Poprowadzę

Jak kto nie rozumi, to powim wprost. Poprowadzę sesję na forum. Nie mam w tym doświadczenia, ale jak nie zacznę, to nigdy go nie zdobędę. Sesja będzie utrzymana w dość specyficznym uniwersum, wpisującym się w ogólnie pojętą fantastykę.

Potrzebuję graczy, chętnych zapraszam na priva.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
Lepiej żebyś przynajmniej nieco o tym pomyśle napisał. jeśli to ten pomysł co myśle to podejrzewam że wielu ludzi zafascynujesz jak im opiszesz podstawy działania świata
Odpowiedz
Więc to wygląda mniej więcej tak:

We wszechświecie istnieją 3 rodzaje dusz. Zwykłe, śmiertelne dusze, które powstają wraz z narodzinami dziecka (medycyna w tym świecie jest na tyle nierozwinięta, że nie poznano tajemnicy poczęcia)) i znika ze świata w momencie, w którym ciało ostatecznie odmawia posłuszeństwa. Powszechnie wierzy się w pewną formę nieba, ale nie jest to związane z żadną religią. W każdym razie, taka dusza "wypada z obiegu".

Drugim typem dusz, są dusze reinkarnujące. Są to dusze potężne, posiadające moc. Istoty będące taką duszą, w ich cielesnej formie, nazywa się magami. Gdy mag umiera, jego dusza ulatuje z ciała i szuka nowego, jeszcze nie zajętego, by się w nim osiedlić. Wyczekuje, aż rozpocznie się poród i niszczy nową duszę, która miała zająć ciało dziecka. Dusza maga zawsze wygrywa, jednak nigdy nie wychodzi bez szwanku. Ceną za nowe życie jest utrata pamięci i mocy. Po wielu latach badań, magowie opracowali sposoby na odzyskanie pierwszego, jednak drugie zawsze jest zależne od nowego ciała i nigdy nie wiadomo, czy mag odrodzi się silniejszy, czy słabszy.

Magowie zawsze rodzą się w pewnym obszarze, wyznaczonym empirycznie przez wiele pokoleń reinkarnowanych magów. W samym jego centrum postawiono Kolegium, zajmujące się wstępną edukacją magów, żeby nie stanowili niebezpieczeństwa dla siebie i otaczającego ich świata. Kiedy rodzi się mag, inny, czuwający w kolegium natychmiast wyrusza, by odebrać go rodzicom i sprowadzić do Kolegium. Niekontrolowana, dzika magia dziecka najpewniej zabiłaby je, albo doprowadziła do tego, że rodzice by je zabili, by się ratować.

Ale młodzi magowie nie mogą przez cały czas pozostawać pod opieką starszych kolegów, a zwykłym ludziom nie można ufać. Tu pojawia się trzeci rodzaj dusz. Dusze wędrowne. Dusze wędrowne pojawiają się tak jak zwykłe, śmiertelne dusze i do końca życia nie zdają sobie sprawy ze swej odmienności. Jednak jeżeli w momencie śmierci, nie są pogodzone z tym, co się stało, nie mogą odejść i zniknąć. Utykają pomiędzy światami, błąkając się bez celu i świadomości.

Ale wędrowne dusze mają jeszcze jedną właściwość, ściągnięte w pełni na świat materialny, mogą zająć ciało opuszczone przez śmiertelną duszę i korzystać z niego, jak z własnego. W zależności od tego, jak długo dusza błąkała się, jej pamięć i umiejętności z poprzedniego życia mogą się zatrzeć, lub nawet wręcz zniknąć. W każdym razie, w momencie, gdy dusza poczuje zew maga, przybywa na świat i zajmuje ciało najbardziej przypominające jej poprzednie. W tym momencie odzyskuje świadomość i jej pierwszą myślą jest "oto mój nowy pan, który oddał mi życie, będę mu posłuszny". Posłuszeństwo wędrownej duszy wobec jej maga jest bezwarunkowe, świadczy o nim znamię na czole, w kształcie pieczęci maga.

Wędrowna dusza, a właściwie dusze, gdyż zazwyczaj pojawia się ich kilka, a ich liczba uzależniona jest od mocy maga i z czasem rośnie, powiększając zastępy sług nawet do kilkudziesięciu. Ale ci pierwsi, którzy są z magiem od początku, zyskują specjalne względy, a za dobrą służbę, mogą nawet uzyskać pełną wolność.

Ciała zajęte przez wędrowne dusze nie starzeją się dopóki są pod kontrolą maga, a jeżeli zostaną zniszczone, dusza może zostać ponownie przyzwana i zająć nowe.

Gracz wciela się właśnie w wędrowną duszę.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
Matt jest w sesji Ranga a u nas zrezygmowal.

Zasada jest taka: jestes w jednej i nie mozesz byc w innej. Zadam powrotu Matta do nas. nie ma bata. Matt nie żartuj.
Odpowiedz
Bolesna zasada... Oj bolesna. Bo idea Ranga również smakowocie wygląda...

A czy przypadkiem zasady nie są po to, żeby je zmieniać ?
Odpowiedz
Żądasz powrotu? Nie pomieszało Ci się coś Tarciu?
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Nie chce mi się drugi raz pisać tego samego. Powody masz podane w tamtej sesji. Zresztą, tylko opóźniałem. Same plusy.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Hmm, czyżbym wywołał jakąś burzę? Nie chciałem. Tar, gdzie opisane są te zasady?
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
To zasady niepisane, działające na zasadzie umowy dżentelmeńskiej (dzentelwomeńskiej), żeby każdy chętny mógł brać udział w jakiejś sesji. No chyba, że nie będzie innych chętnych (nie bawiących się w inne sesje), to wtedy droga wolna, można się bawić w dwie sesje naraz.
Odpowiedz
No ok Strażniku...

Ale tak sobie kminię... Tyle jest tematów, tyle osob sie skarży, że nie ma sesji, blee... Tu się Rang samym tytulem tematu reklamuje tak strasznie, a jednak postuje tu zaledwie 5 osób... Kolejki jakoś nie widzę, a "Poprowadzę... sesję" nie konotuje raczej "zajrzyj tu, a wydłubię oczy"...

Ok, może zbyt wcześnie na takie konkluzje, ale cóż, life is brutal, przetrwają najsilniejsi.

Na drugą rękę nie powinnamsię wtykać, bo też jak, do niedawna rozumiem, Matt, jestem w sesji Dany/Ven'Diego. Niemniej, jak już zaznaczyłam wyżej, opisanie wątku przez Ranga raczej przyciąga wzrok... Dlatego właśnie tu zajrzałam i napisałam co napisałam...

Ale i tak MG wybiera graczy, więc nie ma się chyba o co szarpać. Tak czy siak, jakby było miejsce pod koniec rozdawania "mandatów", a chłopaki nie zgłaszali będą sprzeciwów, też wsadzę palec pod budkę

[Dodano po minucie]

O masakro, kto to napisał... Na drugą rękę... Hehe lol... Z drugiej strony powinno być, oczywiście Silly me
Odpowiedz
To ja zaznaczę, że nie innych chętnych. Nie wiem dlaczego, może jestem zbyt przerażający, by kogoś ściągnąć? Co w takim wypadku?
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
Ja bym zagrał, ale gram w aliensów...
Nie kumam zasad tego forum. Ja rozumiem jakby forum było przepełnione chętnymi to kumam że lepiej unikać grania na 2 sesjach. Ale jest susza.
Odpowiedz
Mhm, zdarza się Jak już pisałam Rangowi, ja się piszę. Zobaczymy co z tego będzie.
Odpowiedz
No to skoro jest susza, to można się bawić w dwie sesje naraz. Warunek jeden - nie wolno żadnej z nich zaniedbać. Ale to już problem grającego
Odpowiedz
Cóż, sesjuje jeszcze kilka innych osób, nie należy zbytnio wyskakiwać przed szereg

Zatem jeszcze raz: kami się zgłasza po duszę
Odpowiedz
Jak jest jeszcze wolne miejsce to dołączę. Masz zresztą od razu moja kartę postaci
Odpowiedz
← Strefa Sesji

Poprowadzę - Odpowiedź

Wczytywanie...