[NWN2:GZ] [Neverwinter Nights 2: Gniew Zehira] Recenzja

Zapraszamy do zapoznania się z recenzją gry "Neverwinter Nights 2: Gniew Zehira"!

Polscy gracze (w tym i ja) długie miesiące musieli czekać na drugi oficjalny dodatek do dobrze przyjętego cRPG’a opartego na systemie Dungeons&Dragons 3.5. Każdy, kto miał okazję zagrać w drugą część gry Neverwinter Nights oraz pierwszy dodatek zatytułowany Maska Zdrajcy, z pewnością zapamiętał tę wspaniałą fabułę, idealnie odwzorowany świat oraz świetne dialogi między towarzyszami. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że Gniew Zehira powtórzy sukces swoich starszych braci. Niestety, prawda zbyt często okazuje się brutalna...... Czytaj dalej!

Komentuj, dyskutuj, dziel się z innymi swoim zdaniem!

Odpowiedz
Niedawno zakupiłem tę grę i muszę powiedzieć że bardzo się rozczarowałem Po tych wszystkich newsach, które czytałem, spodziewałem się czegoś co zwali mnie z nóg a wyszło jak zwykle ... Zrobili z tego bardziej Heroes'ów niż Neverwinter. Gra straciła klimat, fabuła średnia, mało wciągająca jest ta gra
Do tej pory wszystkie części NWN i dodatki miały świetne wejściówki, gra rozpoczynała się bardzo ciekawie, miała wciągającą fabułę, a teraz jest nijaka =/
Już od samego początku coś mi nie pasowało, teksty npc są beznadziejne, bardziej zrobili z tego grę dla dzieci do 10lat Poza tym czasami nie wiem czy gram w strategie czy RPG
Wchodzi się do budynków i zaraz się z nich wychodzi. Mało rozbudowane są te pomieszczenia, handel też nie jest taki jaki miał być, tak na dobrą sprawę to nie mamy za dużego wpływu na zarobki itd. Po prostu idzie się do każdego miasta tworzy się ośrodek handlu i wysyła karawany ^.-. Tak jak przy zarządzaniu warownią, jest to za krótkie i daje za mało możliwości. Nasz wpływ na rozwój zarówno warowni jak i handlu jest znikomy.

Pomysł z tworzeniem całej drużyny także mnie się nie podoba. Sa to marionetki bez przeszłości, charakteru, którymi tylko można sterować. Brakuje tu życia w tej grze, w podstawce te postaci były ciekawe, miały zawsze coś do powiedzenia, prowadziły między sobą dyskusje ...

To wszystko ode mnie Jak dokończe GZ to zobaczę Wrota Zachodu ...

EDIT: Grafiki nie zaliczyłbym do minusów ... Nie jest zła, a poza tym w RPG grafika jest mało istotna


[font="Arial"]"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"[/font]
Odpowiedz
Zehira mam już od jakiegoś czasu ale wciąż zaczynam od początku, mam duży problem z postacią. Zdaje mi się, że klas jest już za dużo. Jak raz trochę się poszwendałem to ogólnie podobał mi się pomysł z łażeniem po mapie i losowych walkach. odkrywanie jakiś miejsc przypadkowych też jest fajne. Ogólnie jednak niemrawa ta gra.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
A czemu nie ma subforum do zehira? Jak dla mnie jest kilka fajnych zmian w SoZ ale ta nasza drużyna to taka bez charakteru jest. Co do Wrót Zachodu to całkiem klimatyczny moduł. Przygoda jest wciągająca ale nie ma tutaj żadnych udogodnień z SoZ i jest kilka irytujących błędów a może raczej niedopatrzeń.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Sodalis dnia śro, 22 lip 2009 - 00:25 napisał

A czemu nie ma subforum do zehira? Jak dla mnie jest kilka fajnych zmian w SoZ ale ta nasza drużyna to taka bez charakteru jest. Co do Wrót Zachodu to całkiem klimatyczny moduł. Przygoda jest wciągająca ale nie ma tutaj żadnych udogodnień z SoZ i jest kilka irytujących błędów a może raczej niedopatrzeń.


Ano Subforum by się przydało
Miejmy nadzieję że następny dodatek/część NWN będzie dużo lepsza
BTW Podoba mi się klasa prestiżowa dla czarnoksiężnika, ale nie mogę strawić tej mapy rodem z Heroesów IV czy tam V
"Zwiedzanie" miast jest bardzo ograniczone, a jak już się do nich wchodzi to są bardzo małe (tak jak w przypadku samego Neverwinter ...)


[font="Arial"]"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"[/font]
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Iluvatar dnia wto, 21 lip 2009 - 12:24 napisał

Zrobili z tego bardziej Heroes'ów niż Neverwinter. Gra straciła klimat, fabuła średnia, mało wciągająca jest ta gra
Do tej pory wszystkie części NWN i dodatki miały świetne wejściówki, gra rozpoczynała się bardzo ciekawie, miała wciągającą fabułę, a teraz jest nijaka =/
Już od samego początku coś mi nie pasowało, teksty npc są beznadziejne, bardziej zrobili z tego grę dla dzieci do 10lat Poza tym czasami nie wiem czy gram w strategie czy RPG

Raczej dla ludzi po trzydziestce (oraz tych nielicznych młodszych), którzy kojarzą grę będącą główną inspiracją dla Gniewu i z chęcią zagrali by w coś podobnego:

http://img79.imageshack.us/img79/5397/93603478700.gif
http://img23.imageshack.us/img23/2347/93603471000.gif
http://img79.imageshack.us/img79/3827/107871702900.png
http://img79.imageshack.us/img79/413/107913097910.png



Wywiady Trzynastego Schronu:
Chris Avellone & Josh Sawyer [color="#C0C0C0"](Obsidian Entertainment, wcześniej Interplay/Black Isle)[/color]
Brian Mitsoda [color="#C0C0C0"](DoubleBear Productions, wcześniej Interplay/Black Isle, Troika Games i Obsidian Entertainment)[/color]
Vince D. Weller [color="#C0C0C0"](Iron Tower Studio)[/color]
Odpowiedz
Dziś ukończyłem Gniew Zehira i mam kilka przemyśleń/wniosków go dotyczących:

- Klimat gry był fajny - dżungla, etniczna muzyka, jak w amazońskiej dżungli.

- Fabuła główna jest dość krótka, lecz powiem wam, że ciekawa, może nie tak ja MZ, ale zainteresowała mnie półwyspem chultskim.

- Zadania poboczne w większej części były infantylne, co bardzo mnie zasmuciło. Chyba najprostszym zadaniem była sprawa sierocińca w mieście, co to zadanie wnosiło? Jak dla mnie, nic. Ciekawym wydarzeniem była penetracja świątyni Umberlee i zbieranie informacji na temat Splotu dla enklawy z Thay.

- Mapa główna pozytywnie mnie zaskoczyła, chociaż w późniejszym etapie gry przemierzanie jej wte i wewte nużyło.

- Sami przeciwnicy pojawiający się na mapie głównej nie byli irytujący, lecz sam fakt ciągłego wczytywania przy każdym starciu.

- Handel był ciekawy, lecz znów w późniejszym okresie stracił sens, gdyż co miałem zrobić z tymi pieniędzmi? Lepszych przedmiotów nie można było kupić, a grosz się w oczach mnożył.

- Towarzysze znów powrócili do etapu martwych manekinów, co prawda próbowano dać im jakąś duszę, ale to wciąż za mało. Coraz bardziej doceniam głupawe gadki Ganna lub Gołębicy. W GZ czasami drużyna coś powiedziała, ale były to pojedyncze frazy, niewiele wnoszące do życia naszej małej komuny. Jedyną postacią, której historia, według mnie, została trochę rozwinięta, to Septimund, ale było to związane wyłącznie z Portem Llast. Na szczęście mam wybujałą wyobraźnię i potrafię stworzyć historię towarzyszy na poczekaniu, więc w ostatecznym rozrachunku nie był to problem.

- Denerwujący jest fakt, że nie można odpocząć w jaskiniach itp. bez kamienia alarmu, wolałbym, by było to tak dopracowane jak w Hordach Podmroku.

- Ostateczna bitwa nie była zbyt zajmująca i długa, jakieś 10 minut i po wszystkim, ale to również zależy od drużyny. Nie mówię, że nie było w GZ poważniejszych i trudniejszych starć. Osobiście miałem problemy z pokonaniem Rogatego Diabła w jednej z ruin, no i kilkakrotnie moja drużyna poległa w wyniku aktywacji epickich pułapek, jednakże to za mało. Brakowało mi etapowości finalnych walk, jak to miało miejsce w Legendzie Gith i Masce Zdrajcy, wtedy czułem to napięcie.

- Nie wiem dlaczego, ale według instrukcji z pudełka powinienem mieć kilka dodatkowych czarów z grupy symboli, ale jakoś ich nie przyuważyłem.

- Brakowało mi zagadek i łamigłówek, z których słynęła pierwsza część NWN. Tutaj występowały wyłącznie w świątyni głębin. Szkoda.

- Urozmaiceniem jest pojawianie się różnych postaci (z niebieskim okręgiem) na mapie głównej. Z samej ciekawości podchodziłem do takowych osób i zagabywałem. Raz spotkałem nawet naszego dawnego znajomego - Jednego z Wielu. Intryguje mnie jednak to, jak można pomóc pewnemu mędrcowi, który poszukuje wiedzy na temat - skąd się wzięła nazwa Abeir-Toril. Nie udało mi się mu pomóc, ale nie powiem, rozbudził moją ciekawość.

- Zadanie dla Volo również były całkiem znośne, no i oczywiście ta jego megalomania.

W sumie, GZ byłby dobrym dodatkiem, może nie na miarę MZ czy HP, ale utrzymującym pewien poziom, gdyby nie niektóre niedociągnięcia, bo fabularnie było bardzo dobrze.
Odpowiedz
Jako RPG Gniew Zehira jest wręcz beznadziejny. Bo co z tego, że jest D&D? Fabuła jest kompletnie do kitu, towarzyszy prawie nie ma, a jak są, to do powiedzenia nie mają nic, bo cały czas łazi się z kupką pikseli, którą stworzyło się na początku. Jedynym fajnym aspektem jest mapa świata, bo klikanie dostępnych miejsc na mapie przejadło się 10 lat temu.
Odpowiedz
← Neverwinter Nights

[Neverwinter Nights 2: Gniew Zehira] Recenzja - Odpowiedź

Wczytywanie...