droga_szamana_5

Konsole...

Do tematu zapraszam posiadaczy konsol (reszta też mile widziana).
Twoja ulubiona konsola? Czemu akurat ta?
A co z ulubioną "nie-blaszakową" grą? Za co ją lubisz/kochasz (skreślić niepotrzebne)?
Wypowiadać się, proszę.
Odpowiedz
Konsol nie posiadam i nie zamierzam mieć. Natomiast jest kilka prostych gierek, które są fajne (pomijam FF, w którego grałem na PC). Są nimi SoulCalibur2 i God of War. Ogólne moje wrażenie jest takie, że na konsole są tylko gry nie za skomplikowane i zręcznościowe. Większość to chyba nawalanki TPP.
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

Odpowiedz
PS 2 Tekken 5 , Soul Calibur 3, no i jeszcze Splinter Cell
Yo nyggas i`m a Garcik:D

Odpowiedz
Guilty Gear Accent Core Plus na PS2 i I-Ninja na X-Pudło. : ) Niby nic ambitnego, a jednak potrafi przykuć do telewizora na mnóstwo czasu.

Poza tym, to na konsoli wszystko mi się podoba. : )
Odpowiedz
PS2 - Mortal Kombat:Deadly Alliace no i naturalnie Burnout Revenge
Poza tym Tekken 5
Do tego puszka coli - i moge tak całą noc...
Odpowiedz
Mam w domku PS2. Znajduje się w posiadaniu mojego brata, ale szczęśliwie pozwala mi na nim grać. Co nie zmienia faktu, że jest lekko zdezelowane (problemy z zamknięciem klapki)...
Mimo, że wolę gry na komputer to i w tych konsolowych znalazłam coś dla siebie. Między innymi God of War, wymienione wcześniej przez Danego. Moim zdaniem najlepsza przygodówka jaka powstała. Jest cacy. Do tego Prince of Persia i najwspanialsza wyścigówka wszechczasów Burnout 3. Lepszej w życiu nie widziałam, a Need for Speed bardzo dużo do niej brakuje.
Doktor Freud spojrzał z rozdrażnieniem na swoje zimne cygaro, uznając jego nagłe zgaśnięcie za personalny atak.
Przypadek Adolfa H. Eric-Emmanuel Schmitt


Odpowiedz
Burnout to wyścigówka trochę w stylu Carmagedonu. Rozpędzasz się do niemożliwej prędkości i wpadasz na bandę/przeciwnika/przypadkowy samochód, który wyjechał nagle zza zakrętu.
God of War to mało ma z przygodówki. To raczej slasher. Khem, SPARTA! XD
Odpowiedz
Nes Megaman 1 i 2
Lepsze niż te wszystkie nowe gearsy i inne crapy na konsole.
Odpowiedz
Mam PS2, ale gierek brak. Sprzedane w okresie wybitnego braku kasy. Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem kupna Burnout: Takedown, ale widomo - zawsze znajdą się ważniejsze wydatki. Do tej pory najbardziej podobał mi się Medal of Honor: Frontline i Vanguard (bo lubię takie wojenne klimaty), Killzone (bo to świetna strzelanka), Capcom vs. SNK 2, Street Fighter Alpha 3, Street Fighter 3rd Strike (bo kocham serię SF - maniak i tyle) i Baldur's Gate: Dark Alliance (bo to hack&slash, w dodatku w świecie FR). Kompletnie odrzuciło mnie np. takie Final Fantasy X. Chyba nie umiem się przestawić na jRPG po tylu latach zagrywania w "normalne" erpegi.
Odpowiedz
FF jest dla ciebie jeśli lubisz baśniową graficzkę i chłopców wyglądających jak dziewczynki, którzy usilnie twierdzą, że są męscy. Mam ochotę zwymiotować...
Masz PS2? W sierpniu wychodzi przecież The Force Unleashed XD.
Odpowiedz
Yup, najnowsza i chyba najbardziej efektowna rozpierducha prosto od LucasArts. Co prawda na PS2 będzie wyglądać śmiesznie, ale na Xboxy 360... aż ślinka cieknie z paszczy...
Odpowiedz
Nie. Force unleashed wygląda jak strrraszne gówno. Straszna gra moim zdaniem.
Odpowiedz
A powiedz mi, co widziałeś z Force Unleashed? Zamierzam bronić tytułu.
Odpowiedz
Najlepiej do spółki z Enetherem. I mniejsza o grafę. Dobre gry niekoniecznie muszą pod tym względem zachwycać. Grywalność się liczy. Mnie tam akurat zawsze bardziej rajcowały strzelanki typu X-Wing vs Tie Fighter, ale też bardzo podobał mi się Star Wars: Battlefront. Grałem w to po kilka godzin ciągiem. Jeśli TFU ma działać na podobnej zasadzie, to na pewno zagram.
Odpowiedz
TFU wg. zamierzeń twórców ma być zabawą w jej najczystrzej formie. Ja im wierzę.
Mówisz grafika nieważna. Też tak twierdzę, ale przyjemnie gra się przy cudownych otoczeniach z niesamowitymi efektami w tle, podczas rozwałki.
Odpowiedz
Pierwszy Battlefront grafiką jakoś nie powalał, a i tak grało się super. Jasne, na pewno gra się przyjemniej, gdy wszystko dookoła ładnie wygląda, ale i bez tego można się dobrze bawić.
Odpowiedz
Ok więc co widziałem? Wywiady, zapowiedzi, interwiewy filmowe (prowadzone przez daniela kaisera,który to gość jest ikoną dzinnikarstwa o grach), gameplaye, trailery.

I od razu zacznę od tego że force unleashed to dla wielu genialna gra będzie i ja to rozumiem. Ale dla mnie jest gówniana. Dlatego że po prostu skupia sie na shicie jakim jest moc a zarąbistość jaką jest walka na miecze zsyła na drugi plan. Owszem, walka na miecze pewnie i tak będzie genialna, ale mi nie podoba się sam koncept. Nie skupili się na tym co dla mnie jest ważne. Więc to tylko kwastia gustu i nie ma sie co kłócić. Szanują opinie innych ale sam się do forca przekonać nie mogę.

Jak wyjdzie na pc to zagram.
Odpowiedz
Akurat to czy wyjdzie na PCty, to moim zdaniem mało prawdopodobne. TFU jest przygodowane do zabawy padem, jest nieskomplikowane - typowe dla konsolowców. Jak chcesz wybitnej zabawy latarkami - zapraszamy do Jedi Academy czy Jedi Outcast. Chcesz innej zajebistości? Zapraszamy do Republic Commando - zajebistość FPSów + domieszka taktyki w czystej postaci, plus najgenialniejszy pod w dziejach. W TFU chodzi raczej o spektakularność pokazywaną na telewizorach HD o dużej rozdzielczości. To mu się napewno uda.

Cytat

Szanują opinie innych

Tego stwierdzenia od ciebie oczekiwałam, przygotowując się do zażartej kłótni. Ale przyznaj, że bohaterce TFU, Juno Eclipse nie można odmówić specyficznego uroku...
Odpowiedz
Bo widzisz mi sie marzy taki nowy Jedi Knight Też efektowny i z focusem na to co kochałem. Ciachanie mieczem świetlnym. A tu mi robią grę o lamerskiej mocy

I nie, aprentice nie ma uroku (on ma na imię Juno?)
Odpowiedz
← Gry ogólnie

Konsole... - Odpowiedź

Wczytywanie...