walizka

Burnt out punks

Na początek Trailer.

Cytat

The show is a one hour long gasoline-drenched punk circus. In which some of the most experienced fireartists in Scandinavia are showing off their timing and complicité. The mix of fire-dance, brutal comedy, acrobatic and clowning leaves nobody untouched. The audience will be laughing at the sick humour, admiring the beautiful choreografies and be shocked by the total lack of common sense. All to the heavy thumping rythmes from Swedens weirdest DJ


Robią naprawdę niesamowite szoł. Aż ciężko to opisać. Udowodnili coś o czym nie wie chyba większość polskich kuglarzy - nie trzeba umieć super-uber trików na poiach, kijach, czy innym stuffie. Trzeba mieć pomysł, trochę wyczucia rytmu i odwagi. I oczywiście dystansu do siebie. Udowadniają też, że przedstawienie może być tylko komedią albo tylko poważnym/tematycznym/nie wiem jak to określić. Tylko mogę być mało obiektywna, bo naprawdę podoba mi się klimat ich przedstawienia. Aż nie umiem tego opisać słowami, dlatego podrzucę może jeszcze kilka filmów.

1
2 (Animal z Massive Attack )
Malta Festiwal w Poznaniu
Noo i Sztukmistrze sprzed 3-4 dni
Finał!

Mindfuck niesamowity. A wam się podoba?
(I w ogóle Animal )
Odpowiedz
Mi się momentami podobało. ;p Tricki wcale nie były takie proste, niektóre nie do zrobienia dla polskich kuglarzy, moim zdaniem. Ogólnie takie Jackassy ogniowe, mogę sobie obejrzeć i się pośmiać, ale bez jakiegoś przesadnego zachwytu.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Ja wypowiem się krótko i zwięźle: Nawet nawet.
Poprostu nie lubie tego typu pokazów akrobatyczno-pirotechniczno-kaskaderskich.
Odpowiedz
Filmiki nie oddają wszystkiego Matt. Naprawdę jest znacznie lepiej, kiedy ogląda się to na żywo. A polscy kuglarze pytani odpowiadali niejednokrotnie - "proste sztuczki, nic niezwykłego, po prostu otoczka niesamowita"

No i jeszcze inaczej to odebrałam kiedy pogadałam z Animalem i wyszło, że dla nich to nie tylko szoł. Oni naprawdę tak się zachowują, żyją i w ogóle.
Odpowiedz
No spoko, szanuję ich przekonania i styl życia i w ogóle, ale ja tam bym nie chciał żyć jak `Animal`. ;p Jeśli wierzą w to, co robią i jest to dla nich coś więcej niż sposób na zarobienie kasy - jestem za.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Nawet nie wiem, jak on żyje, tym bardziej nie wiem czy bym tak chciała. ;p Chodziło o to proste "życie jest żeby się nim bawić".
Odpowiedz
Beczka paliwa, a w niej koleś i do tego ogień... Brzmi fajnie i musi wyglądać fajnie na żywo może sam bym się o coś takiego pokusił. Mi się podoba bo lubię takie rzeczy, gdy człowiek zachowuje się trochę inaczej niż inni .
[font="Arial Black"]\"Łatwo coś zniszczyć, trudniej zbudować\"[/font]

Archangel of Destruction
Odpowiedz
Oglądanie tego na YT nie zrobiło na mnie praktycznie żadnego wrażenia, możliwe, że gdybym obejrzał to na żywo zmieniłbym zdanie.

Rysowanie na piasku lepsze

Odpowiedz
Odejmując od tego 'szoł' pomysł, akrobację na której się totalnie nie znam i masę kasy, jaką w to wsadzono... Inaczej, jeśli chodzi o czyste kuglarstwo, to nie reprezentują niczego, czego 'polscy kuglarze nie potrafią', wręcz przeciwnie, znam masę 'polskich kuglarzy' którzy w kwestiach technicznych przewyższają ich o drapacz chmur ; p To co robią z kijami, pojkami, linami i pluciem to są absolutne podstawy i odejmując kije, którymi zajmowałam się tylko przez chwilę - nie widziałam tam żadnego tricku jakiego bym nie umiała, a zaznaczam, że niewiele wykraczam ponad podstawy ; p

No ale fakt, pomysł i aranżacja są świetne, lecz wiem, że wiele polskich ekip, z takim budżetem jaki włożony był w te przedstawienia, zrobiłaby coś lepszego : p
Odpowiedz

Cytat

nie trzeba umieć super-uber trików na poiach, kijach, czy innym stuffie.
Czyta się.
Odpowiedz
Czyli twierdzisz, że dobre szoł zrobisz tylko wymiatając na sprzęcie?
Odpowiedz
Czyi twierdzę, że nie wiem, po co chcesz ze mną dyskutować, jak moją odpowiedź i tak skwitujesz soczyście cyniczną niezgodą ; p

Nie, mam namyśli dokładnie to, co napisałam. Poza kasą nie mają nic, czego nie miałaby cała masa innych kuglarzy, a w kwestii umiejętności - nawet mniej. I to, że polscy kuglarze są świetni w tym co robią, tylko nie mogą pokazać swoich umiejętności w taki sposób, jaki by chcieli.
No i wydaje mi się, że napisałam także, że wygląda to fajnie i że pomysł jest świetny...

Zaraz. Nie możesz po prostu przeczytać mojego posta? Bo mam wrażenie, że się powtarzam.
Odpowiedz
Najwyraźniej po prostu nie zrozumiałam co chciałaś przekazać. Wybacz pewnie, nie rozumiem Twojej muzyki

I twierdzisz, że każdy z polskich kuglarzy odważyłby się na to co oni wyczyniają? Imo to tak na dobra sprawę dwie oddzielne ligi, bo BoP nie robią stricte kuglarskiego fireshow tylko cyrk współczesny.

A dyskutować chcę, bo dyskusje są fajne i przynajmniej coś się na forum dzieje
Odpowiedz
Jakoś nie mój klimat, zbyt nadęte to trochę i poza techniką nic nie pokazuje. W sensie, jakby nie miała pomysłu na przedstawienie, a mi właśnie o ten pomysł chodzi. Tak jak np jeszcze u Mamadoo. Cały czas właśnie piszę o tym, że podziwiam pomysł, nie technikę. Tak właściwie to jeden filmik nijak ma się do drugiego.
Odpowiedz
Hyhy, ale poszalałyście. Zaraz poczyszczę temat.

[Dodano po 2 minutach]

I od teraz na temat, a prywatne animozje poza forum.

[Dodano po 2 minutach]

I tak, zedytowałem Wasze posty i wywaliłem z nich offtop. ;p
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Szkoda tylko, że przez to dyskusja umarła. ;p
Odpowiedz
← Karczma

Burnt out punks - Odpowiedź

Wczytywanie...