Facet czyta 50 twarzy Grey'a

http://naekranie.pl/a...kordy-w-polsce

840 tys. ludzi w weekend, w tym blisko połowa w Walentynki. Mocny cios frekwencyjny prosto w pysk - największe hiciory kasowe (jak Avengers, Hobbit czy Wilk z Wall Street) zgarniają zazwyczaj połowę tej liczby w weekendy, a jak do kina przywali blisko milion widzów na dany film, to już w ogóle trąbienie sukcesów i klepanie się po plecach.

Nie wiem, co o tym sądzić. Albo siła i wpływy marketingu kolejny raz pokazały swój pazur. Albo film jest naprawdę dobry w swoim gatunku i po prostu odpowiada na ludzkie potrzeby (wiadomo, społeczeństwo kocha tanie romanse, a że dodatkowo mamy tutaj do czynienia z nutką pieprzu w postaci nieszablonowego seksu - coś o tym mówi). Albo kino i kultura umiera, szczególnie w Polsce.

Heh... Kur, chyba musimy się poważnie zastanowić nad wprowadzeniem w życie Twojego pomysłu
Odpowiedz
Co tam komputerowe sztuczki z "Hobbita" czy "Strażników Galaktyki". Śmieszne i nieistotne rzeczy. TO JEST PRZYSZŁOŚĆ i prawdziwa magia efektów specjalnych!

http://www.darkhorizo...re-all-digital

Odpowiedz


Po co robić komputerowe włosy łonowe ?
Odpowiedz
I ja się tu nie wypowiedziałem? Szok!
Tak, przeczytałem. Wszystkie trzy części. Tak, jestem facetem. Tak, pierwsza część była intrygująca pod względem opisów. Tak, reszta była do bani. Tak, kolejne części był typowym szmirowatym dramatem. Tak, trzecia część to kompletne DNO amerykańskiej myśli - porwania i szaleńcze loty helikopterem z happy endem.
Więc, jak ktoś chce, to przeczyta. Ale nie będzie to nigdy klasyka amerykańskiej literatury. Mam nadzieję. Zwykły produkt marketingowy.
Odpowiedz
← Gildia Błaznów

Facet czyta 50 twarzy Grey'a - Odpowiedź

Wczytywanie...