[Wiedźmin] Wiedźmin: Gra Wyobraźni

Przede wszystkim chciałbym przywitać wszystkich użytkowników Gameexe, którzy mieli styczność z tym systemem i będą chcieli się wypowiadać na tym forum. Dla tych, którzy od jakiegoś czasu starali się o te forum powiem też, że zostało ono założone po dwóch tygodniach marudzenia Strażnikowi nad uchem, co samo w sobie jest osiągnięciem.


A teraz do rzeczy. Nie wiem, czy wszyscy, którzy obejrzą ten dział mieli już kontakt z W: GW, więc może na początku powiem coś ogólnego. W samym swoim założeniu W: GW jest grą nastawioną na odgrywanie, a mechanika jest do niej jedynie opcjonalnym dodatkiem, używanym dopiero w momencie, kiedy graczowi, tudzież bajarzowi kończą się pomysły. Każdy kto chce traktować ten system jak turlankę, niech go nie bezcześci i wybierze D&D, dostępna tam ilość rzutów na pewno was zadowoli (ktoś kiedyś powiedział, że tam brakuje tylko rzutu na celność przy sikaniu do nocnika).

Zgodnie z założeniami w grze nie występują takie pojęcia jak Mistrz Gry, czy też Drużyna Poszukiwaczy Przygód. Zamiast nich operuje się nazwami Bajarz i Hanza/Hassa/Komando.

Dostępne w grze rasy to ludzie, elfy, krasnoludy, gnomy, niziołki i wiedźmini. Poza tym poszczególne posiadane przeze mnie dodatki wprowadzają rasy półelfów, driad, hamadriad i driad naturalizowanych.

Tworząc postać nie musimy trzymać się sztywnego szkieletu klas, jak w D&D, ani profesji, jak w Warhammerze. Gracz sam decyduje, jakie umiejętności będzie posiadała jego postać, jak rozdysponuje przydzielone mu punkty na cechy, zatem tutaj ogranicza nas tylko wyobraźnia i zdrowy rozsądek.

Hanza podróżuje przez ziemie Kontynentu i Cesarstwa Nilfgaardu, świata wykreowanego przez Andrzeja Sapkowskiego. Teoretycznie nie idzie w nim prowadzić epickich kampanii o smokach i dziewicach, bo ten świat jest na to zbyt realny. To po prostu świat s*****synów. Z tego powodu najlepiej odrzucić płaszczyki herosów, gdyż mogą one jedynie ściągnąć kłopoty.

Mogłoby się wydawać, że w tym momencie nie ma już właściwie tematu na porządną sesję. Błąd. Zmienia się po prostu ich charakter. Już nie rycerz w lśniącej zbroi szarżujący na bestię z kopią, ale podstępny najemnik, po cichutku skradający się z nożem do czyjegoś gardła. Oczywiście, można mimo to na chama grać anioła z nieba, ratującego dzieci, itp., ale najczęstszą za to nagrodą powinno być wypędzenie ze wsi, bo "kto wie, co jeszcze może zrobić, albo czego zarząda w zamian...".

Wiedźmini. Spotkałem się ze stwierdzeniem, że skoro system nazywa się tak, a nie inaczej, to znaczy, że w hanzie musi być wiedźmin i to do tego ma przewodzić. Bzdura. Nigdy, ale to przenigdy nie narzucałem niczego swoim graczom. To oni decydowali, kim chcą grać i kto ma przewodzić. Od długiego czasu nie widziałem w drużynie ani wiedźmina, ani jasno wyznaczonego przywódcy.

Niniejszym uznaję ten dział za otwarty i niech odpowiedzi i nowe tematy walą się drzwiami i oknami.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
Jestem wielkim fanem tego systemu, choć linia wydawnicza od lat jest zamknięta. ;] Ba, uważam go za najlepszy, jaki znam i w życiu nie zamieniłbym go na żaden inny (a prowadzę na nim od 7,5 roku). Nie cieszy się on już popularnością, choć nadal dzielnie zdobywam mu nowych wielbicieli. ;]
Odpowiedz
Szkoda tylko, że mechanika tego systemu jest tak wrażliwa na munchkinizm i koksiarstwo, oraz że sama w sobie jest wykonana kiepsko. Wiele aspektów jest zupełnie nieporzebnie rozbudowanych, ale w samym swoim jądrze mechanika jest baaardzo uboga.
Młodość i niedojrzałość mijają z czasem, ignorancję pokonać można nauką, a pijaństwo trzeźwością, za to głupota jest wieczna. - Arystofanes
Odpowiedz
A ja na mechanikę na dobrą sprawę nie zwróciłem większej uwagi. No, fajne było zrobienie sobie jednookiego brzydala chama... I jakiegoś tam jeszcze. Ale to była jedna jedyna sesja i była... specyficzna. Ale to już wina pewnych graczek ;p

Ale i tak było super. Choć nie wiem, czy to zasługa samego M... Bajarza, czy też na upartego - świata.
We geexe żodyn niy wi iże jeżech gorol.


ŻODYN.
Odpowiedz
Ogólnie świat bardzo w porządku ale jak zaznaczył Rang pokulać tam sobie nie pokulacie. Ja zwracam uwagę na wszystko w ocenianiu RPGów więc ogólnie dla mnie W: GW wypada przeciętnie. Po przeniesieniu na autorski system daje rade;)
Odpowiedz
← Ogólnie

[Wiedźmin] Wiedźmin: Gra Wyobraźni - Odpowiedź

 
 
Wczytywanie...