Czeeść, pospamujmy

Pytania fajne, ale angielski aż boli.
Odpowiedz
Cholernie długa ta ankieta. Wyszło mi że jestem Grekiem. Od tej pory mówcie mi Mikealus.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Trzeci Kur dnia wtorek, 29 września 2015, 19:04 napisał

Całkiem fajny quiz (zupełnie przez przypadek stworzony przez znajomego znajomych;p) - całkiem ciekawe pytania. Niemalże tworzą fabułę!

http://www.playbuzz.c...nation-are-you

Jestem Fenicjanami, a wy?


Szkoda, że ankieta nie jest po polsku

Mi wyszło, że należę do Persów.
Odpowiedz
Z okolic Tygrysa i Eufratu pozdrawia Asyryjczyk Tig.

„Była to naprawdę całkiem sympatyczna dziewczyna, nawet jeśli jej łono zostało najwyraźniej zaplanowane dla osoby o dwie stopy wyższej. Ale nie była Nią*.

*Profesor nadzwyczajny gramatyki i jej stosowania poprawiłby pewnie to zdanie na «okazało się, że ona to nie ona», na co profesor logiki zakrztusiłby się drinkiem.” - Terry Pratchett, Niewidoczni akademicy

Odpowiedz
Grecja

Zły? Być może
Dobry? A czemu?
Nie tak wiele znów pychy we mnie
Dajcie żyć po swojemu, grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!


Odpowiedz
Asyria. Chyba jednak jestem despotycznym psychopatą. Wybierałem praktycznie same zamordystyczne odpowiedzi...
Odpowiedz
Chyba się właśnie sama strollowałam. Dodawałam komentarze do newsów przez stronę i jak odświeżyłam ostatnią zawartość na forum ucieszyłam się, że ktoś napisał posty... a to były moje komentarze.
Odpowiedz
Też tak miałam przy którejś dumce.
Odpowiedz
Trzy lekcje polskiego. Data: 20.10.15.

Na dobry początek zniszczenie uczniów. Szczególnie mnie. Za czytanie ze zrozumieniem, z którego daliśmy ciała. Ja sporo tam nakreśliłem, byłem z niewiadomego powodu kompletnie zdekoncentrowany i z dwóch stron zadań drugą zacząłem robić w ciągu ostatnich pięciu minut. Skreśleń dużo. Przyczepił się do estetyki i pisma, zgnoił solidnie przy całej klasie, że niby świadczy to o moim braku dojrzałości itk. Bzdura, zwyczajnie nie dałem rady sobie z pracą, a to przełożyło się na pośpiech i kiepską jakość wizualną.

No ale kto by się z nim kłócił?

To były dwie lekcje, podczas których czułem się przynajmniej jak piłkarze Lecha zdołowani po kolejnym nieudanym meczu w tym sezonie. Trzecia lekcja - takie próbne matury ustne. Mamy temat, musimy omówić go w ciągu 10 minut na ocenę. Na szczęście nie wylosował mnie, bo byłem nieprzygotowany (losował dość długo za pomocą jakieś strony internetowej, wszystkim udzieliła się adrenalina i strach).

Temat beznadziejny - zapożyczenia w języku polskim. Po trzech minutach wywodu odpowiadającego cisza, aż nauczyciel rzecze:
SPOILER
Trzy i pół minety do końca




I chociaż poprawił się, to trzech uczniów (tak, ja też) nie dało rady powstrzymać śmiechu. Reszta przeszła dość obojętnie, ale jak zdałem sobie sprawę, co on powiedział, to trudno było powstrzymać emocje, szczególnie po tak odczuwalnym napięciu. A gdy udawało mi się skupić na czymś innym (w końcu mogłem być przez moje zachowanie kolejnym pytanym, więc nieskutecznie, ale starałem się zachować powagę), w śmiech wpadał kolega z ławki, a ja znów w jego ślady I tak prawie do końca lekcji.

Nie wiem, czy zaliczyć te lekcje do udanych czy nie
Odpowiedz
← Karczma

Czeeść, pospamujmy - Odpowiedź

Wczytywanie...