Snow Blind – recenzja komiksu


snow blind

Non Stop Comics prezentuje różne projekty, częstując czytelników zarówno komiksami lekkimi ("Giant Days"), prześmiewczymi ("Nienawidzę Baśniowa") i wysmakowanymi ("Mort Cinder"). Na brak łakoci nie mogą narzekać także fani kryminałów.

O ile scenarzysta Ollie Masters to postać anonimowa w Polsce, o tyle ilustrator Tyler Jenkins zdążył zaprezentować się rodzimym czytelnikom za sprawą ciepło przyjętego "Grass Kings". Tym razem zobrazował on Alaskę, gdzie zabiera nas jednotomowe "Snow Blind". Głównym bohaterem jest Teddy, nieprzystający do wizerunku typowego nastolatka. Zamiast spędzać czas ze znajomymi i uganiać się za dziewczynami całymi dniami przesiaduje w swoim pokoju lub bibliotece. W życiu na uboczu nie pomagają mu rodzice, którzy coś przed nim ukrywają. Jakiś czas po tym, jak do sieci trafia zdjęcie ojca Teddy'ego, nasz bohater odkrywa, że cała rodzina została objęta programem ochrony świadków. Do miasteczka przyjeżdża mężczyzna pragnący zemsty. Czy wspólne zagrożenie umocni rodzinną więź?

Odpowiedz
← Artykuły

Snow Blind – recenzja komiksu - Odpowiedź

 
 
Wczytywanie...