Czeeść, pospamujmy

A co jest złego w paladynach? Jeżeli pamięć mnie nie myli tylko w drugim Baldurze, podklasa Kawalera była w 100% noobska i OP.
Odpowiedz
Właśnie nic nie ma złego w paladynach to jest problem!

[Dodano po 3 minutach]

Chyba, że pomagasz niewiernym w nawracaniu się przy użyciu miecza a nie ratujesz świat.
Odpowiedz
Zależy jak grasz. Moi paladynowie zawsze byli na krawędzi utracy swoich mocy i zawsze domagali się zapłaty, ponieważ walka ze złem nie sfinansuje się sama.
Odpowiedz
No właśnie a ci świętobliwi mężowie, co o chlebie i wodzie żyją. No powiedz jak taki ma mieć siły na walkę ze złem?

Ja właśnie dorwałem się do IW:EE i myślę czy da radę przenieść postacie z BG:EE by było zabawniej ale raczej nie...
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Mikeal dnia poniedziałek, 15 sierpnia 2016, 19:21 napisał

Zależy jak grasz. Moi paladynowie zawsze byli na krawędzi utracy swoich mocy i zawsze domagali się zapłaty, ponieważ walka ze złem nie sfinansuje się sama.


To nudna klasa jest ;P. Trochę magii i możliwość noszenia cięższego uzbrojenia. Już o wiele lepiej sprawuje się Kapłan, a ile przy nim frajdy z zaklęciami.
Odpowiedz
Zależy dla kogo. Paladyni świetnie się nadawali do oddania walki dziecka Bhaala z jego mroczną stroną.
Odpowiedz
Ja jako paladyn przekonałem swojego brata do samobójstwa... Jeśli chodzi o BG.
Odpowiedz
W NWN2 - bard/smok, podbity umiejętnie kapłanem i czarnoksiężnikiem dla nietykalności. Dla młodego, który o kanonicznej niedorzeczności takiej kombinacji nie ma pojęcia - jak znalazł. Wymiecie solo wszystkich przeciwników i będzie dumny.
Odpowiedz
Ej jest to dobra myśl... Tylko jak go przekonać do zaczęcia gry od nowa... W weekend mogę jechać do wuja i przypadkiem zapisać się na paladynie... xD

Z drugiej strony jeśli cieszy go gra tą klasą niech nią gra no nie?
Odpowiedz
Rzecz oczywista Sam musi dostrzec ograniczenia. Wtedy starszy wykaże się znajomością gry

Czarnoksiężnik - rzuty obronne (premia z charyzmy), a kapłan (sfery nie są sztywno przypisane do bóstwa) - łotrzykowski z natury odskok i dla kontrastu - broń wojownika. Polecam miecz oburęczny, ale uwaga na błędne opisy w grze! Przy dobrych wyborach utrata dwóch (w sumie) poziomów jest jak najbardziej opłacalna!
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Jezid dnia środa, 17 sierpnia 2016, 23:25 napisał

Rzecz oczywista Sam musi dostrzec ograniczenia. Wtedy starszy wykaże się znajomością gry

Czarnoksiężnik - rzuty obronne (premia z charyzmy), a kapłan (sfery nie są sztywno przypisane do bóstwa) - łotrzykowski z natury odskok i dla kontrastu - broń wojownika. Polecam miecz oburęczny, ale uwaga na błędne opisy w grze! Przy dobrych wyborach utrata dwóch (w sumie) poziomów jest jak najbardziej opłacalna!



EJ zachowujesz się jak ten chiński ojciec, co uczy od 3 roku życia swoje dziecko gry w snookera by w przyszłości wygrywało turnieje. Niech chłopak sam odkrywa takie zabawne kombinacje a nie mu podawać na tacy! SHAME!
Odpowiedz
WoW. Gratuluje! Trojaczki czy więcej.
Odpowiedz
Zostałam podwójną kocią mamą. 6 tygodni i 10 tygodni, tylko jeszcze są tak wystrachane, że ciężko im zrobić zdjęcie.
Odpowiedz
A nie lepiej wziąść jeszcze jednego? Tak na zapas, gdyby któregoś jakiś szatanista zjadł, tylu się ich oatatnio kręci...

Poważniej to już zacznij je uczyć gdzie mają się załatwiać, co im wolno, pewnie wszystko, a co nie.
Odpowiedz

Cytat

Chyba jutro zostanę kocią mamą


Słodko i gratsy.
Odpowiedz


Yoshi mały burasek (6 tyg) i boża krówka Maja (10 tygodni) On jest jeszcze spokojnym orzeszkiem, który ciągle chce się tulić i spać, a ona małą panią zniszczenia, która jak zaczyna się bawić zamienia się w Taza.
Odpowiedz
← Karczma

Czeeść, pospamujmy - Odpowiedź

 
 
Wczytywanie...