posiadlosc

Arch Enemy

Nie do końca rozumiem czy tu się chwalisz? Drą ryja, że aż się słuchać nie da. ;p
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Ja tu znalazłem kilka ciekawych momentów. Ulubiony to 4:30, gdzie skakała niczym ta krejzolka z kabaretu, ale może te skojarzenia się wzięły przez jej mroczne lśniące rajtuzy. Taka muzyka mnie zawsze intrygowała. Refreny brzmią jak disco na mrocznych i ciężkich instrumentach Do tego ewidentnie ciągnęło wokalistkę do pomachania bioderkami (5:50). Niestety przyjęta konwencja ją blokowała...
Odpowiedz
← Karczma

Arch Enemy - Odpowiedź

Wczytywanie...