[NWN:HotU] Rozdział II - po pokonaniu Vix'thry

Pierwsze co zrobiłem po rozpoczęciu drugiego rozdziału to poszedłem do Ponurej Otchłani. Chwilę pogadałem z tym małym gnomem, tym "władcą" wioski, nie pamiętam jak się nazywa W każdym razie pokonałem na trzecim piętrze świątyni Sodalisa i zszedłem do podziemi w celu zabicia Vix'thry. Nie chce już mi się bardziej rozpisywać, powiem tylko, że smoka zabiłem bez żadnego problemu (22lvl czarownik). Przemiana w czerwonego smoka + Deekin robi swoje
Dobra teraz mój problem. Po zabiciu potwora i wyjściu ze świątyni mimo, że wpis w dzienniku mówił, że mieszkańcy wraz z władcą będą mi dziękować, kompletnie nic mi nie mówią. Co więcej, wróciłem znowu do świątyni i z niej wyszedłem, a wtedy zniknął ten cały ich wódz wraz z kilkoma innymi niewolnikami. Czy coś zrobiłem źle? Zadanie nadal jest w zakładce "aktywne". Czy przejście gry będzie możliwe bez tych "podziękowań"?
[font="Courier"]"In noreni per ipe,
in noreni cora;
tira mine per ito,
ne domina.
In romine tirmeno,
ne romine to fa,
imaginas per meno per imentira."[/font]

[font="Courier"]"Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło"[/font]
[font="Courier"]"Nigdy nie znajdziesz prawdziwego przyjaciela, jeśli sam nie umiesz nim być..."[/font]
[font="Courier"]Hej, Ty lepiej czytaj moje posty, a nie sygnaturę.[/font]
Odpowiedz
Dzięki za pomoc Nie będę wczytywał z dwóch powodów, ten główny to taki, że wcześniejszych zapisów już nie mam
Aha, nie chcę już zakładać kolejnego tematu. Trzeba zejść do tych niższych poziomów jaskiń obserwatorów, w których nie działa magia? Byłem tam chwilę i szybko stwierdziłem, że czarownik bez magii nie pokona nawet zwykłego monstrualnego pająka. Co więcej, gdybym nie mógł tylko magii używać to jeszcze OK... ale że wszystkie magiczne przedmioty nie działają to już chyba lekka przesada.
[font="Courier"]"In noreni per ipe,
in noreni cora;
tira mine per ito,
ne domina.
In romine tirmeno,
ne romine to fa,
imaginas per meno per imentira."[/font]

[font="Courier"]"Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło"[/font]
[font="Courier"]"Nigdy nie znajdziesz prawdziwego przyjaciela, jeśli sam nie umiesz nim być..."[/font]
[font="Courier"]Hej, Ty lepiej czytaj moje posty, a nie sygnaturę.[/font]
Odpowiedz
Prawda. Jest to faktycznie trudna sprawa dla czarownika, ale warto. Jest to w sumie bardziej mozolne niż trudne, zwłaszcza jedna z tamtejszych walk (nie mówię z kim, żeby Ci nie popsuć niespodzianki). Ale jeśli choć trochę interesowałeś się wcześniej bronią i uzbrojeniem albo grasz postacią, która skopała Moragę i masz swój stary ekwipunek, to bez problemu zmieciesz wszystko
Odpowiedz
Wiktul, Moragę zabiłem garścią czarów wzmacniających, odpornościowych itp. z Przemianą Tensera - zginęła w kilka sekund Dodatkowo miałem wtedy 15lvl
Aha, no i dzięki za pomoc panowie Później się tam wrócę.
[font="Courier"]"In noreni per ipe,
in noreni cora;
tira mine per ito,
ne domina.
In romine tirmeno,
ne romine to fa,
imaginas per meno per imentira."[/font]

[font="Courier"]"Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło"[/font]
[font="Courier"]"Nigdy nie znajdziesz prawdziwego przyjaciela, jeśli sam nie umiesz nim być..."[/font]
[font="Courier"]Hej, Ty lepiej czytaj moje posty, a nie sygnaturę.[/font]
Odpowiedz
← Neverwinter Nights

Rozdział II - po pokonaniu Vix'thry - Odpowiedź

Wczytywanie...