[The Last of Us Part II] Recenzja

Zapraszamy do zapoznania się z recenzją gry "The Last of Us Part II"!

"The Last of Us" nie było grą, która wymagała kontynuacji. Opowiedziana przez nią historia była zamkniętą całością, wyśmienitą i wartą doświadczenia. Jej zakończenie zostawiało co prawda lekko uchylone drzwi, ale w sposób bardzo nienachalny. No ale studio Naughty Dog przygotowało dla graczy kontynuację nazwaną po prostu "Part II". Jej akcja jest osadzona ponad 20 lat po pandemii, która zdziesiątkowała ludzkość i doprowadziła naszą cywilizację do upadku. Nie był nią jednak wirus COVID-19, lecz grzyb z rodzaju Cordyceps, który przejmuje kontrolę nad nosicielem i zamienia go w zombie. Wydarzenia "Part II" rozgrywają się 5 lat po zakończeniu pierwszego "The Last of Us". Wcielamy się w rolę osiemnastoletniej Ellie, która razem ze swoim przybranym ojcem Joelem żyje we względnie bezpiecznym mieście Jackson w stanie Wyoming. W trakcie rutynowego patrolu dochodzi do tragedii, której nie zdradzę. To wydarzenie sprawia, że Ellie wyrusza do Seattle w poszukiwaniu zemsty.... Czytaj dalej!

Komentuj, dyskutuj, dziel się z innymi swoim zdaniem!

Odpowiedz
Mnie fabuła nie kupiła.
Głównie chodzi o postacie i ich relacje. Poza Tommym który jest prawie nieobecny oraz Ellie to reszta postaci jest dla mnie słabo przedstawiona.
Relacje też niektórych zdały mi się wydumane. Związek Diny z Ellie wydaje mi się jakiś nachalny. Podobnie jak problemy tożsamościowe dzieci blizn.
Abby odrzuca pod każdym względem wizualnie jak i mentalnie.
A liniowość boli bo naprawde wielu rzeczy nie chcemy robić, albo wręcz chcemy, a gra nam nie pozwala
Odpowiedz
Kto by się spodziewał, że symulator bicia lesbijek wywoła tyle kontrowersji?
Odpowiedz
← Artykuły

[The Last of Us Part II] Recenzja - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...