paradoks

Odpowiedz
  • 1 strona

[PoE II] Dyskusja ogólna.

Szakal

Pachołek
167 Mroczny Rycerz
Napisano: 5 maja 2018, 11:42 · #1
0
Pierwszy PoE był właśnie tym czego oczekiwałem, klasycznym crpg z krwi i kości z wszystkimi tego wadami i zaletami, oraz z kilkoma mniej lub bardziej udanymi nowymi pomysłami. Od PoE II oczekuje, żeby przynajmniej trzymał poziom pierwszej części. W każdym razie preorder zamówiony. Kusiła mnie Edycja Kolekcjonerska, ale cena strasznie zaporowa. Ostatecznie zdecydowałem się na cyfrową Edycję Delux.
Premiera już za kilka dni, ale znając Obsidian..., chyba warto będzie chwilę wstrzymać się z graniem do czasu wydania pierwszego patcha .

krzyslewy

Złotousty
9217 Bard
Napisano: 5 maja 2018, 12:43 · #2
0
Ja PoE nie skończyłem, przyznaję się bez bicia Uważam, że to bardzo dobra gra, ale nie zdołała do końca utrzymać mój dający się łatwo rozproszyć umysł w zainteresowaniu. Chyba grałem z jakieś 20 godzin.

Zastanawiam się, czy w takim przypadku sięgać po dwójkę (na pewno nie w dniu premiery, ale później, może w wakacje). Dużo zależy od tego, jak emocjonująca będzie fabuła i jak angażujące będą relacje z towarzyszami (słyszałem o romansach - fajnie!) - te dwa elementy to gwarant mojego zainteresowania. Poczekam więc na recenzje.

Szakal

Pachołek
167 Mroczny Rycerz
Napisano: 29 sierpnia 2018, 17:38 · #3
0
Dzisiaj ukończyłem Deadfire. Zajęło mi to jakieś 120 godzin (wg. GoG-a).
Na plus na pewno fabuła i klimat. Co do tego drugiego miałem przed premierą spore obawy, Karaiby i piraci to nie moje klimaty, na szczęście w grze nie brakuje również elementów typowego fantasy. Jeśli zaś o fabule mowa to główny wątek jest naprawdę ciekawy ( choć niestety krótki ), nie ma tu czegoś takiego jak dobro i zło i niemal wszędzie dominuje szarość. Większość czasu gry spędzimy wykonując zadania dla frakcji i questy poboczne. Wśród tych drugich można znaleźć zarówno całkiem rozbudowane questy jak i proste zlecenia dla łowców głów. Oprócz tego możemy niemal dowolnie zwiedzać archipelag, gdzie nie brakuje pomniejszych wysepek do zbadania. Niestety z reguły nie ma na nich wiele więcej jak kilku "znajdziek" do zebrania, ewentualnie na tych nieco większych znajdziemy jeszcze scenkę paragrafową i niewielką jaskinię, lub ruiny do splądrowania.
A jeśli już przy lokacjach jesteśmy to chyba największy minus PoE:D większość lokacji w grze jest mała, wręcz klaustrofobicznie mała. Dużych lokacji jest tylko kilka i chciałoby się aby było ich więcej. Grafika jak na grę z rzutem izometrycznym powala bogactwem szczegółów. Mnie szczególnie zachwyciły cienie tańczące na ścianach i widowiskowe efekty czarów obszarowych. Do tego mamy jeszcze liście poruszające się na wietrze i dynamicznie zmieniającą się pogodę.
Teraz napiszę kilka słów o walce. W grze mamy nieco poprawiony system znany z pierwszej części. Przeciwnicy lubią atakować słabszych członków drużyny np. magów, więc warto szybko odciągnąć ich uwagę wojownikami, do tego często używają zdolności specjalnych np. krycia się w cieniu. Polecam włączenie level scalingu z dodatkową opcją tylko w górę, a to dlatego, że kolejne poziomy postaci wpadają dość szybko i nie minęło dużo czasu a okazało się, że spotykani przeciwnicy byli dużo słabsi od mojej drużyny. Szczególnie rozczarowały mnie smoki, które w porównaniu do np. Adrowego czy Lodowego Smoka z jedynki nie były żadnym wyzwaniem. Osobiście lubię samodzielnie wydawać rozkazy członkom drużyny, ale w grze widziałem całkiem rozbudowany system sztucznej inteligencji towarzyszy. Ci którzy lubią kierować drużyną przy jej pomocy powinni być zadowoleni z ilości opcji.
A jeśli o towarzyszy chodzi, przynajmniej o tych fabularnych, to są naprawdę całkiem zgrabnie napisani i dość gadatliwi i to zarówno w stosunku do Widzącego jak i do siebie nawzajem. Są między nimi sympatię jak i animozję, a do tego żywo reagują na poczynania gracza. Nasi rozmówcy też nierzadko zwracają uwagę na ich obecność. Osobiście spotkałem się z kilkoma momentami które doprowadziły do rozbicia drużyny. Niestety widać, że system relacji wymaga jeszcze poprawek, bo w kilku momentach doszło u mnie do absurdów np. ta sama postać najpierw zalecała się do mnie i została odtrącona, aby za moment stwierdzić, że jednak już od dłuższego czasu podoba jej się jeden z pozostałych towarzyszy.
Największa nowość w Deadfire to oczywiście statek, który pełni rolę naszej bazy wypadowej i którym poruszamy się po zdradliwych wodach archipelagu. Rozwiązanie dużo lepsze od twierdzy z jedynki, która w wersji popremierowej gry była praktycznie zbędna ( późniejsze patche i dodatki sporo poprawiły w tej kwestii ) W grze mamy kilka różnych typów okrętów, które dodatkowo możemy wyposażyć w coraz lepszy sprzęt i obsadzić dobraną przez nas załogą, która choć nie bierze udziału w naszych przygodach też nabiera doświadczenia w trakcie żeglowania i coraz lepiej spisuje się w wyznaczonych zadaniach np. działonowi przy obsłudze armat podczas bitew morskich. Jeśli chodzi o to jak rozwiązano te ostatnie to mamy scenkę paragrafową podczas której w turach wykonujemy kolejne manewry. Nie jest to jakoś tragicznie złe rozwiązanie, ale mogło być też lepiej.
Na koniec wspomnę tylko, że Deadfire może i jeszcze brakuje nieco do BG2, ale to pierwsza gra crpg od dłuższego już czasu przy której wytrwałem w całości od rozpoczęcia aż do czasu jej ukończenia .

[Dodano po 3 miesiącach i 4 dniach]

Według tego obrazka Obsidian ma dodać do Deadfire jeszcze naprawdę sporo treści, ale na wszystko trzeba będzie jeszcze sporo poczekać, aż do stycznia 2019.

https://fig-images.img...0204daac93da65

[PoE II] Dyskusja ogólna. - Odpowiedź

 
 
Podaj numer strony
Wczytywanie...