dziki_zachód

[F3] Fallout 3 już po premierze

Czym ta gra u licha jest?

TES:Fallout (3 głosy [42,86%])
Fallout 3 (1 głos [14,29%])
Cholera wie :P (3 głosy [42,86%])
Premierę nowego Fallouta mamy już za sobą, wśród fanów serii wręcz zawrzało. Niektórzy, ci bardziej ortodoksyjni, niczym natchnieni prorocy zapowiadają rychły upadek Bethesdy(jak oni to nazywają Shitesdy, za co?)za taką profanację. Inni twierdzą, że ta gra i tak będzie wielkim hitem, Bethesda nie wypuści przecież średniaka i zdaniem osób, które już grały, gra jest dobra, a nawet świetna, mimo niedoróbek.
Do tego dodać należy ilość modów(miejmy nadzieję nie dostać żadnego Brahmin Armor Pack ), które się ukarzą(w końcu to ten sam silnik co Oblivion), gra ma szansę zadowolić nawet tych fanatyków.
Sam jeszcze nie grałem,paczka w drodze, ale naoglądałem się już różnych gameplay'ów, czytałem recenzje(CD-A i w internecie), oglądałem mnóstwo screenów i na tej podstawie stwierdzam, że ta gra wręcz cuchnie Oblivionem, może podczas zwiedzania ruin tego nie widać, ale zobaczyłem te same animacje postaci(ciosy bronią białą,pałką na filmiku i sposób biegania bn-ów), ten sam sposób zbliżania kamery podczas rozmowy i usłyszałem nawet ten sam cholerny jęk(bretona bodajże), którego nienawidzę.
W sumie trudno póki co osądzać jednoznacznie, ale nawet GDYBY ta gra okazała się po bliższym zbadaniu "Oblivione ze spluwami" to i tak byłaby świetna jak poprzednie gry od Bethesdy. Ja mam nadzieję, że ta gra wciągnie mnie tak jak Fallouty lub TES-y, nie liczę na cuda na kiju, ale na kawałek soczystego crpg-a z dobrym klimatem w świecie postapo. Wsio ryba, nowy TES- fajne, nowy Fallout- fajne.
A ci wszyscy fanatycy, którzy marzą o nowym Fallout jako o dinozaurze, z dwuwymiarową, starodawną grafiką i 'niezwykle' dynamiczną walką, niech sobie sami to zrobią, bo oprócz zadowolenia grupki fanów programiści muszą coś jeść, o!(bez obrazy dla wszystkich fanów serii, ja też nim jestem, ale trzeba iść z postępem, a nie stawać samotnie na przekór wszystkim,tak bywa...).

A Wy co sądzicie, TES:Fallout czy Fallout 3? Ktoś grał już? Podzieli się opinią? Ja już nie mogę doczekać się kuriera.
Powyższy post przedstawia zdanie tylko i wyłącznie autora. Nie jest to narzucone Ci zdanie przez wyżej wymienionego autora. Nie jest to oficjalne stanowisko Kościoła. Nie jest to oficjalne stanowisko partii rządzącej. Nie jest to oficjalne stanowisko rządu RP. Nie jest to oficjalne stanowisko prezydenta RP. Uprasza się o niebluzganie. Dziękujemy.

-Co to było?
-Bez obaw, admin już się tym zajął. To był tylko jakiś bóg.

-You'll kill us... with a soup cup?
-Tea, actually.
-What's that?
-I'll kill you with my teacup.

It ain't the fall that get you. It's the sudden stop at the bottom.

Nudziło mi się, to grzebałem w userbarach:P

Odpowiedz
Ja gram od dnia premiery i cóż mogę rzec... wciąga. Obecnie moja chęć grania zmalała, ale była przez te kilka dni na bardzo wysokim poziomie (z 25 godzin się nagrałem).
Więc tak - owszem, gra cuchnie oblivionem. Ale to niekoniecznie takie złe. To uniwersalny engine mogący znieść spore obszary (pustkowia są na prawdę fajne i dośc rozległe. nie takie jak oblivion, ale wszystko jest tutaj gęstsze. Co ciekawe bo pustkowia zachowały pustkowiowy klimat) i nawet ładny. Dobudowano do niego na prawdę wiele bajerów i gra przypomina obka tylko w sposobie prowadzenia dialogów i animacjach (silnik morrowinda nie miał animacji strafeowania po skosie - zrozumiem. Oblivion tez nie miał - ni cholery nie kumam. Fallout nie ma - no dźizas... cała estetyka grania z 3 osoby pada na pysk).

Nie jest to ani obek ani FPS. Nie jest to jednak projekt van buren (a se wygoglujcie ;D) i ortodoksy będą zawiedzione. Jest to coś innego - i jest na prawdę niezłe. Bliżej tych prawdziwych falloutów to to już nie będzie. Poza tym gra zachowała klimat, nadal jest rozbudowana i ma dobre dialogi. Wiec cóż... nie będziecie tak zawiedzeni jak ja, kiedy odpalałem obka i zobaczyłem jak bardzo ogłupili mechanikę i klimat będące w morrowindzie. (podobnie było z Deus ex i Deus ex 2). Ogólnie to falloutowcy to szczęściarze, bo fallout jest przynajmniej klimatyczny i grywalny. Nie można tego powiedzieć o większości serii które zaczynały na PC a skończyły na konsolach.


Więc głosuję ze to Fallout 3.
Odpowiedz
Ja jeszcze nie grałem - cały czas czekam na edycję kolekcjonerską. I choć nie lubię FPS-ów i pseudoFPS-ów, to F3 wydaje mi się całkiem znośny. Przyznam, że ciekawi mnie, jak będą wyglądały wszystkie pancerze, bronie i lokacje (zwłaszcza wnętrza Krypt) przeniesione w trzeci wymiar. No nic, kupię, zagram i wtedy ocenię.
Odpowiedz
To nie jest FPS. Na konsoli trafienie i zabicie kogoś bez VATSa zabierze ci 3 magazynki i pół minuty czasu. A amunicję trzeba oszczędzać. Na PC strzelanie z pukawek jest mniej więcej tak samo celne jak w stalkerze, jak nie mniej. Oznacza to, że celnie strzelać można tylko z bliskich odległości i w wielkie cele
Czasami trzeba się uciec do strzelania ale większość walk wygląda tak: chowam się za róg, czekam aż zregenerują mi się punkty akcji, wyskakuję i używam VATSa. Potem znów się chowam i znów regeneruję punkty (są wyjątki. Strzelby, i snajperki na duży dystans, a obrzyn i shotgun na bliski - z tymi da się rade pograć bez VATSa). Oszczędniej w kulach i ładniej wygląda.

[Dodano po 2 dniach]

W tydzień od premiery fallout sprzedał się w około 4,5 milionach kopii... 300 milionów dolarów w pierwszy tydzień to raczej niespotykany wynik.
Odpowiedz
Przy okazji w Wlk. Brytanii F3 sprzedał się w większej ilości, niż wszystkie dotychczas wydane części Fallouta razem wzięte. Nieźle. Magia tytułu, czy gierka faktycznie jest aż tak dobra? Ja się cały czas waham. 129 zł to sporo kasy.
Odpowiedz
Oba I magia tytułu i dobra gra. Tyle. (swoją drogą jedyni ludzie którzy nie są zadowoleni falloutem to ortodoksyjni fani, wiec magia i historia tytułu niejako walczy z nową mechaniką)
Odpowiedz
Trochę pograłem, mogę chyba już wystawić wstępną ocenę.
Zobaczmy co tam mamy:
-Wątek główny jak się spodziewałem zawiódł mnie. Były różne ciekawe motywy, ale ten koniec był trochę za mało epicki, jak na mój gust. Żadnego big bad bossa, podziękowań, ani nawet kopniaka na dowidzenia za dobre uczynki.
-Za to są zadania poboczne, fajni eNPeCe, niektórzy w dobrym falloutowym stylu. Mnóstwo pozornie zbędnych, dodatkowych informacji w terminalach, które mimo wszytko budują stary dobry klimat (jak w poprzednich częściach, raporty z eksperymentów, zapiski osobiste, archiwa itp.).
-Mnóstwo miejsc do odwiedzenia, Amerykanom musi sprawiać mnóstwo frajdy oglądanie charakterystycznych budynków Waszyngotnu. Trochę niesmaku zostawiły mi jednak ruiny budynku Bethesdy, sam nie wiem dlaczego.
-Humor jest całkiem do rzeczy, nie są to może komiczne gagi, które wywołują salwy śmiechu, ale raczej miły taki cosik, który poprawia nastrój.
-V.A.T.S. budzi we mnie mieszane uczucia, fajnie sobie na to wszystko popatrzeć z boku, ale szlag mnie trafia, jak żołnierze Enklawy enty już raz zbijają mi całe hp, bo mimo, że mam maksymalnie w broni palnej, mam szansę trafienia rzędu 30%. Oczywiście oni bez problemu we mnie trafiają.
-Facegen o niebo lepszy niż w Obku, przestał być fabryką stworów. Może się postarali, żeby się nie okazało, że gracz zrobił maszkarę, która zupełnie przypadkowo wygląda jak ich super mutant?
-Szkoda, że odeszli od starego schematu Krypt. Osobiście wolałbym stary rozkład w nowej otoczce graficznej. Jeszcze te pomieszcenia wydają sie trochę brudne jak na niesamowicie zaawansowany kompleks firmy Vault-Tec, gdyby wyglądały bardziej sterylnie , większe wrażenie robiłoby wyjście na zakurzone i brunatne pustkowie, ale to tylko moje przypuszczenia takie...
-Przedmiotów jest sporo, ale najbardziej boli brak często dowcipnych opisów każdego duperelka w ekwipunku. Wcześniej czuło się, że ma jakiś realny przedmiot, teraz to tylko ikonka w ekwipunku.
Pancerze wspomagane w trójwymiarze wyglądają całkiem fajnie tylko są strasznie słabe. Stalowego rycerza zabił przerośnięty karaluch? Litości! Cieżko ranny uciekałem przed mutkiem i podczas przeładowywania broni wypadły na mnie radrakany.
-Zabrali traitsy? Zbóje! To była najfajniesza razem z perkami część SPECIALa. Postać stała się trochę bardziej anonimową kupą, która może umieć wszystko, a jedyna stała to wygląd facjaty i płeć. Dużo skillów daje co prawda sporo frajdy, ale rozwijanie cech do 10 razy perkiem to przesada, lepiej było w poprzednich częściach, z perków co najwyżej +1 do każdej, a jak chcesz więcej to się nabiegaj.
-Własnoręczna produkcja broni to ciekawy pomysł, ale jest dosyć skąpo wykonany, ma potencjał, warto to rozwinąć w przyszłości.

Na razie tyle moich złotych przemyśleń, nie chce mi się już pisać, bo i tak nikt tego nie przeczyta.
Powyższy post przedstawia zdanie tylko i wyłącznie autora. Nie jest to narzucone Ci zdanie przez wyżej wymienionego autora. Nie jest to oficjalne stanowisko Kościoła. Nie jest to oficjalne stanowisko partii rządzącej. Nie jest to oficjalne stanowisko rządu RP. Nie jest to oficjalne stanowisko prezydenta RP. Uprasza się o niebluzganie. Dziękujemy.

-Co to było?
-Bez obaw, admin już się tym zajął. To był tylko jakiś bóg.

-You'll kill us... with a soup cup?
-Tea, actually.
-What's that?
-I'll kill you with my teacup.

It ain't the fall that get you. It's the sudden stop at the bottom.

Nudziło mi się, to grzebałem w userbarach:P

Odpowiedz
← Fallout

Fallout 3 już po premierze - Odpowiedź

Wczytywanie...