Ustawa o jednolitej cenie książki

Przyznam, że jeszcze nie zagłębiałam się w temat, ale co i raz słyszę teraz to hasło. Co o tym sądzicie? Może podrzucę trochę linków dla zainteresowanych.

Projekt ustawy o jednolitej cenie książki
Uzasadnienie

Tylko hipsterzy czytają książki. Senat za ustawą o jednolitej cenie książki - komentarz lubimyczytac.pl

Jakieś opinie? Komentarze? Może streszczenie sprawy dla mnie?
Odpowiedz
Nie rozumiem dlaczego miałaby być ona jednolita. Nie ma w tym ekonomicznych podstaw, również społecznych. Ludzie nie czytają, bo nie mają czasu, bo jest to o wiele więcej wymagające. Nie jest to z pewnością spowodowane ceną. Z resztą jak ktoś chce przeczytać dany tytuł, to jest mnóstwo alternatyw - antykwariaty, biblioteki, allegro, fora wymiany. Jednolita cena spowodouje to, że rynek książki podupadnie, bo skoro nie będzie czynnika konkurencyjności, jakim jest cena, to trudno będzie rywalizować i mniejsze punkty, bez marketingowego przebicia wyginą. A chyba nie o to chodziło ustawodawcy.

0% podatek na książki również nie wchodzi w grę, bo księgarnie nie zmniejszą z tego powodu cen, tylko pozostawią na tym samym poziomie, rzekomy procent uznając za dodatkowy zysk. Wolny rynek jest jedyną szansą na zmniejszenie cen książek. Wystarczy pomijać pośredników i już książki są tanie, tak zaczynają działać niektóre książkowe sklepy internetowe, jak Aros, zamawiając hurtowo.
Odpowiedz
Przychylam się do zdania Lio. Też nie bardzo widzę w tym sensu. A sejm zdaje się ekscytować tym i zachwalać, jak w sumie każdą beznadziejną ustawą
Odpowiedz
I temat wraca:
http://booklips.pl/ne...cenie-ksiazki/

Cytat

Klub Jagielloński apeluje do posłów PSL, aby wycofali swe poparcie dla ustawy o stałej cenie książki. Do tej pory petycję w tej sprawie wysłało ponad sześć tysięcy osób.

Właśnie w Komisji Kultury i Środków Przekazu zakończyło się pierwsze czytanie ustawy, która ma spowodować, że cena książek będzie jednolita we wszystkich księgarniach przez okres 12 miesięcy. Ustawa została skierowana do podkomisji. Projekt złożony w sejmie przez posłów PSL budzi jednak niemałe kontrowersje. Zwłaszcza, że jest przedstawiany jako inicjatywa mająca uratować książki i czytelnictwo w Polsce (co ciekawe, kraj w Europie, gdzie czytelnictwo jest na najwyższym poziomie, czyli Czechy, nie posiada takiej ustawy). Krytykiem stałej ceny książki był m.in. zmarły w zeszłym roku Andrzej Kuryłowicz.

Jak twierdzi Klub Jagielloński, ustawa o książce jest szkodliwa i istnieją co najmniej trzy powody, dla których posłowie powinni wycofać się z tego projektu. Po pierwsze regulacja cen książki uprzykrzy życie czytelnikom. „Jak wskazują badania, ponad połowa osób kupujących książki kupuje właśnie w Internecie. Co trzecia kupiona w ciągu ostatnich 12 miesięcy książka została kupiona w cenie rabatowej. W praktyce więc najbardziej poszkodowani będą ci, którzy dziś książki kupują” – tłumaczą, dodając, że „konkurencja na rynku książki: rabaty, promocje i zakupy w Internecie jest szansą na to, by kupować i czytać więcej książek”. Tymczasem przykład Izraela pokazuje, że po wprowadzeniu ustawy ceny mogą znacznie się zmienić na niekorzyść czytelników.

Ustawa zniszczy też księgarnie internetowe. „Projektodawca zlekceważył interesy księgarni internetowych, czyli tego sektora rynku książki, który od lat dynamicznie się rozwija. Wejście w życie ustawy może doprowadzić do upadku setek małych, prowadzonych przez młodych, przedsiębiorczych Polaków firm. Dziś księgarnie internetowe są najbardziej konkurencyjne, bo dzięki niższym kosztom funkcjonowania mogą oferować niższe ceny Czytelnikom” – pisze Klub Jagielloński.

I wreszcie trzeci powód: stała cena książki jest zdaniem przedstawicieli Klubu niezgodna z Konstytucją. „Artykuł 22 Konstytucji RP stanowi, że ‘ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny’. W wypadku regulacji cen książki nie może być mowy o ważnym interesie publicznym. Inicjatorzy projektu działają we własnym, partykularnym interesie branżowym” – twierdzą.

Na stronie Klubu Jagiellońskiego znajduje się petycja, którą wszyscy niezgadzający się z ustawą mogą podpisać i wysłać na adres posłów. Jak donoszą przedstawiciele Klubu na swoim profilu na Facebooku, część posłów już „dostrzega nasze argumenty i nie dała się przekonać lobbystom, że ten projekt rozwiąże problem niskiego poziomu czytelnictwa w Polsce”.
Odpowiedz
Jak dla mnie samo rozważanie jest pozbawione sensu. To tak jakby kazać wszystkim sprzedawać ogórki za tę samą cenę, bo inaczej warzywniaki nie będą miały szans z Tesco albo Biedrą. Gdyby coś takiego wprowadził, to byłaby mowa o zmowie sprzedawców, działaniu na niekorzyść kupujących itp. Bzdura. Poza tym to chyba logiczne, że jeśli można kupić to samo taniej, to się to robi? A takie małe księgarnie nie mają aż tak źle, bo może nie ma aż takich zniżek, ale za to można znaleźć czasem perełki, które się uchowały, a w dużych księgarniach rozeszły na pniu.
Odpowiedz
Cena książek w stosunku do wysokości dochodów przeciętnego zjadacza chleba jest spora. Z tego też powodu korzystam z księgarni internetowych, gdzie zwyczajnie kupuję książki taniej. Po ujednoliceniu cen i - nie ma się co łudzić - ich wzroście, na pewno nie zacznę kupować więcej. Prędzej zacznę ściągać pdfy z netu. Niefajnie
Odpowiedz
Ale wracając do głównego problemu, który wymusił taką inicjatywę jak ta ustawa. Nawet jakby książki kosztowały 5 PLN za sztukę, to nie sądzę, by więcej osób zaczęło czytać. To raczej problem edukacji i nieciekawego dla większości doboru lektur, zwłaszcza w podstawówkach - a właśnie tam pobudzana powinna być chęć czytania. To samo się tyczy warunków rodzinnych. Moja matka i ojciec jak byli w moim wieku czytali wiele, głównie podróżnicze książki, ale wraz z wiekiem przestali, bo pojawiły się dzieci, więcej obowiązków i zmęczenie. Co więcej, mnie nie czytano książek na dobranoc, przez co dopiero w gimnazjum zacząłem więcej interesować się książkami sam z siebie i z zaglądania do biblioteczki rodziców. Jeśli natomiast rodzice sami zaczną czytać książki, to dzieci same to załapią i problem ceny nie będzie wielki, bo jak najdzie chęć i potrzeba, to i pieniądze się znajdzie, a nawet inne drogi legalnego dostępu do literatury - antykwariaty, biblioteki. Przecież to samo jest z ubraniami czy grami, jak ktoś na prawdę chce daną rzecz, to "przegłoduje" kilka tygodni, by kupić sobie wymarzony produkt. Tak powstają bazy do wytworzenia w sobie ekonomisty, człowieka planującego i przewidującego.
Odpowiedz
Do Dragi:

Cytat

projekt ustawy narzuca księgarniom konieczność sprowadzenia dla nabywcy każdej pozycji książkowej, znajdującej się w danym momencie na rynku w ofercie wydawniczej


To dopiero zwiększy koszty dla małych księgarń, bo jak tu zamówić jedną książkę dla jakiegoś typka, gdy hurtownie działają na większą skalę.

Cytat

ustawa nie będzie zabraniać obniżek cenowych – po okresie ochronnym, trwającym 12 miesięcy


A kto to tak naprawdę sprawdzi w jakiejś mniejszej miejscowości. Dojdzie do niepotrzebnych nadużyć i donosicielstwa, by sprzedać tytuł.

Cytat

stabilizacja rynku uchroni wszystkie podmioty tego rynku, łącznie – a może przede wszystkim – z autorami. Pisarze w Polsce, poza nieliczną grupą bestsellerowych autorów, skazani są na niepewne wpływy ze swojej twórczości.


Bo jak ktoś nie potrafi pisać i zainteresować czytelnika, to niech nie pisze. Zawsze można skorzystać z samowydawnictwa, trzeba tylko umieć się w tym ogarnąć, ale nikt nie powiedział, że zarabianie jest łatwe.

Cytat

Po dziewiąte, mówimy cały czas o książce, której należy się trochę inne traktowanie, z uwagi na jej szczególny wkład w rozwój intelektualny społeczeństwa. Książka jest dobrem kultury, stanowi wyjątkową wartość dla kreowania kulturalnego i edukacyjnego społeczeństwa, może być wykorzystywana zarówno w indywidualnym, jak i zbiorowym kształceniu.


Podobnie kino, opera i teatr, a tu regulacji nie ma i jakoś się żyje aktorom, choć równie ciężko, bo nie ma na to popytu.

Cytat

bez wprowadzenia ustawy grozi nam wcale nieodległa wizja, w której nie będą istnieć już księgarnie niezależne, duże sieci doprowadzają się wojnami cenowymi do wzajemnego wyniszczenia, a sprzedaż odbywa się głównie przez Internet.


A to nawet lepiej dla przedsiębiorstwa indywidualnego, bo obniża koszty za czynsz, lokalizację, wypłaty itd. Również dla molochów to dobry trend. Nie muszą aż tak promowac się w centrach handlowych.

Do Prószyński:

Cytat

czy też z tej przyczyny, że zmniejszanie się liczby kanałów dystrybucji spowoduje mniejszy popyt a co za tym idzie podniesienie ceny.


Mniejszy popyt to nagle wzrost ceny? Od kiedy? Ktoś tu nie zna krzywej popytu.

Cytat

Czy ktoś widział, aby poszczególne kioski prześcigały się w oferowaniu Polityki czy Newsweeka w niższej cenie? Czy konkurują ze sobą o sprzedaż kusząc klientów rabatami na prasę? Odpowiedz jest oczywista - NIE.


Prasa to całkiem inny rodzaj czytelnictwa, bo periodyczny, więc inne zasady rynku się jej imają.

Cytat

, ale także stale postulować zrównanie stawek VAT na książkę papierową i elektroniczną, a tak naprawdę żądać przywrócenia zerowej stawki na obie postacie książki


I tu się z panem zgodzę, bo pobieranie różnej stawiki od tego samego poroduktu tylko w innej postaci jest dość dziwaczne. Ale 0% tylko dla podręczników, bo jednak zwykła książka to tylko dodatkowe dobro, a nie coś podstawowego i wymaganego, jak właśnie podręczniki do edukacji dzieci.
Odpowiedz
← Literatura

Ustawa o jednolitej cenie książki - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...