walizka

Polityka lewa i prawa

Jak klasyfikujesz swoje poglądy?

Anarchizm (1 głos [6,67%])
Liberalizm gospodarczy (3 głosy [20%])
Komunizm (0 głosów [0%])
Socjalizm (0 głosów [0%])
Socjaldemokracja (1 głos [6,67%])
Ruch Zielony (0 głosów [0%])
Ruch Feministyczny (0 głosów [0%])
Monarchizm (2 głosy [13,33%])
Republikanizm (1 głos [6,67%])
Demokracja (0 głosów [0%])
Paleokapitalizm (1 głos [6,67%])
Libertarianizm (3 głosy [20%])
Liberalizm obyczajowy (0 głosów [0%])
Konserwatyzm (3 głosy [20%])
Jako że na shoutboxie dłuższych rozmów na takie tematy nie opłaca się prowadzić, to za namową Maega zakładam temat.
Proszę jednak się skupić na tytule tematu. Skupieni? Przeczytać. Dla pewności cztery razy. Po-li-ty-ka. Nie religia! Skoro już to sobie wyjaśniliśmy, to może Maeg zacznie?
Odpowiedz
Dobrze więc.

Ogólnie to uznałem, że temat się przyda w szczególności po uwadze, że marksiści by nam wmawiali, że jest teraz kapitalizm. Cóż, może nie interesuję się stricte ekonomią, ale to samo w sobie jest dość ciekawe zagdnienie i mnie nie ominęło.

Ogólnie jestem lewakiem, co gorsza socjalitą i nie oszukujmy się, nie przepadam za kapitalizmem, którego założenia, nawet nie ekonomiczne, mi niespecjalnie pasują.

Więc z jednej strony nie zgadzam się z założeniem, że niewidzialna ręka rynku jest tak wspaniała, oraz nie podoba mi się dążenie do prywatyzacji zbyt wielu sektorów, ale.

Zgadzam się co do tego, że pomimo dużej przewagi kapitalizmu nad socjalizmem w skali globalnej, mamy coś, czego kapitalizmem też nie do końca można nazwać. Historycznie najbliższy model kapitalizmu to były jednak czasy rewolucji industrialnej i era Wiktoriańska, a też bym się pokusił o stwierdzenie, że imperializm był globalną formą bliską kapitalizmowi.

No ale, to ą obserwacje dość laickie, musiałbym je konfrontować z jakimiś kontrargumentami. A tymi pewnie zaraz mi Talion przywali ;p /


@Down.

Wiedziałem że tak będzie.

Wybaczysz, ale będę potrzebować nieco czasu na przetworzenie tego i na sensowną odpowiedź, nie znam się na tyle, żeby bez zebrania informacji odpowiedzieć, a nie chcę też głupot pisać. No.
We geexe żodyn niy wi iże jeżech gorol.


ŻODYN.
Odpowiedz
Spokojnie, ja jestem jednak łagodny człowiek. Swoje poglądy kształtowałem długo, sam byłem socjalistą. Nie wyzywam też od głupców tylko staram się argumentować, więc nie jestem taki straszny jak się może z początku wydawać.

Nie pasują ci założenia kapitalizmu. Jakie? Każdy człowiek lubi różne kolory i różne ciasta, więc odpowiadają mu też różne systemy ekonomiczne. Ja jestem paleokapitalistą dlatego że ten system jako jedyny zapewnia możliwość stuprocentowego dysponowania własnością prywatną, tworzy bardzo pozytywną konkurencje na rynku i prowadzi do rozwoju gospodarczego. Oczywiście, tu wielu może się nie zgodzić, a ja jestem skłonny odbijać te argumenty. W ciągu ostatnich 40 lat na całym świecie góra 8 rządów odważyło się przeprowadzić jakieś sensowniejsze reformy liberalne tzn. obniżali podatki, prowadzili uczciwą prywatyzację (nie mylić z rozkradaniem, jak to ma miejsce w Polsce), spłacali długi i zapobiegali galopującej inflacji. Oczywiście, kapitalizm też pokrzywdził ludzi. No i co z tego? Każdy system krzywdzi. Rzecz w tym, aby wybrać ten który krzywdzi najmniej. Głównymi negatywami kapitalizmu było jego zbytnio nachalne wprowadzanie i nie pozwalanie na długofalowe, powolne reformy w gospodarkach. To nie sam kapitalizm krzywdził, ale etap przejściowy pomiędzy różnymi systemami, który trwał zbyt długo, albo zbyt krótko.

Niewidzialna ręka rynku to podstawowy zarzut i zbyt często używany termin. W wolnej chwili zacytuje de Soto albo Rothbarda, bo dobrze to pojęcie zdefiniowali i wyjaśnili dlaczego obecną definicją niewidzialnej ręki rynku można się co najwyżej podetrzeć. No ale nie oszukujmy się... Dzisiaj podcierać możemy się wszystkim. Prawica, lewica, liberalizm, konserwatyzm, socjalizm, faszyzm... Nachalna propaganda mass mediów i szkoły państwowe wbiły nam do głów niepoprawne definicje, a więc cały sens ekonomii i polityki niespodziewanie zatarł się. Podejrzewam że było to działanie celowe i ściśle planowane, które miało na celu wprowadzenie chaosu i umożliwienie skompromitowanym na całym świecie lewicowcom ukrycie socjalistycznych poglądów pod łatką "partii prawicowych".

Nadmierna prywatyzacja? To znaczy czego byś nie prywatyzował? Oczywistym jest, że w obecnej sytuacji nie można w pełni sprywatyzować np. infrastruktury, ale dla ratowania Nowej Zelandii rządząca tam partia lewicowa sprywatyzowała jakieś 30 lat temu energetykę, pocztę i wiele innych sektorów. Nie było zamieszania, nie było tragedii. Szkolnictwo sprywatyzowane może na początek być oparte na systemie bonów oświatowych - to rozwiąże wszystkie przejściowe problemy i umożliwi w przyszłości całkowite wycofanie się państwa z tej dziedziny.

Dzisiaj mamy mieszankę. Pozwala nam się jako tako posiadać własność prywatną i istnieją pewne mechanizmy rynkowe. To jest niewątpliwie ta pozostała część kapitalizmu. Co mamy u progu? Władza związków zawodowych, interwencjonizm, monopole państwowe, brak prywatyzacji wielu sektorów, banki centralne, rezerwę cząstkową, pieniądz fiducjarny, dopłaty, dodruki, długi... To nie ma z kapitalizmem nic wspólnego. Cały nasz oszukańczy system bankowo stworzyli socjaliści i komuniści nakłaniając tą garstkę Kongresmenów w USA zdaje się że zimą 1913 do założenia FEDu. Potem potoczyło się lawinowo: FED spowodował Wielki Kryzys, winą obarczono kapitalistów już dawno odsuniętych od władzy i pieniędzy, odebrano pod przymusem ludziom złoto i zaczęto na masową skalę drukować jakieś g*wno warte banknociki. Kapitalizm odszedł do lamusa już przed pierwszą wojną światową. Na temat rewolucji przemysłowej napisano już całe referaty, nie chciałbym się powtarzać. Zaznaczę jednak że to przejście z feudalizmu na kapitalizm spowodowało że te kochane przez rozmaitych czerwonych dzieci musiały parę lat pracować, aż w końcu ich ojców stać było na utrzymanie i żony i dzieci i mieszkania w centrum dużego miasta. Dzisiaj nie potrafią nawet utrzymać samych siebie, a w końcu kobiety zamieniono w tyrające na trzy etaty zajeżdżone kobyły.

Liberalizm gospodarczy był z natury nastawiony na pacyfizm, antymilitaryzm, antyimperializm i anty kolektywizm. Wolny rynek odrzuca wszystkie idee militarne, nacjonalistyczne, imperialistyczne, rasistowskie i szowinistyczne. Mimo to dzisiaj kapitalistami nazywa się zadeklarowanych komunistów. Kapitalizmem jest Parlament UE, gdzie zasiadają maoiści i pedofile. Kapitalizmem są partie lewicowe, ale najwyraźniej niezbyt lewicowe jak na humory panów z Waszyngtonu, albo Brukseli. Marsze "oburzonych" są nastawione przeciwko kapitalizmowi, którego na oczy widzieć mogą co najwyżej w Szanghaju. "Oburzeni" krytykują kapitalistów w krajach, gdzie od kilkudziesięciu lat rządzi nieprzerwanie lewica. To nie jest kapitalizm, to nie wolny rynek - to celowe zatarcie pojęć, aby prawdziwych kapitalistów wyeliminować z polityki i mediów. Udało się, w Polsce mamy takich góra dwieście tysięcy.

Kolejna sprawa: kolonializm. Jako że paleokapitalizm to kapitalizm oparty na pewnych zasadach moralnych i etycznych, jako że jest oparty na szacunku dla drugiego człowieka i wolności ograniczonej wolnością innych, muszę też odrzucić argumenty o wpływie kapitalistów na wywożenie z Afryki Murzynów. Cóż, kapitalizm jest też przeciwieństwem kolektywizmu, a wtedy uważano Murzynów za rasę gorszą. Jak rasizm może być prawicowcy? Chyba w bredniach toczących się z ust nowoczesnych "kapitalistów" jak pan Leszek Balcerowicz.

A kryzysów by nie było gdyby rozprawić się z rezerwą cząstkową, wprowadzić standard złota, wprowadzić rezerwę stuprocentową. Czerwoni do bólu bankierzy zaskrzeczeli by z oburzenia, ale w końcu pozbylibyśmy się problemów z niestabilnymi walutami, dodrukiem i inflacją. Do tego konstytucyjny zakaz uchwalania budżety z deficytem i już można ogłosić zwycięstwo wolnego rynku.

Kapitalizm sprawdzał się zazwyczaj. Prawie wszędzie i prawie zawsze, co nie świadczy o jego słabości, ale źle przeprowadzanych reformach - między innymi zbyt nachalnie w zbyt krótkim okresie czasu.
Socjalizm nie sprawdził się nigdy i nigdzie. Jako mieszkaniec Szwecji obalam też mity o zwycięstwie socjalizmu w Skandynawii.
Odpowiedz
Ja jestem w swoich poglądach umiarkowanym kapitalistą, tzn. uznaję jego słuszność, ale dostrzegam też pewne ryzyko. Jeżeli postawić na 100% wolnorynkowość, oraz całkowitą prywatyzację sektora publicznego (publiczne szkoły, szpitale itp) to moim zdaniem koniec końców doszłoby do sytuacji, w której, zwykli obywatele stalibyśmy się całkowicie zależni od grupy oligarchów, trzymających wszystkie sektory będące obecnie publiczne, w swoich rękach. Taki brak kontroli stałby się niebezpieczny, nikt nie kontrolowałby takich ludzi i to co z początku miało być dobre i korzystne skończyłoby się na odwrót. Jak dla mnie popadanie w skrajności jest błędną drogą, jestem więc za większą swobodą, prywatyzacją większości sektorów publicznych, jednak zabezpieczonych odpowiednio prawem, tak aby instytucje te nie tylko przynosiły dochody właścicielom, ale przede wszystkim zapewniały możliwość korzystania z nich wszystkim obywatelom, na straży tego prawa powinno stać państwo.

Odpowiedz
Rrrrrr!

Cytat

Ja jestem w swoich poglądach umiarkowanym kapitalistą


Dzięki ci Panie Boże za ten dar...

Cytat

tzn. uznaję jego słuszność, ale dostrzegam też pewne ryzyko.


Wszystko jest ryzykowne. Tyle że to nie jest wybór między cholerą, a dżumą. Tu masz wybór między kaszlem, a rakiem.

Cytat

Jeżeli postawić na 100% wolnorynkowość, oraz całkowitą prywatyzację sektora publicznego (publiczne szkoły, szpitale itp)


To zależy w jakim obrębie czasu. Z początku można wprowadzić system bonów oświatowych, a jeśli chodzi o służbę zdrowia to dopłacać do tych najdroższych zabiegów i operacji. Resztę kosztów powinien pokryć sam pacjent i jakieś instytucje charytatywne, czy kościół. Sorry ludzie, ale takie jest życie. Wolę zapewnić swojemu dziecku studia niż finansować w kółko protezy nieznanym mi osobom. Zawsze znajdzie się ktoś do leczenia!
Lewicowcy zaraz wyskakują i mówią: a na tej wysokiej górze mieszka mała dziewczynka i tam nie ma szpitala. Ludzie od razu myślą że to straszne! Na górze jest odizolowana! To niebezpieczne! MAŁA DZIEWCZYNKA! A brak szpitala to coś, czego sobie na obecną chwilę nie wyobrażamy! Podwyższać podatki Tusk, ale już! Niech mała dziewczynka ma szpital na wysokiej górze, bo chlipie...

Cytat

to moim zdaniem koniec końców doszłoby do sytuacji, w której, zwykli obywatele stalibyśmy się całkowicie zależni od grupy oligarchów, trzymających wszystkie sektory będące obecnie publiczne, w swoich rękach.


Nie ma żadnego sensownego przykładu historycznego ani logicznego, który wskazywałby że całkowita prywatyzacja prowadzi do stworzenia monopoli prywatnych. Wręcz przeciwnie, wolny rynek sam ma mechanizmy, którymi można z tym walczyć. Przypominam, że w USA służba zdrowia była prywatna jeszcze długo po drugiej wojnie światowej! W Chile Pinochet też sprywatyzował szkoły i szpitale, a oligarchów jak nie było tak nie ma. Microsoft też nie jest jeden jedyny na rynku, niektórzy mają Linuxa.

Cytat

Taki brak kontroli stałby się niebezpieczny,


Nie, to nie jest racjonalna przesłanka. Budzi się w Tobie Sosna wychowana w takim, a nie innym świecie. To strach przed nieznanym, taki sam jak i przed ciemnością.
Państwowa kontrola nad gospodarką zawsze i wszędzie prowadzi do zła. Nie było nigdy i nigdzie inaczej. Jak zatem przekonacie mnie, że jednak jest potrzebna? A w ogóle dlaczego państwo ma coś kontrolować? Co, obywatele to pacyficzne baranki i nie podniosą buntu przeciwko oligarchom?

Cytat

nikt nie kontrolowałby takich ludzi i to co z początku miało być dobre i korzystne skończyłoby się na odwrót.


Insynuacje.

Cytat

Jak dla mnie popadanie w skrajności jest błędną drogą, jestem więc za większą swobodą, prywatyzacją większości sektorów publicznych, jednak zabezpieczonych odpowiednio prawem,


To znaczy jak? Jaki masz pomysł na takie prawo? Tylko nie pisz, że kolejne urzędy...

Cytat

tak aby instytucje te nie tylko przynosiły dochody właścicielom, ale przede wszystkim zapewniały możliwość korzystania z nich wszystkim obywatelom, na straży tego prawa powinno stać państwo.


Brrrr... Człowiek przy narodzinach nabywa prawo do bycia wolnym i posiadania własności prywatnej. Nie ma czegoś takiego jak prawo do opieki zdrowotnej, albo prawo do edukacji. Prawo to coś, co mamy zawsze i wszędzie bez względu na wszystko, natomiast tego typu rzeczy to są dobra.
Bo skoro opieka zdrowotna albo edukacja są prawem, to dlaczego prawem nie jest prawo do uzyskania pomocy przez państwo w celu uzyskania odpowiedniej masy, zdobycia żony, albo kupna domu?
Dlaczego chcesz decydować o tym co jest ludzkim prawem, a co nie? Może zostańmy przy prawie, które dobrze funkcjonowało tysiącami lat?
Odpowiedz
O matko, temat rzeka.

Mamy postkapitalizm ze względu na kilka znaczących różnic pomiędzy kapitalizmem dziewiętnastowiecznym a obecnym, to pewnie wiecie ; ) A model, jak każdy, ma swoje strony dobre i złe. Mam raczej liberalne poglądy, ale akurat gospodarka, przynajmniej póki co, niewiele mnie interesuje. Bardziej wysłuchuję opinii na tematy, które bezpośrednio dotyczą mojej osoby w chwili obecnej lub najbliższej przyszłości.

Co do państwa stojącego na straży... Fakt istnienia giełdy papierów wartościowych, monopolistów zdolnych do manipulowania kursami walut i korporacji posiadających więcej siedzib niż niejedno państwo ambasad sprawia, że państwo niewiele może zdziałać, a zmiana polityki może doprowadzić do sytuacji, którą ciężko mi nazwać. Kto wymyśli antonim dla ucywilizowania? ; p
Odpowiedz
Chodzi mi o to, że popadanie w skrajności niesie ze sobą negatywne skutki, Hitler, Stalin, byli w swoich poglądach skrajni, czy jesteś w stanie zagwarantować mi, że do podobnej sytuacji nie dojdzie w przypadku skrajnego kapitalizmu? Nie, nie jesteś. Czy jesteś w stanie zapewnić mi, że w pewnym momencie Twoja wizja nie ulegnie wypaczeniu i historia nie zatoczy koła, przez co wrócimy do czasów feudalnych?

Ale zgadzam się z Tobą, że nie powinno być tak, że ludzie zdolni, potrafiący uczciwie zarobić, którzy całe życie kształcili się po to, aby zapewnić sobie dostatnią przyszłość, mięli płacić za innych, w tym sensie obecny system jest rzeczywiście nietrafiony.

Odpowiedz

Cytat

O matko, temat rzeka.


W sam raz na jesienne wieczory, czyż nie?

Cytat

Mamy postkapitalizm


Socjaliści wprowadzili postkapitalizm? Coś mnie ominęło?

Cytat

ze względu na kilka znaczących różnic pomiędzy kapitalizmem dziewiętnastowiecznym a obecnym, to pewnie wiecie ; )


Tzn. wystarczy że taka gospodarka w Polsce ma jedynie 5 cech kapitalistycznych, ponad 30 socjalistycznych, a jest to postkapitalizm? Nie wiem dlaczego lewica go jeszcze nie obaliła, w końcu ma większość w Sejmie. Zaraz... 100%?

Cytat

A model, jak każdy, ma swoje strony dobre i złe.


Ja w obecnym nie widzę pozytywów.

Cytat

Mam raczej liberalne poglądy, ale akurat gospodarka, przynajmniej póki co, niewiele mnie interesuje.


Jeszcze cię zarażę. Przeczytałaś pierwsze posty dyskusji, odpisałaś... Wpadłaś w sieć Taliona. Teraz przetrzymam was tu aż do wiosny.

Cytat

Bardziej wysłuchuję opinii na tematy, które bezpośrednio dotyczą mojej osoby w chwili obecnej lub najbliższej przyszłości.


Jesteś ładna.

Cytat

Co do państwa stojącego na straży... Fakt istnienia giełdy papierów wartościowych, monopolistów zdolnych do manipulowania kursami walut i korporacji posiadających więcej siedzib niż niejedno państwo ambasad sprawia, że państwo niewiele może zdziałać, a zmiana polityki może doprowadzić do sytuacji, którą ciężko mi nazwać. Kto wymyśli antonim dla ucywilizowania? ; p


Akurat giełdy papierów wartościowych były tu lekkim ciosem w brzuch bankierów, bo utracili część monopolu w latach 30 XX wieku. Na razie to poboczny problem.
Monopoliści nie manipulują kursami walut. Problemem są banki centralne, które (jak każdy pomysł typowo socjalistyczny) już zaraz po wprowadzeniu wywołały szereg negatywnych zjawisk. Jeśli oceniamy historie świata ogólnie, to jest to likwidacja standardu złota i innych kruszców, masowy dodruk pieniądza fiducjarnego i ciągłe napędzenie inflacji. Problemem prawdziwym jest tu też do spółki rezerwa cząstkowa.
Rozwiązania wydają się być proste i już jest za klasykami liberalizmu podałem. Wystarczy że zrobi to jeden kraj, a jeśli w jakimś innym rządzi człowiek albo partia, której/któremu zależy na kraju to zrobi to samo. Potem pójdzie fala, a cały system bankowy pierdyknie. I dobrze, na zdrowie.
Korporacje i oskarżenia ich o wszystko jest dziś popularne, ale w całej tej grze są zaledwie pionkami. Nic nie wartymi pionkami, bo nie są nawet na strategicznych pozycjach.

[Dodano po 4 minutach]

Cytat

Chodzi mi o to, że popadanie w skrajności niesie ze sobą negatywne skutki,


Skrajność to prywatyzacja dróg i policji!

Cytat

Hitler, Stalin, byli w swoich poglądach skrajni


Średniawo. Polemizowałbym.
O wiele większym antysemitą od Hitlera był chociażby Marcin Luter.

Cytat

czy jesteś w stanie zagwarantować mi, że do podobnej sytuacji nie dojdzie w przypadku skrajnego kapitalizmu?


Nie proponuje skrajnego kapitalizmu, ale mogę dać gwarancje 95% jeśli zmiany przeprowadzi rozsądna osoba. Ryzyko kompletnej porażki jest małe jeśli idziemy z lewa na prawo. No, chyba że do ściany.

Cytat

Czy jesteś w stanie zapewnić mi, że w pewnym momencie Twoja wizja nie ulegnie wypaczeniu i historia nie zatoczy koła, przez co wrócimy do czasów feudalnych?


Kapitalizm był właśnie systemem, który zastąpił wysoce niewydolny i przestarzały feudalizm. Wolny rynek w XXI wieku to krok naprzód, a nie w tył.

Cytat

Ale zgadzam się z Tobą, że nie powinno być tak, że ludzie zdolni, potrafiący uczciwie zarobić, którzy całe życie kształcili się po to, aby zapewnić sobie dostatnią przyszłość, mięli płacić za innych, w tym sensie obecny system jest rzeczywiście nietrafiony.


W normalnym systemie nie ma też bezrobotnych "z przymusu". Jeśli ktoś zainwestował w kształcenie i szuka pracy, to na wolnym rynku ją znajdzie. Może być co najwyżej bezrobotny z wyboru, ale nie zamierzam przeznaczać podatków na meneli. Niech się wezmą do roboty! Jak się nie podoba, to won. Nikt na siłę nie trzyma.
Odpowiedz
Postkapitalizmu się nie wprowadza.

Idę grać w LoLa ; p
Odpowiedz
Na jakiej podstawie twierdzisz, że obecny system w ogóle ma coś z kapitalizmu?
Ma, ale ledwie 5%. Jak zatem możesz to nazywać postkapitalizmem? Wytłumacz mi to, głupim.
Odpowiedz
Wiesz całkowita krytyka obecnego systemu też jest moim zdaniem bezsensu, mnie się źle nie żyje, może być lepiej, ale to nie znaczy, że uznaję cały obecny system za zły.

Odpowiedz
Ja się nad tym zastanawiam od kilkunastu minut i nadal nie znajduje jakichś wielkich, albo chociaż średnio-dużych plusów obecnego systemu. Podsuń coś może?
Odpowiedz
5%? Na jakiej podstawie to obliczyłeś? Statystykę też już miałam : )
Odpowiedz
Też robiłem statystykę.
Ale ciężko coś takiego obliczyć - no bo jak to tak, że własność prywatna będzie takim samym procentem co jakieś durne ratowania nierentownych kopalni? Można jednak sądzić że jest to około 5%.

Co to kapitalizm: własność prywatna, mechanizmy rynkowe, rynki finansowe, wolność osobista, swoboda wykonywania zawodu (zero cechów i korporacji), równość wobec prawa.

Wszystkie te rzeczy w Polsce mamy, jednak starannie się je powoli ogranicza, a nawet likwiduje.

Co to socjalizm: państwowe przedsiębiorstwa, ochrona prawa pracy, opodatkowanie progresywne, redystrybucja dochodu narodowego, zasiłki dla bezrobotnych, dopłaty do przedsiębiorstw, kredyty państwowe na specjalnych warunkach, państwowa służba zdrowia, państwowe szkolnictwo, ponad 500 tysięcy urzędników, interwencjonizm, aktywna polityka na rynku pracy, instytucja banku centralnego, dotacje dla nierentownej państwowej produkcji, skupy interwencyjne płodów rolnych, monopol państwowy (np. ZUS), regulacja rynku poprzez system koncesji i pozwoleń, ustalanie urzędowych cen na niektóre towary, zapewnienie każdemu obywatelowi "minimum socjalnego", państwo opiekuńcze, ochrona rynku poprzez cła zaporowe...

Nie 5%?

[Dodano po 2 minutach]

Ach, dolicz jeszcze system bankowy - w Polsce obowiązuje ten sam co wszędzie indziej, czyli żywcem zerżnięty z manifestów komunistycznych i socjalistycznych,
Odpowiedz
Jeśli miałeś statystykę i pamiętasz z niej coś więcej niż fakt istnienia jakiś tam wzorów, to wiesz że podobne kwestie bada się jakościowo a niestandaryzowane narzędzia nie pozwalają na przedstawienie wyniku badania liczbowo : )

Tyle w kwestii procentów.

A co do definicji, moim zdaniem ostro ją naciągasz.
Odpowiedz
Chyba w tego typu dyskusji nie będziemy od siebie wymagać doprecyzowanych do granic możliwości wzorów? Ja staram się zawsze szybko odpisywać na wszystkie posty albo wiadomości i na potrzeby wypowiedzi wolę używać skrótów myślowych, albo uproszczeń.
A co do definicji, to proszę w takim razie o przedstawienie własnej i wytłumaczenie mi o co chodzi z tym postkapitalizmem.
Jeszcze przed pierwszą wojną światową politycy zaczęli oddawać sporą część władzy (wtedy jeszcze tylko nad walutami) prywatnym bankierom. Zaczęto likwidować wolny rynek w większości krajów I i II świata. Prawicowców u władzy była garstka. Prawicowe partie są na marginesach polityki, albo w ogóle nie istnieją (np. w Szwecji). Na każdym kroku odbiera nam się naszą wolność osobistą, socjalizuje gospodarki i ogranicza nawet możliwość dysponowania własnością prywatną. Nie rozumiem jak można to nazywać postkapitalizmem!
Odpowiedz
Spoko, ale jutro, bo o tej godzinie wolę robić wszystko, tylko nie wynurzać się na temat polityki, której nie znoszę.
Odpowiedz
Zaczniemy od początku, najbardziej podstawowych spraw.

Niby jak prawo do własności prywatnej jest prawem naturalnym? Możesz mi wskazać dowolny gatunek, dowolnego przedstawiciela w nim, który posiada coś ponad terytorium, w nitkróych sytuacjach partnerkę na stałe, inny niż człowiek? Czy w ogóle możesz mi dowieść, że zwierzęta posiadają coś na kształt własności prywatnej tak jak ludzie? Że pies przyzwyczajony do swojej piłki odczuwa to samo co człowiek, posiadający własność na którą sobie zapracował? Jedzenie i partnerka nie są własnościami, których zwierzęta odczuwają potrzebę posiadania. Są obiektami, do których wyłączność sobie zastrzegają na podstawie instynktów.

No właśnie, ludzie. Ludzie, którzy rodzą się nie posiadając własności materialnej odkąd tylko można uznać, że człowiek istniał? Zresztą, skąd wzięła się ta własność prywatna? Naturalnie? Ów własność prywatna jest wynikiem rozwoju człowieka, została wytworzona w pewnym momencie i można ją uznać za istotny krok w rozwoju cywilizacyjnym człowieka, jedna z tych rzeczy, która nas oddaliła od reszty zwierząt. Czy naprawdę jest to takie naturalne? Czy całość rzeczy które teraz mamy i do których prawa chcemy jest naturalna?

Odwoływanie się do praw natury jest ideologicznym nieporozumieniem. Człowiek podlega prawom fizycznym, chemicznym, biologicznym... Naturalnym prawom może sobie podlegać żyjątko, które żyje zgodnie tylko z ewolucyjnymi mechanizmami. Nie człowiek, który sam sobie tworzy środowisko w takim stopniu, który przedłuża sobie życie jak może, który miesza sobie z innymi gatunkami jak mu się podoba i je wykorzystuje.

Prawo do wolności? Wolność, wymysł człowieka, podobnie jak niewola, nacechowane emocjami słowa oddające tylko i wyłącznie stan człowieka. Że zwierzę jest wolne? Musi dostosowywać się do tylu czynników, że działa głównie na instynktach, też mi wolność. Nie mówiąc o tym, że nawet wolna wola nie jest taka wolna, jakbyśmy tego chcieli.

Wniosek? Człowiek od zawsze oddzielał się od zwierząt. Nawet teraz, gdy powszechna jest wiedza, że zwierzęciem jest, nadal oddziela nas zbyt wiele. Człowiek i prawa natury? Bzdura. Człowiek sam sobie tworzy prawa, najczęściej odrzucając prawa natury, zgodnie z którymi miałby być ofiarą, albo żyć w określonym miejscu, cokolwiek. Człowiek kształtuje swoje środowisko, a nowe środowisko potrzebuje nowych praw. Prawo do opieki zdrowotnej nie jest wymysłem. Jest wynikiem postępu cywilizacyjnego, tak samo jako prawo do własności. I gdy człowiek osiągnie kolejne stadium rozwoju, może równie dobrze dopisać sobie kolejne prawo. A natura mu nie zabroni, natura będzie miała to gdzieś.



PS.

Jeżeli w zbiorze składającym się ze 100 pozdzbiorów wydzielę 95 podzbiorów, to czy pozostałe podzbiory będą zawierać 5% liczb obecnych w zbiorze? Może analogia nie oddaje w pełni złożoności problemu, ale i tak spełnia swoje zadanie, co jest wystarczająco satysfakcjonujące.
We geexe żodyn niy wi iże jeżech gorol.


ŻODYN.
Odpowiedz

Cytat

Cytat

Cytat
Hitler, Stalin, byli w swoich poglądach skrajni



Średniawo. Polemizowałbym.
O wiele większym antysemitą od Hitlera był chociażby Marcin Luter.


Hehehe, to polemizuj Tego typu zdania nastawione na zszokowanie przegięciem zawsze budzą moją ciekawość co do podstaw merytorycznych. Chętnie bym je poznał, podobnie jak wykładnię określenia "o wiele większym" w odniesieniu do tego konkretnego porównania.
Odpowiedz
Boję się coś tu pisać bo jak w religii, łatwo komuś na odcisk nadepnąć. Ale jednak...

Chciałbym na chwilę wrócić do szkolnictwa przedstawionego przez Taliona.

Chcesz by szkoły były całkowicie prywatne? Tak, czytałem na początku bony na szkołę. Ale potem ich likwidacja i co? (Pewnie po 20 latach funkcjonowania najlepiej). Chcesz mi powiedzieć, że rodzice mają od początku opłacać naukę swoich dzieci. Idzie dziecko do przedszkola i co miesiąc trzeba płacić 250. Idzie do podstawówki 300 + jakieś 600 na początku każdego roku na książki. Gimnazjum powiedzmy nadal 300 miesięcznie i tak dalej (mam nadzieje, że widzicie obraz). Chcesz mi powiedzieć, że w takim systemie będzie rozwój? Ile osób będzie na to stać? Nawet jeśli byłby to dużo niższe koszty (a nie mogłyby) to wielu ludzi zrezygnuje z kształcenia własnych dzieci. Ten system z miejsca nie pozwala ubogim na rywalizację w tym kapitalistycznym śnie, który chcesz przedstawić.
Od razu piszę. Nie ma możliwości by edukacja miałaby być całkowicie sprywatyzowana. Szkolnictwo wyższe, może, ale też tego nie widzę. Prawdopodobnie nie dałbym rady iść na studia jeśli każdego miesiąca musiałbym za to płacić. Dostęp do edukacji powinien być wolny. Pierwsze lata szkoły obowiązkowe by każdy nauczył się czytać i pisać. Twoja wizja gwarantuje by te umiejętności posiedli tylko ci których rodziców było stać. To jest sen kapitalistów?
Przypomina mi (żeby nie było, w kwestii rezultatów, nie procesu) zabiegi komunistyczne. Wtedy chodziło o wyparcie polskich cech tu o stworzenie jakiejś elity bogatych intelektualistów.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
← Karczma

Polityka lewa i prawa - Odpowiedź

Wczytywanie...