ale bardziej to, że odpowiadało to w miarę mojej pierwszej wizji bohaterki pancernika, walczącej buławą z tarczą(akurat w TES mam słabość do toporów i buław) i czasami rzucającej ogień niszczycielski w towarzystwie atronacha ognia. Niezłe głupie kombo, nie? Co więcej, dodałam jeszcze do tej swojej misternej wizji skradanie i strzelanie z łuku. Czyż nie jestem super herosem?

Cóż mnie skłoniło do takiej różnorodności.. Lubię walczyć na przednim froncie, dlatego inwestowałam w ciężki pancerz i buławy. I nadal ten styl jest przydatny, zwłaszcza jak podróżuje głównym traktem, że już nie wspomnę o zetknięciu się ze smokiem. Ale kiedy wchodzę do jaskiń, podziemi, moja dzielna bohaterka zrzuca ciężki pancerz, zakłada lekki i z łukiem skradam się do oporu w ciemnościach. Kiedy zostaje zauważona, szybko ładuje we wrogów niszczycielskim ogniem, a na koniec biorę buławę i tarcze, i walczę! Także żołnierz uniwersalny.

Skupiam się w wyborze umiejętności głównie na broni jednoręcznej, ciężkim i lekkim pancerzu, zniszczeniu, a dalej na łucznictwie, skradaniu i blokowaniu. Dalej chciałabym z czasem dodać jakieś punkty do przywoływania, i może kiedyś na retorykę. Nie znoszę zaś takich cech jak okradanie, kowalstwo, zaklinanie, iluzja czy przemiana. Skoro mam taką rasę, a nie inną, nie widzę sensu pompowania punktów w kowalstwo - znajduję teoretycznie troszkę więcej złota niż inne rasy, także będę je po prostu kupować.
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Odpowiedz
Styl: Cichy zabójca.
Płeć: Facet, inaczej ciężko byłoby mi wczuć się w postać
Rasa: Bosmer. Nie lubię elfów. Kiedy mam w grze mam do wyboru zabić elfa lub podać mu pomocną dłoń, zazwyczaj wybieram tę pierwszą opcję. Niestety, chciałem stworzyć łucznika (bo wiedziałem, że w "Skyrim" walka wręcz będzie kiepska), więc leśny elf był jedynym słusznym wyborem.
Umiejętności: Stawiam na łucznictwo, skradanie, otwieranie zamków i lekki pancerz. Zmarginalizowałem kradzież kieszonkową (którą chciałem rozwijać), gdyż nie znalazłem jakiegoś szerszego zastosowania dla tej umiejętności (biedy nie klepię, a lepsze przedmioty można znaleźć zawsze w dwemerskich ruinach). Starałem się nie inwestować we wszystko, bo jak dla mnie to delikatnie niszczy klimat i wedle starej zasady - ten kto jest od wszystkiego, jest do niczego
Odpowiedz
"Walhell - dzielny Nord. Chłop na schwał. Twarz jego zdobią barwy wojenne. W żyłach jego, krew wilka płynie."

Zrobiłem go pod łuki + skradanie.
Fajny klimacik, strzała w oko nie wiadomo skąd. Kryty over 9k. 0 walki w ręcz. Szybkie naciąganie łuku + wytrącenie celu (czy jak się to tam zwało) + Nieugięta siła + huragan? (ten 'teleport')

Styl ten ma swoje plusy. Jak dobrze pójdzie, to wróg nie ma szans podejść. Gorzej, o wiele gorzej jest jak wrogów jest więcej, albo jak jest wypakowany. Tutaj sprawdza się jedyna taktyka shot n' run.
Wszystko fajnie, ale powoli taka gra zaczyna przynudzać. Żadnych zwrotów akcji, żadnych krytycznych momentów.
Zagrałem dla porównania magiem i 'wojownikiem' z tarczą. O ile ten 1 wydał mi się nudy, to drugi ma swój charakter. Niczym Maximus wkraczam do jaskini i naparzając mieczem i tarczą naprzemiennie, eliminuję wrogów.
"Hi ho hi, it's off to war we go..."


Hedon, Rinsed in post-human shadows A monument scorned by the teeth of time
Odpowiedz
Płeć - mężczyzna, tak jak Tokar, grając kobietą nie mogę wczuć się w postać.
Styl - Wojownik z bronią dwuręczną
Rasa - Breton, nie chciałem grać elfem, bo w Skyrim głupio wygląda, a te jaszczurki i futrzaste cosie też nie bardzo mi pasują.
Umiejętności - swoją postać rozwijam w broni dwuręcznej (używam wielkiego toporu), retoryce i ciężkim pancerzu. Rzadko używam umiejętności maga, czasem
SPOILER
zmieniam się w wilkołaka.
W ogóle nie używam łuku - wręcz mi się fajniej gra. Podobają mi się ciosy kończące - w łeb toporem albo
SPOILER
rozszarpanie przez wilkołaka.
Podróżuje z towarzyszem (nie lubię grac solo) i psem, którego niedawno kupiłem. Nie inwestuję w magię, tylko w kondycję i życie.

[Dodano po 4 godzinach]

Zmieniam zdanie - czasem jednak potrzebny jest łuk - ze smokiem
Odpowiedz
Dokładnie. Nigdy do tej pory w TES nie grałam postacią, która strzela z łuku. Ale to chyba najlepszy sposób by poradzić sobie ze smokiem.. Dlatego też moja postać jest tak strasznie wielofunkcyjna, co na dłuższą metę pewnie okaże się zgubnym rozwiązaniem. Tym bardziej, że ja zawsze bardziej wolałam tradycyjną rozwałkę niż chowanie się po cieniach.
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Odpowiedz
Co to w ogóle było? Strzelił w górę, usiadł, a koleś dostał w łeb strzałą - i od razu zginął! Szkoda tylko, że straże i tak go zaatakowały. Słyszałem o sytuacji, gdzie gościu założył jakiemuś NPC kosz na głowę i wszystko kradł! Do Skyrima bardzo potrzebny jest patch.

@krew_na_ścianie ja Ci radzę posiadać 2 najlepsze łuki jakie znajdziesz i zbierać strzały. Nie trzeba mieć jakieś specjalne umiejętności - i tak dasz radę pokonać smoka. A walka wręcz też się przydaje, gdy jest więcej niż jeden przeciwnik.
Odpowiedz
Złodziej/zabójca - zazwyczaj gram magiem jako główną postacią, ale tutaj nie mam drużyny więc wybieram drugą ulubioną klasę i dobrze zrobiłem.
Leśny elf - z wiadomych powodów, najlepsza klasa do tego typu bohatera, która nie wygląda jak ropucha w spodniach.
kobieta - wygląda bardziej strawnie, a pod zbroją i tak niewiele widać.
Umiejętności - przestraszony biedą wpakowałem dużo perków w mowę (czego żałuję), otwieranie zamków (żałuję również - dziwne perki, nie wiem na ile mi pomogły, tym bardziej że jak się wie gdzie szukać to nie ma problemu z wytrychami) i kradzież (tutaj bez szaleństw, byle nocą można było kraść bez większych strat), potem dużo w mikstury (zwłaszcza trucizny - dzięki temu żaden większy wróg mi nie podskoczy, choć niektórzy są odporni na nie), poza tym na maxa skradanie się, dwa miecze i łuk.
Myślę że to najlepszy wybór, nie żałuję. Czasami walki mogą być męczące, zwłaszcza, przy wrogu szybkim lub ciężko zbrojnym i z dobrą percepcją (natomiast niektórzy wrogowie są tak beznadziejnie ślepi, że zobaczyć nas mogą dopiero jak na nas wpadną!). Dzięki takiej postaci nie musimy martwić się o złoto, zioła, czy inne zasoby, zawsze jest od kogo kraść, nie trzeba daleko chodzić. Ale minusem jest dość duża wszechstronność co może mocno utrudnić grę, gdy zbyt dużo perków poświęcimy umiejętnością które w walce się nie przydadzą.
Odpowiedz
Aż żałuje, że nie zastosowałam tej metody, kiedy widziałam na górze przyczajonego smoka! Może też by tak padł rażony strzałą z nieba?

Faktycznie wszechstronna postać nie jest zbyt dobrym wyjściem z sytuacji. Dlatego dałam sobie spokój z ciężkimi zbrojami (i przy awansie ładuje w zdrowie), retoryką i z przywoływaniami. Mocno stawiam na skradanie się, lekki pancerz, broń jednoręczną i strzelanie. Jako drugoplanowe umiejętności pozostawiłam nadal zniszczenie i blokowanie.
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Odpowiedz
Styl: Wojownik/Cichy zabójca/Złodziej/Kowal
Płeć: Facet
Rasa: Elf Leśny
Umiejętności: Łucznictwo, bronie jednoręczne, skradanie, otwieranie zamków, kradzież kieszonkowa, kowalstwo, lekkie pancerze.
Prócz tego jestem całkiem niezły w zaklinaniu przedmiotów (wciąż trenuję). Magię kompletnie olałem.


Szybki sposób na levelowanie: znajdź sobie trenera, trenuj pożądaną umiejętność i okradaj go z zapłaconej kasy
Nabiłem chyba z 15 leveli w ten sposób...

Kowalstwo też szybko można wylevelować, wystarczy zbierać lub kupować skóry i masowo produkować skórzane bransolety.





Odpowiedz
Elf, na Talosa, Labo pogrążasz się coraz bardziej w moich oczach

Wojownik/Cichy zabójca/Zaklinacz/Alchemik - mniej więcej tak Długi czas był to zwykły wojownik (głównie lekki pancerz i broń jednoręczna), dopóki nie dorwałam misji dla Gildii Złodziei i nie podciągnęłam skradania i strzelectwa. A Zaklinanie oraz Alchemia tak po drodze wyszło.
Kobieta, naturalnie.
Nord, w dodatku, chociaż na norda nie wygląda.
I wilkołaczką się stała, bo się z Towarzyszami zadawała - nie narzekam w sumie.

Wygląda w sumie tak:
Odpowiedz
Nord, przypominający barbarzyńskiego wikinga. A tak ogólnie to... Wojownik (łuki, broń jednoręczna)/kowal (ta masa sztyletów zalewająca skyrim)/zaklinacz (no już się je ulepszyło)/ cichy mordulec (to skradanie w pełnej płycie, skuteczne w 100%). Czyli maszyna do zabijania z możliwością produkcji i ulepszenia tego czym ma mordować i lubująca się maszyna w turlaniu się pod nos przeciwnika i wykańczania kataną. Hehe. Magię olałem, jakoś prócz szybkiego leczenia to mi mało się przydawała.

Odpowiedz
Przyznaję, że jestem próżny i wybierając rasę kierowałem się głównie tym, żeby postać była przynajmniej trochę atrakcyjna. Mój wybór trafił na Wysokiego Elfa, który w gruncie rzeczy nie jest taki zły, zwłaszcza, że moja postać posługuje się przede wszystkim magią. Kreując twarz doszedłem do podobieństwa z Yeavinnem z Wiedźmina. Noszę przeważnie lekkie pancerze, posługuję się łukiem, na bliższy dystans sztylet, ale nade wszystko magia. Jeśli już używam magii, to oburęcznie. Inwestuję w Zniszczenie, Alchemię, Skradanie, Broń jednoręczną, Łucznictwo i okazyjnie w coś innego, co mi przypadnie do gustu.
Odpowiedz
Imię: Shanni
Płeć: Kobieta
Rasa: Mroczny elf
Styl: Wojownik/Mag
Umiejętności: broń jednoręczna,magia zniszczenia, lekki pancerz,retoryka, otwieranie zamków.Być może zainteresuję się jeszcze magią przywoływania ,kowalstwem i zaklinaniem.

Moja postać walczy dwoma brońmi lub magia + miecz albo strzelam trochę z łuku.

\"Kroczysz mroczną drogą, ale jest ona najmroczniejsza dopiero wtedy, jeżeli zamkniesz oczy\"


"Czasami mały aniołek musi utrzymywać pozory"
Odpowiedz
A tak wygląda moja Nadja. Niemalże mistrz skradania się i strzelania z łuku w plecy. Gdy to nie zawodzi, w ruch idzie kula ognia. Gdy przeciwnik znajdzie się zdecydowanie za blisko, to wtedy wyjmuje miecz Przedświt i tarczę. Fajna jest ta umiejętność, jak się rozwinie strzelanie z łuku, gdy prawym przyciskiem myszy można sobie cel przybliżyć, dokładniej wycelować, plus jeszcze akcja na moment troszkę zwolni.
  • 2011-12-16_00002.jpeg
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Odpowiedz
Pierwsza postać to khajiit. Ale najciekawsza to Alandril. Altmer-mag. Skill to Zniszczenie,Przemiana,Przywrócenie,Iluzja,Zaklinanie.Przywołanie. Wszystkie po 100. Do tego np kowalstwo czy Retoryke tez na 100.(do prawie każdej umiejętności jest prosty sposób na nabicie skilla do 100 lub jakiś bug który nam to ułatwia) Z drzewka iluzji miałem ważny perk Ciche Rzucanie czarów. Z przemiany , przywracania i zniszczenia miałem wszystkie perki na maxa. Ogólnie postać maga jest niemal niepokonana. Moja postać była niezniszczalna. Znak lorda dawał odporność na magię 25% + 30% od perków. Do tego 30% absorbacji zaklęć z perku Atronach. Mana nie spada w ogóle bo po zaklinałem ekwipunek na tańsze rzucanie czarów zniszczenia. A obrażenia fizyczne? Znak lorda 50% odporności + Smocza Skóra 80%. A do tego używałem ulepszonego zaklęcia Burza czy jakoś tak. Niszczyciel. Ale co jak co gra ta postacią ani w ogóle gra w Skyrim nie sprawiła takiej frajdy jak gra w Morka.
Odpowiedz
Imię: Aidan
Płeć: Mężczyzna
Rasa: Nord
Styl: Wojownik/Łucznik
Umiejętności:
broń jednoręczna, ciężki pancerz, blokowanie, łucznictwo. W mniejszym stopniu: skradanie, otwieranie zamków, alchemia, kowalstwo, retoryka

Odpowiedz
[font="Arial"]Witam wszystkich.
Kłania się Don Pedro .(Uwięziony w świecie Skyrim od dwóch miesięcy)

Jako zakuty w ebon Nord wcieliłem się przed laty w postać Nerewaryjczyka z Morrowind.
Nie był to, jak się później okazało zły wybór, szczególnie na zaśnieżonych pustkowiach Solstheim.
Wtedy jednak podziwiałem dumę i nieugietą postawę Popielnych hanów i walecznych Redorian.
Kiedy więc obudziłem się w lochach Cesarskiego Miasta, chciałem być Dunmerem.
I tym razem trafiłem w dziesiątkę, ponieważ wrodzona odporność na ogień, nie raz uratowała mi dupsko podczas samotnych rajdów po piekle Oblivionu.

Tym razem jednak, los spłatał mi figla...
Nie wiedząc nic o fabule Skyrima, tak na próbę, stworzyłem, dla córeczki, postać delikatnej elfki wysokiego rodu Telvani - Różyczkę (Rozi)
I - zakochałem się w niej bez pamięci!!!
Przemierzam teraz drogi Skyrim jako czarująca elfka.
"Czarująca" - znaczy że, jako adeptka Akademii Zimowej Twierdzy, jestem "elktryzująco" błyskotliwa lub "palę" jak smok.
Kiedy mam okres, potrafię być dotkliwie "oziębła".
Przede wszystkim jednak,tak jak wszystkie dziewczęta z mojej parafii, uwielbiam krzyczeć...
Kiedy jednak braknie mi słów, wyciągam z plecaka elegancką dwuręczną daikatanę, zaklętą własnoręcznie ogniem, i wyrpuwam delikwentowi flaki!
Oczywiście, jako magiczka (ci co twierdzą że wiedźma - już nie żyją), nie używam praktycznie pancerzy.

Chyba, że dopadnę na wyprzedaży cudowne zmodyfikowane armory, nie zasłaniające zbyt dużo, złotej opalenizny...
Wtedy tracę na nie majątek...
I niech mi Pan Tokar nie mówi, że trudno się wczuć w postać kobiety!
Trzeba ją po prostu pokochać!
I nie wstydzić się naturalnych odruchów: czułości, współczucia, zazdrości...

Co do fabuły gry, nie dziwię sie, że nie ufają mi Nordowie.
Ja też nie lubię Thalmorczyków. Na mój widok, "rozpalają się" zwykle do białości...
Jarl Ulfric to kawał chama, ale pomogę mu pokonać Tuliusa.
Potem, może prześpię się z nim, a rano, poderżnę mu gardło i przystanę do Renegatów.
Tylko oni wyglądają mi na prawdziwych Nordów... [/font]





Wywaliłem kolor. Kolorem pisać mogą tylko moderatorzy.
  • ScreenShot Rozi.jpg
Odpowiedz
Imię: Derogan
Płeć: Mężczyzna
Rasa: Altmer (nienawidzę Thalmoru, ale samych Altmerów lubię)
Styl: Uniwersalny
Umiejętności: broń jednoręczna, ciężki pancerz, blokowanie, łucznictwom, skradanie, otwieranie zamków, kowalstwo, retoryka, zaklinanie, kradzież, zniszczenie, przywracanie, przywołanie.
Ekwipunek: Przedświt, ebonowy miecz zaklęty na wyssanie życia (opcjonalnie łamacz zaklęć), ebonowy łuk, maska Clavicusa Złośliwego, orkowe rękawice zaklęte na bonus do broni jednoręcznej 25%, zbroja płytowa (porządna), orkowe buty, pierścień otwierania zamków i amulet gauldura.
Odpowiedz
Więc czytam wasze.wypociny i są nadmiernie niektóre ciekawe.. ale opiszemy swoją postać dość łatwo stworzoną . Gram kobieta bo znudziło mi się męskie granie leśny elf bo lubię ta rasę . Umiejętności hmm max luk i składanie ani smok nie straszy ani szkielet taka cicha maszyna . Sztylet jako broń do zabijania w plecy jak chodzę po bandyckich grotach , wiadomo letka zbroja czyli słowika fajnie wygląda i ma kaptur , ostatnio mieszana z zbroja mrocznego bractwa . Szef gildi złodziej i mrocznego bractwa . Luk straszliwą bronią jest wchodzę do jaskini składanie i tak po woli ded za dedem i koniec jaskini strat żadnych . Otwieranie zamków 3 perki i to wystarczy , czary brak nie używam , albo raz na jakiś czas . Luk mam lowow i szklany na zmianę czasem ebonik . Polecam archer/skrytobujce cicho bezszelestnie retoryka zbędna kolarstwo zastanawiam się nad lewą strona ale słowika zbroja fajna więc oopuszczam chyba , kradzież żadnych perkow i też daje radę buty słowika dają cichy bon . Powodzenia dla wszystkich
Odpowiedz
← The Elder Scrolls

Wasza postać - Odpowiedź

Wczytywanie...