walizka

[F4] Czemu postapo zawsze musi być brudne i rozwalające się?

Ponieważ przy możliwości wybudowania własnej, klimatycznej osady włączył mi się silny syndrom Boby (Baby?) Budowniczej postanowiłam zbudować dom.



Przyznam, że chyba pierwsze dwie godziny spędziłam ustawiając i przestawiając różne elementy, próbując się domyślić, co dla Bethesdy oznacza "swoboda budowania". Ale o tym może gdzie indziej. Zasadniczo, aby wybudować coś przypominającego schronienie, trzeba domyślić się, w jakiej kolejności dokładać poszczególne elementy, żeby między sobą "zaskoczyły". Dla mnie jednak kluczowym słowem tutaj jest właśnie SCHRONIENIE. Jeżeli to ma być budynek, w którym ma się chronić przed radioaktywnymi burzami, deszczem, wiatrem, chłodem i innymi, to czemu deski w ścianach nie są spójne? Czemu okno, nawet z kraty, nie ma podstawowej okiennicy, którą można na noc zamknąć, żeby nie wiało i nie padało do środka? Czemu nawet dach nie może nie być dziurawy?



I czemu, jeżeli wstawiam sobie nową szafę do tegoż pokracznego domku, musi mieć krzywe szuflady? Nie zrozumcie mnie źle, ja rozumiem, że to jest postapo i raczej nie postawię sobie zielonych roślinek ani nie zawieszę firanek i nie mam z tym problemu. Chodzi mi o taki podstawowy survival, że jeżeli budujesz coś, co ma być twoim stałym chronieniem, nie chcesz, aby wiało ci przez ściany, a Twoje meble były zepsute. Przecież jeżeli potrafisz postawić prostą ścianę i dach, który nie spada na głowę, możesz chyba chociaż zrobić prostą szufladę w szafce?

Idąc dalej - skoro już mam tyle materiałów, żeby budować dom od zera, to czemu nie mogę odbudować tych stojących już na osiedlu? Przecież skoro tyle przetrwały to raczej będą miały stabilniejszą konstrukcję niż to co sklecę z kilku desek. Ponad to w nich wystarczy tylko połatać dziury, nie budować je od nowa. I jeżeli już mogę w nich stawiać mebelki, to czemu nie mogę potrafić wymieść liści i innego złomu z nich? Przecież mogę rozebrać nawet kuchenkę i lodówkę na części, ale najwyraźniej już ponad moje siły jest wymiecenie kilku kartek.



SPOILER
I tak wiem, odpowiedź jest zasadniczo jedna: Bethesda


Dorzucam zdjęcia w charakterze dowodów zbrodni na rozsądku Mam wrażenie, że przy projektowaniu tej części gry, trochę za bardzo wziął górę styl, a zabrakło w tym trochę rozsądku. Chociaż może w późniejszym etapie gry dochodzą jakieś usprawnienia, pozwalające na trochę rozsądniejsze budowanie? Jeżeli nie to na pewno niedługo będą mody od tego.
Odpowiedz
Bo tu powstaje syndrom sima. Wciąż się zastanawiam, czemu nie dano nam w serii "The Sims" pralki, odkurzacza, suszarki itd. Odpowiedzią może być fakt, że później stalibyśmy się niewolnikami własnych zachcianek, bo przez cały dzień wrzucałbym pranie, suszył włosy, odkurzał dywany itd., a gdzie czas na romanse, pracę, dzieci i sąsiedzkie pogaduchy. Podobnie z twoimi zachciankami Ati i tak ostatecznie nie o to w grze chodzi, byś się bawiła w sima, tylko rozgrywała fabułę. To raczej taki smaczek niż konieczność.
Odpowiedz
No ja wiem, tylko czy skoro już wrzucają taki smaczek to nie mogą go robić z głową? Mi nie chodzi o to, żeby trzeba było te liście wymiatać ciągle, tylko raz, a także o to, czemu nie mogli zrobić sensowniejszych modeli ścian?
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia środa, 11 listopada 2015, 21:41 napisał

No ja wiem, tylko czy skoro już wrzucają taki smaczek to nie mogą go robić z głową? Mi nie chodzi o to, żeby trzeba było te liście wymiatać ciągle, tylko raz, a także o to, czemu nie mogli zrobić sensowniejszych modeli ścian?


No, ale przecież w falloucie była wojna nuklearna, więc zdobycie materiałów takich jakich mówisz, może być nie możliwe.
Odpowiedz
Liści nigdy nie wymiata się raz;p Przyjechałem sobie na długi weekend do domu. Pierwszego dnia wymiotłem liście. Drugiego dnia wymiotłem je jeszcze raz. A dziś już mam to w d... ;p
Odpowiedz
Dunio, ale jest możliwe, bo żeby cokolwiek zrobić musisz te materiały zdobyć. Jest postapo, więc nie jest to proste, ale ostatecznie się da. I jak pisałam - łatwiej byłoby połatać stojące już domy niż musieć budować je od nowa, a tak zakłada opcja budowania fortu.
Odpowiedz
A jakim cudem 200 lat po wojnie nuklearnej nadal stoją te amerykańskie kartonowe domki? Rozumiem pewien styl postapokalipsy, ale skoro już posuwamy dzieje ludzkości tak daleko po atomowej zagładzie, to może czas najwyższy na nową koncepcję świata - przykładowo nowe gatunki roślin, wręcz jakaś dżungla, a w niej jedynie zmurszałe zgliszcza dawnych budynków.
Odpowiedz
Jakim cudem dopiero budowane miejsce 200 lat po katastrofie nadal wygląda tak, jakby ta katastrofa była rok temu? Chociaż ciągle ktoś w nim mieszka i urzęduje
Odpowiedz
Bo budujesz je używając wyłącznie starych elementów? Dwustuletnie gwoździe, dwustuletnie spróchniałe deski, dwustuletnie firanki...
Odpowiedz
Ogólnie zgadzam się z Ati. Ja wiem że nie wymienię paneli w domu i nie pomaluje ścian, ale kurde kim trzeba być zeby budować ściany/dachy/budynki z takimi luzami? Jak tak niekeidy patrzę na te "nowe" budowle, to myślę sobie że gdzieś pod ziemią było by przytulniej...
Apropo podziemia. Dlaczego do jasnej ciasnej nie dostosować tej krypty do swoich potrzeb??? Aż się prosi o to.
Zostając przy naszej osadzie. Dlaczego kumplowanie płotków itp jest takie toporne? Ile trzeba się namęczyć żeby wybudować kwadrat na grządki... A naprawa murów w zamku to już nie wspominam. Wyrwy w murze i nawet porządnie się ich załatać nie da. Niby mamy pierdyliant "złomowych ścian" ale co z tego, skoro one pasują do siebie tylko na idealnie równym terenie. Minimalny skos czy nierówność i już wygląda to jak lewitująca barykada.

Ficzer budowania jest fajny, przez pierwsze 2 godziny...
"Hi ho hi, it's off to war we go..."


Hedon, Rinsed in post-human shadows A monument scorned by the teeth of time
Odpowiedz
Dlatego warto czasem (jeżeli oczywiście gracie na PC) wgrać mody. Przyznam szczerze, że po poprzednich falloutach, które przechodziłam na konsoli zbrzydło mi oglądanie szarości, albo nadmiernej czerwieni mojave. Tak jak nie zwracam już uwagi na prześwity w ścianach, tak stwierdziłam, że dodam dosłownie odrobinę zieleni do gry, która de facto nie jest zielenią, a zgnilizną ale wygląda to już bardziej prawdopodobnie, niż mod dodający super zieloną trawę i drzewa!
Odpowiedz
Zapomniałaś wstawić screeny z moo-moo na dachu Ati.
Odpowiedz
No i wykrakałem. Za parę dni ma wejść DLC z Vaultem jako osada.
"Hi ho hi, it's off to war we go..."


Hedon, Rinsed in post-human shadows A monument scorned by the teeth of time
Odpowiedz
Dokładnie
"Hi ho hi, it's off to war we go..."


Hedon, Rinsed in post-human shadows A monument scorned by the teeth of time
Odpowiedz
Ale Bethesda chyba kompletnie nie wiedziała co chce zrobić z tym Falloutem. Kiedy wszyscy narzekali na brak porządnej fabuły i zadań, oni zamiast to poprawić, zaczęli dodawać obiekty do budowania... W sensie wyobrażam sobie, że plan dlc i wszystkiego mieli pewnie wymyślony jeszcze przed premierą i po prostu się go trzymali. Ale i tak trochę boli, kiedy tak wyraźnie mają w kicie co mówią gracze
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Ati dnia środa, 11 listopada 2015, 20:51 napisał

Czemu postapo zawsze musi być brudne i rozwalające się?

Bo w rozumieniu większości twórców, post-apo to prawie zawsze right-after-apo. Mimo iż najczęściej jest to sytuacja, gdzie od "apo" mija już spory kawałek czasu.
Ogólnie to typowy przerost formy nad treścią. Idealnie dopasowane deski, równiuteńkie szuflady, w pełni sprawne okna i niezwykle szczelny dach po prostu nie tworzą tak mocno klimatu post-apo, który właśnie w taki sposób zatarł się już w umysłach każdego z nas. Czyli w tym momencie nie ważna jest ewentualna funkcjonalność naszych czterech ścian, ważny jest klimat, ważne żeby każdy element gry na każdym kroku "przypominał" nam, że żyjemy w świecie po apokalipsie. Tak przynajmniej sądzą twórcy. A gracze jak widać, mają zgoła odmienne zdanie. Weźmy chociażby dla przykładu te deski. One wcale nie są jakieś dziurawe czy w inny sposób wybrakowane. Idealne, równe deski. Ewidentnie problem leży w niechlujstwie podczas budowania, na co nie mamy, a powinniśmy mieć wpływ. Można to rozwiązać na co najmniej kilka sposób. Np. dać graczom do dyspozycji 3 rodzaje ścian. Każdy następny rodzaj charakteryzowałby się lepszą jakością (mniej dziur) ale i wyższą ilością potrzebnych materiałów (mogłem tu palnąć głupotę, bo nie wiem jak wygląda system budowanie w Fallout, nie miałem okazji zagrać). Jeszcze co do "zamiatania liści". Tutaj nie chodzi o wykonywanie jakichś prac domowych jak właśnie odkurzanie czy pranie. Chodzi po prostu o doprowadzenie swojego domu do jakiegoś stanu. Mogłoby to nawet wyglądać w formie zwykłego kliknięcia w jakimś menu dialogowym, gdzie powiedzmy za drobną opłatą ekran przygasa, a następnie się rozjaśnia ukazując naszą chatkę wysprzątaną w każdym calu. Czynność mogłaby być jednorazowa, lub powtarzalna, np. regularnie co jakiś tam (lepiej długi niż krótki) okres czasu. Przecież nikt nie mówi o trzymaniu przez naszą postać miotły i machaniu myszką na lewo i prawo .
Odpowiedz
← Fallout

Czemu postapo zawsze musi być brudne i rozwalające się? - Odpowiedź

Wczytywanie...