dziki_lad

[Dragon Age: Utracony Tron] Dragon Age: Utracony Tron

Książka jest ok uzupełnieniem gry. Ogólnie dobrze się czytało jak z maminsynka Maric zostaje królem. Ale całe pozytywne wrażenie zepsułą mi jedna postać. SPoiler:




Jak dla mnie najsłabszym momentem książki było pojawienie się elfki assasynki, w której nie tylko mega szybko się Maric zakochał, ale jeszcze ta zabójczyni zakochała się w nim. No i jej wymuszona śmierć. Wszytko było dla mnie dziwnie przedramatyzowane i płytkie
Odpowiedz
Przesadny dramatyzm trochę tak, aczkolwiek ja bym się bardziej skupił na tym, że jest problem ze zrozumieniem postępowania Loghaina. Jak by na to nie patrzeć, wiedział, że ona skrywa coś jeszcze, a tym samym zniszczył swoje szanse na szczęście.
Każde życie, które pochłonę, czyni mnie silniejszym.
Odpowiedz
No cóż już w pierwszej grze widać, że Loghain ma problem z logicznym myśleniem.
Odpowiedz
← Artykuły

[Dragon Age: Utracony Tron] Dragon Age: Utracony Tron - Odpowiedź

 
 
Wczytywanie...