przebudzenie_cienie

[BGI] Sen

Po powrocie z Twierdzy Gnolli, uzupełnieniu ekwipunku i wyleczeniu, uznałem, że dobrym pomysłem byłby odpoczynek w Gospodzie i tym samym doleczenie się do końca. Włączam pokój szlachecki i odpoczynek. A tutaj pojawia się obrazek i okno z tekstem czytanym przez lektora (tak jak, gdyby się rozdział nowy zaczynał) i jest to sen. Ze słów wynika, że sny nie zdarzają mi się często. Że nie mam już nic do roboty w Candelkeep (jakby mury przeciwko mnie spiskowały). Potem jest o Gorionie, a na koniec, że zaprasza mnie (jakaś tam) Knieja i mam tam iść, ale droga jest łatwa, więc wybieram inną i słyszę jakiś złowrogi głos, który rozpoznaję, ale owej osoby nie znam. Po odpoczynku mój paladyn (główna postać) uzyskał zdolność leczenie lekkich ran.

Zapisałem grę, a gdy próbowałem odpoczywać jeszcze kilka razy, snu już nie było.

Więc moje pytanie; czy miał kiedyś ktoś tak i czy to jest dobre? ;]









Eh, to jest normalne. Taki sen, za każdym razem inny, pojawia się około 6 razy w czasie całej gry i za każdym razem uzyskujesz nową zdolność.
A knieja to jest metaforyczny obraz twego życia. Możesz wybrać łatwą ścieżkę, czyli osiedlić się gdzieś i żyć w spokoju, lub trudną czyli wieść życie awanturnika. Oczywiście wybierasz tą drugą . W każdym razie ja to tak odebrałem .
Fajnie. To, że przenośnia, to wiedziałem, tylko nie wiedziałem, czy po tym śnie nic się nie zdarzy np. złego.









Użytkownik Szakal dnia Oct 21 2006, 09:40 AM napisał

Eh, to jest normalne. Taki sen, za każdym razem inny, pojawia się około 6 razy w czasie całej gry i za każdym razem uzyskujesz nową zdolność.
A knieja to jest metaforyczny obraz twego życia. Możesz wybrać łatwą ścieżkę, czyli osiedlić się gdzieś i żyć w spokoju, lub trudną czyli wieść życie awanturnika. Oczywiście wybierasz tą drugą . W każdym razie ja to tak odebrałem .

[post="49297"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]


Fakt, sny są często, ale nie jestem pewny czy za każdym razem dostajemy nową zdolność. Wydaje mi się, że nie.

Zawsze wkurzało mnie to, że lektor tak wolno czytał i przeważnie sam czytałem i wyłączałem.

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS
No cóż one zależą od naszego charakteru. W moim przypadku, neutralny dobry mag, miałem dwa leczenia lekkich ran, dwa spowolnienia trucizny i dwie boskie moce, czy jakoś tak . I pojawiają się zawsze po koleinym śnie.

Mnie też wkurzał lektor, ale cierpliwie czekałem aż skończy. Za drugim razem jak będę grał to nie mam zamiaru czekać aż skończy, tylko od razu je wyłączę .
Ja tam słucham uważnie lektora, ale dlatego, że gram "klimatycznie" i pierwszy raz. I dodam tylko, że sen pojawia się po każdym zakończonym rozdziale. Czyli jest w sumie sześć (w rozdziały nie wlicza się prologu).









Grając dobrą postacią miałem sen po każdym nowym rozdziale (chyba). Dostałem 2 razy leczenie lekkich ran, 2 razy przywołanie boskich mocy, 2 leczenia trucizny i 1 wampiryczne dotknięcie. Złe postacie zamiast leczenia mają Pomniejsze Drążenie Larlocha, tyle wiem.
I'elamshin d'lil Ilythiiri zhah ulu har'luth jal...


Użytkownik Dasaka dnia Oct 21 2006, 08:56 AM napisał

Fajnie. To, że przenośnia, to wiedziałem, tylko nie wiedziałem, czy po tym śnie nic się nie zdarzy np. złego.

[post="49300"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]



Heh... Twoja wypowiedź bardzo Mnie rozbawiła... Niby co miało by się zdarzyć złego?? To przecież tylko gra Zresztą zawsze jest opcja quick save

Użytkownik Rincewind dnia Oct 21 2006, 11:23 AM napisał

Fakt, sny są często, ale nie jestem pewny czy za każdym razem dostajemy nową zdolność. Wydaje mi się, że nie.

Zawsze wkurzało mnie to, że lektor tak wolno czytał i przeważnie sam czytałem i wyłączałem.

[post="49304"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]



Za każdym razem dostaje się powiedzmy że "nową" zdolność w standardzie jest 2x leczenie lekkich ran i 2x przywołanie boskiej mocy ostatnia seria jest losowa w zależności od charakteru postaci jaką gramy. Oczywiście jeżeli weżniemy dodatkowo pod uwagę wszystkie pathe i dodatki nieoficjalne do BG to tych zdolności jest więcej. A co do lektora to być może gdy gra się " n - ty" raz to może być to z lekka denerwujące, lecz Ja osobiście uwielbiam głos P. Frątczewskiego i uważam ze jest on wręcz fenomenalny...
Śmierć nadchodzi w ciszy po mału, chwyć mnie za włosy i mocno pocałuj...
← Baldur's Gate
Wczytywanie...