[GI] Walka czy Magia

ja lubie walkę na miecze. magia jak już, to do leczenia albo światła czy cos w tym stylu.
Odpowiedz
Ostatnio postanowiłem rozważyć problem raz jeszcze. I doszedłem do wniosku, że Mag to postać w G1 o wiele ciekawsza. Dlaczego? Ze względu na... Połączenie Elementów.

Mag w Gothicu, zgłębiając tajemnice sztuk mistycznych i poszerzając zakres pojmowania przeznaczenia, staje się najdoskonalszym uosobieniem boskich mocy w świecie śmiertelnych. Każda nowa przysięga nie oznacza wypowiedzenia posłuszeństwa bogu, któremu służyliśmy do tej pory. Nasz mag wiąże los z nowym, boskim patronem, który staje się źródłem jego potęgi. Zostając Nekromantom wcale nie przestajemy być wybrańcami Ognia. Poza tym, jako cień powinniśmy nabrać dostatecznej wprawy w walce zwykłym orężem, aby raz na zawsze odesłać w niebyt niedoszłą ofiarę zaklęcia. Moim zdaniem, o ile np. Noc Kruka pisana jest bardziej pod wojowników, o tyle część pierwsza daje magom znacznie więcej przyjemności z grania, poznawania tajemnic otaczającego nas świata.

U większości graczy RPG wpływ na wybór klasy ma charakter (gracza, nie postaci!). Jednemu większą frajdę sprawi wycinanie w pień bandy orków przy użyciu pożądnego miecza, inni preferują zabójcze ataki z ukrycia czy "bronie masowej zagłady" (w przypadku Gothica np. Fala Śmierci Uriziela), w których specjalizuje się mag.

Ale również od strony technicznej mag wygląda lepiej, chociażby ze względu na ilość zbroi do których ma dostęp (porównajmy: Spodnie kopacza > pancerz Cienia > ciężki pancerz Cienia > Szata Ognia > Zdoban Szata Ognia > Szata Wody > Ciężkia Szata Wody > Szata Mrocznych Sztuk > Zbroja Magiczna > Ciężka Zbroja Magiczna i wojownik Spodnie kopacza > pancerz Cienia > ciężki pancerz Cienia > Lekka Zbroja Straży > Zbroja Straży > Ciężki Pancerz najemnika, pozostałe zbroje najemników pominę, jako że mają takie same statsy jak wcześniej wymienione zbroje strażników, Zbroja Magiczna > Ciężka Zbroja Magiczna. Nie wspominam także o zbroi z pancerzy pełzaczy). Mówię tu oczywiście o drodze od MO do Nekromanty.
Odpowiedz
Najlepiej na poczatku uzywac Walki ladowac w jednoreczne bronie na perfekt a potem po zamknieciu starego obozu stac sie magiem wody i Zdobyć 6 krąg
Odpowiedz
Jestem za walką i w G1 i wG2 szybciej się zabija przy używanie magi po otrzymaniu ciosu zaklęcie zostaje rozproszone. Magi używałem tylko w postaci run teleportacyjnych(BARDZO przydatna rzecz) i zwojów przy walce z dużymi i wieloma bestiami zwłaczcza z trolami z G2.
(tak na marginesie wykończyłem orkowe miasto przez przywoływanie golemów,demonów i szkieletów cała ta Orkowa Horda nie miała szans).
Odpowiedz
A ja osobiście w jedynce się nie rozdrabniam, bo można być tym i tym na raz, a z racji tego, że uwielbiam bronie dwureczne i magie, wiec jestem najpierw mistrzem bronii dwuręcznej, a później magiem (dochodze do 6 kręgu) Jedno tylko odradzam, gdy zdobywacie Uziela i nekromata daje Wam możliwość, czy ma zostać mieczem czy runą, wybierajcie, miecz. Runą mi się strasznie trudno grało. Ale to już zależy od Was.Szczerze powiem, że nigdy nie doceniałem w grach broni dystansowych, ale ostatnio grajac w Lionheart bardzo mi się spodobały i następnym razem jak będę grał w Gothica to wypróbuję
I powiadam Wam raz jeszcze: nie budzcie żadnego z nich,
jesli nie umielibyscie wygnać go z powrotem, bowiem on
zas może wezwać cos przeciw wam, a wtedy wasze
najpotężniejsze sposoby na nic się nie zdadzą
.
Odpowiedz
Wiecie co ja tam wolę łączyć i walkę i magię. po pierwsze najpierw np. zamrarzam bryłą lodu, a potem ciacham mieczem ile wlezie
Odpowiedz
Magii używałem tylko w ostateczności...Najlepiej podejść sobie do grupki zębaczy z kuszą...przyklęknąć...wymierzyć...strzał,i o jedną bestie mniej.Wtedy wyciągam miecz i rzucam się na to plugastwo.Po chwili robota skończona
Odpowiedz
ale w gothicu nietrudno bylo zdobyc niezla magie i porzadnego wojownika
W 5 akcie praktycznie byles wypasiony i mogles miec niezla magie
Wg. mnie to jest za proste
Odpowiedz
ja wole magie wymiata np. tchnienie śmierci,fala śmierci urizlela i każdy leży XD
Odpowiedz
Ja zawsze byłem za walką w ręcz i na dystans... Później zdobyłem URIZIELA(mój kuzyn mówi URDZIELA ) i ciachałem orków, zębaczy, cieniostwory i nawet jak znalazłem to trolle lekko szły A jeśli chodzi o magie to tylko światło Choć jak wychodziłem magiem to fala śmierci uriziela, burza ognia i pirokineza... Jeśli chopdzi o tchnienie śmierci to ciężko mi było podejść do przeciwnika i wywalić mu strzała z tchnienia zanim on mnie zacznie ciachać. To by było na tyle
If you value your life, run...

Staram się rozruszać każdy stary temat!
Odpowiedz
Ja zawsze szedłem cień -> mag ognia -> najemnik -> mag wody -> nekromanta. Ta ścieżka była możliwa, nawet bardzo Wystarczyło najpierw pogadać z Lee, a potem z Saturasem
Ogólnie, w jedynce zawsze preferowałem magię, jednoręczne miecze i łuki
Najpierw z łuku, potem z magii, pozostawało czasu na miecz i juz po wrogu. I zawsze wyjmowałem runę z Uriziela... Puścić przy Cor Calomie w VI akcie i już A Thcnienie Śmierci to coś dla skrytobójców - nie dość, że przy ładowaniu czarne, to nie widać, jak leci
Odpowiedz
Wolę magię chociaż walka też jest niezła. Z tym że wojownikiem na początku jest dużo łatwiej grać niż magiem, bo wojownik tylko rachciachbach walnie mieczem i cześć A mag użyje byle zaklęcia i mu się mana kończy Za to później wojownik dalej wali jakimś mieczem, to się w końcu robi trochę monotonne, a mag bierze potężne zaklęcie, wciska Ctrl+strzałka do przodu i łubudubudu! Ekran od razu robi się kolorowy! A po chwili patrzy... i widzi... wszystkie orki, które przed chwilą patrzyły na niego tak, jakby chciały go zjeść (dosłownie), teraz śpią! Snem wiecznym...
Ech, te RPGi.
Odpowiedz
na początku jesteśmy zmuszeni do miecza ale w dalszych rozdziałach używam przedewszystkim magii
Odpowiedz
Ja szczególnie broń 2-rencznom ale czasami dodam sobie magie żeby nie latać za dużo np. za ścierwojadami i krwiopijcami. Ale moim zdaniem nie opyla sie dla osób które pierwszy raz grają w ta grę broń dystansowa.
Odpowiedz
Ja zgadzam sie ze wszystkimi że najlepiej w G1 gra sie walkom.
Odpowiedz
Ja używam i magii, i miecza. Np. nawalasz w gościa z Ognistej kuli, jak przeżyje i zdąrzy do ciebie dolecieć, to wtedy szatkujesz go mieczem. Poza tym są różne inne przydatne czary np. Telekineza, pirokineza, sen, Lodowa fala, Bryła lodu, że o Tchnieniu Śmierci nie wspomnę. Więc jak dla mniie Mag Wojownik rulez.
War... War never changes...
...A człowiek pokonał bestię, która wróciła do królestwa Beliara...
Odpowiedz
A mnie nie robi... Lubie i jedno i drugie, choć zadna broń nie zadaje 200 dmg...
Odpowiedz

Użytkownik Draxor dnia Aug 13 2004, 03:50 PM napisał

Jako cień wyuczyłem się broni jednoręcznej na perfekt, a potem pakowałem już tylko w manę. Ostateczni skończyłem z mieczem blizny i falą śmierci Uriziela. Co zdążyło dobiec zanim spaliło się na popiół wykańczałem mieczem... Wybicie miasta orków to była pestka!

[post="15710"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]


ja to samo mysle że jak na początek dobrze jest wyćwiczyć magie a od 17 levela magie (przynajmiej w g1 )a pożniej przyda się bo jest o wiele mocniejsza kiedy sieatakuja a ma sie bardzo dużo tych eliksirów
Odpowiedz
← Gothic

Walka czy Magia - Odpowiedź

Wczytywanie...