dziki_zachód

Karty Postaci

Ok podam więc jak ma wyglądać i co zawierać karta postaci do mojej sesji Proszę tylko o nie przesadzanie i w miarę realistyczne podejście do tematu

Więc tak ...

Imię: (n/c)

Nazwisko: (n/c)

Wiek: (zależny od rasy)

Rasa: (wszystkie dostępne w d&d)

Klasa: (j.w.)

Statystyki:

Siła
Zręczność
Percepcja
Kondycja
Inteligencja
Mądrość
Charyzma

Minimalną wartością cechy jest 1, maksymalną 20. Na rozdzielenie macie do dyspozycji 80 punktów

Wygląd: (proszę o opisanie wyglądu fizycznego z uwzględnieniem znaków szczególnych oraz ubioru)

Charakter: (tu proszę o krótki opis charakteru z głównymi jego cechami)

Umiejętności: (do uzgodnienia po podaniu klasy postaci, więc to napiszecie na końcu)

Ekwipunek: (wedle uznania w zależności od klasy postaci, szczególnie tutaj proszę o nie przesadzanie)

Historia: (no i kolos , najbardziej wymagająca część karty postaci, proszę o postaranie się i wykazanie wyobraźnią, która niewątpliwie posiadacie)

W razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt przez PM lub postowanie w tym temacie
Dancing in the moonlight
Singing in the rain
Oh, it's good to be back home again
Laughing in the sunlight
Running down the lane
Oh, it's good to be back home again
Imię: Brunkor

Nazwisko: Cathar

Wiek: 100 lat

Rasa:
Krasnolud wzgórzowy

Klasa:
Wojownik

Statystyki:

Siła: 20
Zręczność: 15
Percepcja: 8
Kondycja: 15
Inteligencja: 8
Mądrość: 8
Charyzma: 6



Wygląd:
Brunkor jest muskularnym krasnoludem. Ma mało widoczną szramę na prawym ramieniu. Nosi długą brązową brodę. Ma szare oczy. Na klatce piersiowej mam tatuaż w kształcie kowadła i młota
Charakter: Brunkor jest dość podejrzliwy, do osób nie znanych odnosi się mało przyjaźnie. Do osób zaś, które dobrze zna częstuje dowcipami. Wśród przyjaciół jest dość wesoły.

Umiejętności:

Nasłuchiwanie, Rzemiosło (metalurgia), Szacowanie, Zauważanie, Nasłuchiwanie
Ekwipunek: Zbroja płytowa, stalowe buty, pełny hełm, Młot bojowy, kilka toporków do rzucania, zwój liny, hubka i krzesiwo, zwijane posłanie

Historia:

Brunkor urodził się w rodzinie, w której od zawsze wpajano krasnoludzkie prawa. Jego ojciec był władcą klanu Tronjheim, klanu, który miał za zadanie obronę krasnoludzkiej twierdzy przed najazdami wrogów. Należy do tak zwanej "grupy szybkiego reagowania" która miała za zadanie szybki atak na tyły wroga, a także odcięcie oddziału od posiłków. W czasie jednej z wypraw, w której odział Brunkora miał na celu pozbycie się zwiadu Ogrów, Brunkor został ciężko ranny w ramię. Wdało się zakażenie, groziła amputacja ręki. Wtedy Brunkor zawierzył swoją rękę krasnoludzkiemu bogu Moradinowi. Za kilka dni Ręka "cudownie" wyleczyła się, lecz w śnie odwiedził go sam Moradin, mówiąc mu że nigdy nie może splamić honoru krasnoludów i w każdej sytuacji bronić dobra swych ziomków. Od tamtej pory Brunkor błąka się po świecie w poszukiwaniu przygód. Podobno ma także ważną misję od swojego ojca, ale o niej mówi tylko swoim najlepszym przyjaciołom.
"Hi ho hi, it's off to war we go..."


Hedon, Rinsed in post-human shadows A monument scorned by the teeth of time
Imię: Scarbardi

Nazwisko: Nieznane... Niektórzy nazywają go Krwawookim

Wiek: z wyglądu na 30 lat

Rasa: Człowiek

Klasa: Łotrzyk

Statystyki:

Siła: 10
Zręczność: 18
Percepcja: 16
Kondycja: 11
Inteligencja: 15
Mądrość: 7
Charyzma: 3



Wygląd: Jest szczupły i średniowysoki jak na człowieka (175cm). Nic by go nie wyróżniało go z tłumu gdyby nie to że jest albinosem. Długie do ramion białe włosy, czerwone tęczówki oczu od których wziął sie jego pseudonim, tatuaże dwóch węży biegnące na przedramionach i twarz na której gości złośliwy uśmieszek jest jego dewizą. Mało osób go zauważa a a te które to zrobią często kończą z drugim uśmiechem na szyi.

Charakter: Nie ufa nikomu poza sobą. Zawsze jest skory do kąśliwych uwag lecz jakoś zawsze udaje mu sie z nich wykaraskać. Ceni sobie zimną determinację jak i również pikantne poczucie humoru. Wśród osób które go znają stara sie powstrzymywać swój język w miarę swoich możliwości żeby nie dochodziło do zbyt dużych kłótni.

Umiejętności:

Ekwipunek: szary płaszcz z kapturem, skórzana zbroja bez rękawów, karwasze z ćwiekami, , wyciszane buty z wysokimi cholewami a w nich po sztylecie do rzucania , cztery sztylety do rzucania przytwierdzone do boków, dwa długie norze do walki w ręcz, krótki łuk i trzydzieści strzał, garota, sakiewka na oszczędności, zwijane posłanie

Historia:
Swojego prawdziwego imienia i nazwiska nigdy nikomu nie wyjawił. To które nosi teraz nadał mu jego jedyny przyjaciel. Od najmłodszych lat był dzieckiem ulicy. Początkowo był posłańcem jednego z mniejszych hersztów rządzących dzielnicą składającą sie z dwóch miejskich ulic. Gdy osiągnął wiek dziesięciu lat zabił pierwszego człowieka w sowim życiu. Był to wymóg konieczności i akt samoobrony. Efekt tego czynu był dla niego nieoczekiwany. Spodziewał sie że zginie z rąk szefa tamtego i schował sie w miejscu gdzie myślał że przeczeka najgorszą nagonkę. Pomylił sie. Znaleźli go trzy godziny później i zaprowadzili do człowieka znanego w mieście jako niejaki Shanrd. Gdy mężczyzna zobaczył chłopaka skinął lekko głową nic nie mówiąc. Tak oto w wieku 10 lat człowiek zwany później Scarbardim Krwawookim dostał sie w szeregów gildii skrytobójców. Przez ponad dziesięć lat był szkolony na doskonałego mordercę lecz juz w wieku 14 lat wysyłany był na swoje pierwsze misje. Miał jeden cel... być najlepszym co zresztą udało mu sie osiągnąć. Bystrzejszy i lepiej wyszkolony niż cała reszta postanowił odejść z gildii w wieku dwudziestu lat aby pracować na własną rękę. Gdy Shanrd sie o tym dowiedział rozkazał zabić młodzika. Herszta gildii i większość członków leżących w kałużach krwi znalazła później straż miejska. Przeżyły tylko dwie osoby, młody chłopak i jego przyjaciel Raster. Wtedy też Raster nazwał swojego przyjaciela Scarbardim. Jak uważał styl walki pozostawiający na ciałach straszliwe blizny a także cięty język przysługujący raczej barda nie skrytobójcą zespolił sie w to dziwne imię. Dwaj przyjaciele współpracowali przez kilka następnych lat lecz ich drogi sie rozeszły. Scarbardi podczas tych kilku lat współpracy otrzymał także przydomek Krwawooki co mu si bardzo podobało. Gdy się żegnali powiedzieli sobie że kiedyś sie spotkają i rozstrzygną który jest lepszy.
Imię: Eldiranel

Nazwisko: Poziomka ( Elfy w ogóle w D&D mają nazwiska ?)

Wiek: 143 lat

Rasa: Elf

Klasa: Wojownik

Statystyki:

Siła: 13
Zręczność: 20
Percepcja: 8
Kondycja: 12
Inteligencja: 9
Mądrość: 10
Charyzma: 8



Wygląd:

Eldiranel jest niczym duch, niewiarygodnie szybki i praktycznie niezauważalny. Jego płaszcz zapewnia mu całkowite maskowanie w lesie. "Pamiątka" po klanie, blizna na prawym policzku, którą zdobył podczas walki z goblińskim dowódcą, daje do myślenia innym przez co Eldiranel jest traktowany z respektem i z pewnym dystansem. Elf jest dosyć wysoki, szczupły. Nie wyróżnający się w tłumie - w tłumie drzew.

Charakter:

Eldiranel to typowy leśny duch. Cechy typowe jak dla każdego efla - choć Eldiranel jest samotnikiem. Znacznie lepiej czuje się w otoczeniu drzew niż inteligentnych istot.


Umiejętności:

błyskawiczne przeładowywanie, błyskawiczny blok, strzał precyzyjny, strzał przebijający, szybkie wyciągnięcie, bardzo szybki

(jeżeli ktoś uważa że te umiejętności są zbyt "Warhammerowskie" - dajcie znać.)

Ekwipunek:

elficki płaszcze ducha lasu, skórznia najlepszej jakości, długi eficki łuk refleksyjny (może jakiś magiczny?), duży kołczan i 60 strzał, krótki mieczyk dwuręczny, nóż w bucie.


Historia:

Losy Eldiranela nie są do końca znane. Wychował się on w małej elfickiej wiosce w Lesie Loren do czasu gdy cały jego klan został wymordowany. Po utracie "rodziny" zaczął żyć na własną rękę jako Leśny duch. Wędrował po Starym Świecie zwalczając plagę Chaosu i wszystkie siły, które zakłócały naturalny porządek. Słynął z tego że jego strzały nigdy nie chybiały. Eldiranel w przeszłości był śmiertelnie niebezpieczny, był porywczy aż do granic szaleństwa. Obecnie Elf jest jedynym żyjący członkiem klanu "Czarnej Strzały".
Ciekawe, czemu umieszczacie tutaj karty postaci, skoro napisała:

Cytat

O karty będę prosiła na PM.
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

A ty Dany gdzie widzisz, ze coś takiego jest napiasne? Czy może Aniela się zedytowała?
Wystarczy uważnie czytać, przydaje się czasami...
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

No to mamy wałek
"Hi ho hi, it's off to war we go..."


Hedon, Rinsed in post-human shadows A monument scorned by the teeth of time
Dziś uzgodnimy umiejętności jak będziecie, pisać na PM to dostaniecie gg. Czekamy tylko na postać Finka Myślę że sesja wystartuje pod koniec tygodnia
Dancing in the moonlight
Singing in the rain
Oh, it's good to be back home again
Laughing in the sunlight
Running down the lane
Oh, it's good to be back home again
Angi, nie mam weny w tej chwili. Dzisiaj koło północy albo jutro wieczorkiem poślę. Sry za opóźnienia.
Działamy coś z ta sesja czy nie?
Ps ja na gady zawsze niewidoczny.
Standardowo, Fink ma szkołę i w pizdu zadania w szkole. Ale te krótsze pół karty jest. Jutro po szkole skończę i podeślę.

Jakby co - Elf Czarownik.

[Dodano po chwili]

Agie, reszta, przepraszam bardzo, ale nie wyrobię się. Ledwo co ciągnę w IwP i D IV, więc co tutaj mówić o kolejnej sesji?... Jeszcze raz, sorry.
Szkoda... A reszta?? To jak jedziemy z tym?
Anielica wyfrunęła sesyji nie będzie do odwołania.
Sorry że wam się pakuję w sesję, ale Angela podała następujące atrybuty:

Użytkownik Angela dnia Oct 29 2006, 05:48 PM napisał

Siła
Zręczność
Percepcja
Kondycja
Inteligencja
Mądrość
Charyzma

Podczas gdy w podręczniku gracza były takie atrybuty:
Siła
Zręczność
Budowa
Intelekt
Roztropność
Charyzma
Domyślam się, że Kondycja to to samo co Budowa, a Inteligencja - to samo co Intelekt, ale co to jest Percepcja?
Ech, te RPGi.

Cytat

ale co to jest Percepcja?


Percepcja - Zdolność widzenia, słyszenia, smakowania oraz zauważania niezwykłych rzeczy. Wysoka percepcja potrzebna jest strzelcowi wyborowemu. Wpływa ona na inicjatywę oraz modyfikatory dystansu w walce na odległość.

W Fallout'a nie grałeś ? :~)
← Strefa Sesji
Wczytywanie...