Przekrocz bramy fantazji...



Kezarth Team Wants You!


Czy marzyłeś kiedyś o zanurzenie się bez granic w świecie fantasy, gdzie możesz rozwinąć cały swój potencjał?
Jesteś osobą kreatywną i ambitną? Myślałeś kiedyś o grach MMO "od kuchni" ?

Kezarth Team daje Ci taką możliwość!
Zapraszamy w swoje szeregi każdego kto ma poczucie klimatu lubi pracować w grupie oraz ma chęci i czas.
Zainteresowany? Objaśnijmy jednak to szerzej...

Nawet jeśli nie posiadasz żadnych umiejętności programistycznych czy graficznych, możesz się przydać. Ba! Twoja rola byłaby praktycznie najważniejsza w całej ekipie. Czemu? Bez fabulatora nie powstanie świat, który zainteresowałby graczy.

Zatem jeśli kochasz fantasy i wyróżnisz się inicjatywą, nie zwlekaj. Pisz w tym temacie lub do mnie na PW ewentualnie na werbunek@kezarth.net
Zdarzą się przypadki kiedy odpowiem prywatnie, aby nie ujawniać zbyt dużo publicznie.
Możesz do nas pisać również jeśli chcesz zając się innym działem jak skrypt (php, sql, ajax, c++) czy grafika (komputerowa/manualna).

-----------

Obszerniejszego info możecie spodziewać się na dniach.
Odpowiedz
To powiedz coś dokładniej, bo jak na razie nie widać chętnych

Odpowiedz
Np. załóżmy, że ktoś chciałby zostać "fabulatorem" to co miałby dokładniej robić, jak często i jak dużo ???

Odpowiedz
Rolą fabulatora jest głównie określanie reali świata.
Otrzymuje konkretne zlecenia na zadania, lecz musi się wykazać własną inicjatywą.
Obszerne opisy, klimatyczne teksty i duża aktywność na forum to są zadania fabulatora w życiu teamowym.
Odpowiedz
Ja byłbym chętny jeśli to nie wymaga zaangażowania od strony znajomości języków obcych
Odpowiedz
Oczywiście, że nie wymaga
Odezwę się do Ciebie na PW.

[Dodano po 8 miesiącach]

Wszystkich chętnych, zwartych i gotowych zapraszam do współpracy w dziele pisania scenariuszy zadań pobocznych i innych zagadnień fabuły Kezarth.

Przewidziana data beta premiery: maj 2009.

[Dodano po 2 latach]

Tak swoją drogą: beta była, alphy nie ;-)
Odpowiedz
A ten projekt wciąż żyje? ;p
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Żyje pod inną postacią. Sam coś tam skrypczę jak mam czas. A że czasu nie mam to inna kwestia. W 2008 straciłem nadzieję na skuteczną reaktywację.
Teraz skupiam się na innych rzeczach, nieinternetowych.
Odpowiedz
← Gry ogólnie

Przekrocz bramy fantazji... - Odpowiedź

Wczytywanie...