posiadlosc

Czeeść, pospamujmy

Ale masz też ograniczoną ilość źródeł, a nie 456029 stron i publikacji w stylu "ratujmy Tybet", przez które ciężko dotrzeć do jakiś konkretniejszych źródeł.

[Dodano po 3 minutach]

Chociaż w sumie nie jestem pewna co do tych źródeł, nigdy nie byłam dobra z historii Ale pamiętam, że często przy jakiś sprawach robiły się "dwa obozy" (albo i więcej), z których każdy myślał, że zna prawdziwą i bardziej historyczną historię niż wszyscy inni.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia środa, 18 lutego 2015, 00:04 napisał

Ale masz też ograniczoną ilość źródeł, a nie 456029 stron i publikacji w stylu "ratujmy Tybet", przez które ciężko dotrzeć do jakiś konkretniejszych źródeł.

Czy źródło jest ok to już musisz sama niestety ocenić.

[Dodano po 3 minutach]

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia środa, 18 lutego 2015, 00:04 napisał

Chociaż w sumie nie jestem pewna co do tych źródeł, nigdy nie byłam dobra z historii Ale pamiętam, że często przy jakiś sprawach robiły się "dwa obozy" (albo i więcej), z których każdy myślał, że zna prawdziwą i bardziej historyczną historię niż wszyscy inni.

Jako ktoś interesujący się historią mogę Ci powiedzieć, że takie coś to norma i wtedy warto przyjrzeć się wszystkim stronom i chociaż spróbować na chłodno ocenić (to już pewnie sama wiesz...). Tak między narodami, jak i w sporach wewnątrz nich czasem jest znacznie więcej obozów. Najważniejsze chyba to starać się samemu wyciągać wnioski i słuchać.
P.S.
Zresztą... w sprawie Tybetu wyciąganie chłodnych wniosków i analiza obu stron raczej nie powinna być dla nas problemem. To jednak dla nas dość odległy temat. A to plus, bo do historii dobrze podejść z chłodną głową.
Gott mit uns
Odpowiedz
Hahah, chodziło mi nie tyle o różnice zdań między narodami, co między dwoma historykami. Bo zawsze znajdzie się jakiś oszołom, który przeczyta mało znaną książkę i później myśli, że dzięki temu zna historię lepiej niż inni Z całym szacunkiem, oczywiście, dla takich i innych oszołomów.

To szybkie pytanie z historii: kiedy pierwszy raz Tybet zawojował z Chinami? Bo się dokopałam już i do 1720, kiedy "stał się teraz protektoratem dynastii Qing" i do jakiegoś VIIw. czyli w sumie początków historiografii Tybetańskiej i Songcena Gampo, który "podporządkował sobie królestwa Żangżung oraz Tuyuhun i prowadził pomyślne wojny z Chinami". (tak, napisałam to tylko dla tych wspaniałych nazw )
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia środa, 18 lutego 2015, 01:18 napisał

Bo zawsze znajdzie się jakiś oszołom, który przeczyta mało znaną książkę i później myśli, że dzięki temu zna historię lepiej niż inni Z całym szacunkiem, oczywiście, dla takich i innych oszołomów.

Z tym to bardzo ostrożnie, bo nie wszystko co popularne i co wszyscy czytają i twierdzą zawsze dobre. Ale oczywiście wiem co masz na myśli.

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia środa, 18 lutego 2015, 01:18 napisał

To szybkie pytanie z historii: kiedy pierwszy raz Tybet zawojował z Chinami? Bo się dokopałam już i do 1720, kiedy "stał się teraz protektoratem dynastii Qing" i do jakiegoś VIIw. czyli w sumie początków historiografii Tybetańskiej i Songcena Gampo, który "podporządkował sobie królestwa Żangżung oraz Tuyuhun i prowadził pomyślne wojny z Chinami". (tak, napisałam to tylko dla tych wspaniałych nazw )

Kompletnie nie znam historii tamtej części świata, ale stawiałem na dużo, dużo wcześniejszą datę biorąc pod uwagę, że historia Chin liczona jest już w tysiącach lat... No cóż....
Gott mit uns
Odpowiedz
Tak, ale pisana historia Tybetu zaczyna się gdzieś w VIIw. Wcześniej to były rozproszone społeczności pasterskie. Z resztą podobnie Chiny też nie były chyba jeszcze w takim kształcie jak teraz. Wtedy mniej więcej na pograniczy Syczuanu i Junnanu był "kraj Jang" Nawet dzisiaj mimo tak zawrotnej populacji Chin 60% powierzchni zajmuje 56 grup etnicznych. A sama cywilizacja Chińska jest swojego rodzaju ewenementem, ponieważ chińczyków łączy głównie pismo, nie język, jak u większości głównych cywilizacji.
Odpowiedz
Węzłowe punkty; (kolejnosc przypadkowa)

- krótki rys historyczny
- geograficzna izolacja wymagająca genetycznego przystosowania warunkiem utrzymania autonomii przez małą i słabą populację
- zmiana możliwości technicznych w XX wieku
- znaczenie Tybetu dla Chin
- powstanie Tybetańczyków w poł. XX wieku bezpośrednim źródłem dzisiejszego konfliktu
- kulturowe (w tym religijne) odrębności
- Tybetańczycy na emigracji i na miejscu - zagrożenia i strategie przetrwania
- cele obu stron
- ideologia (czyli ładne uzasadnienia dla interesów) - wpływ na opinię publiczną
Odpowiedz
Cudowne I oby udało mi się zmieścić z tym na 7 stronach. Dziękuję. W sumie właśnie jestem na rysie historycznym.
Odpowiedz
Idąc między półkami w empiku zobaczyłem jakieś 3 plastikowe, dość małe zabawki z Minecrafta za jedyne... 60zł.
Mózg
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
Odkąd Ati założyła temat na forum, staram się omijać Empik szerokim łukiem

Zły? Być może
Dobry? A czemu?
Nie tak wiele znów pychy we mnie
Dajcie żyć po swojemu, grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!


Odpowiedz
Ha! Aż poczułam, że przyczyniłam się do... czegoś
Odpowiedz
To dobrze się poczułaś

Zły? Być może
Dobry? A czemu?
Nie tak wiele znów pychy we mnie
Dajcie żyć po swojemu, grzesznemu, a i świętym żyć będzie przyjemniej!


Odpowiedz
Przynajmniej jakaś dobra rzecz odnośnie mojego samopoczucia dzisiaj
Odpowiedz
Ja tam nigdy nie chodziłem do Empiku, drogo przecież jest, są dużo lepsze punkty sprzedaży z książkami. Nie znam również osoby, która by się tam w nie zaopatrywała.
Odpowiedz
Ja się tam zaopatruję w książki, bo jestem leniem, któremu nie chce się szukać innego punktu sprzedaży. No i przy okazji jest tam ciepło, sucho i blisko do mojego przystanku autobusowego.
Odpowiedz
Ja nigdy w życiu nie kupiłem czegoś w empiku.
Nigdy.
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
Serpees, Jezid - dziękuję za pomoc przy eseju o Tybecie, dostałam 5!
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia czwartek, 26 lutego 2015, 23:18 napisał

Serpees, Jezid - dziękuję za pomoc przy eseju o Tybecie, dostałam 5!


Esej napisałaś Ty, więc sobie dziękować przede wszystkim.

Co do Empiku... Dla mnie - urodzonego w 89' - (nie wiem czy moi rówieśnicy potwierdzą), Empik był tak z grubo ponad 10 lat temu, kiedy mieliśmy pierwszy komputery, czasem pierwszy kontakt z fantastyką takim trochę bastionem tego wszystkiego. Prawie nikt nie miał net, a jak miał to piszczący modem więc o grach dowiadywało się z klika (istnieje to jeszcze?) albo CD-Action. A w empiku lukało się pudełka.
Dosłownie zawsze jak jestem w tym sklepie to mi się to przypomni jak się tam latało.
Yh, to tyle ze zwierzeń młodego ramola. ;P
Gott mit uns
Odpowiedz
Ej potrzebuje jakiś fajnych audiobooków do posłuchania bo oszaleje bez tego. Macie coś godnego polecenia. Przerobiłem już od zeszłej środy Ojca Chrzestnego, Grę o Tron i Harrego Pottera i bieda spojrzała w me zdrowe oko.
Odpowiedz
← Karczma

Czeeść, pospamujmy - Odpowiedź

Wczytywanie...