Kącik Końca


Na wstępie chciałem podziękować wam za wspólną grę. Był to czas, który zapewnił mi wiele radości. Pierwszy raz zdarzyło mi się prowadzić przez forum i choć było to doświadczenie nowe było podobne do radości jaką dawało mi prowadzenie dla przyjaciół. Była to też możliwość by wreszcie gdzieś zrzucić pomysł który mi od dawien dawna krążył po czaszce, a z powodu innych rzeczy ciągle go odkładałem. Wreszcie ma słowa spisane i kiedyś może to rozwinę. Za to wam dziękuje. Specjalne jeszcze podziękowania dla Wiktula (mojego mentora). To właśnie grając u niego zobaczyłem ile radości może forumowa sesja sprawić. Naśladowałem jego sposób prowadzenia. Jak się uczyć to od najlepszych. Dziękuje za te wszystkie sesje, które przeżyliśmy.

Sens tego miejsca jest po to byśmy mogli sobie porozmawiać jak było... tak między sobą. Chciałbym poznać wasze opinie o sesji. Ale bez przymilań już. Jeśli coś nie pasowało, jeśli coś wyłapaliście, piszcie bym mógł się doskonalić. Chciałbym by wypowiedzieli się szczególnie gracze którzy odpadli. Co było powodem? Czy byłem w stanie temu jakoś zaradzić? Czy zawiodłem? Przypuszczam jednak, że nie będzie mi to dane.
Ty, Ati, gratuluje wam dotrwania do końca. Żałuję, że nie udało mi się przedstawić całej historii jaką mam. Jeśli macie na to ochotę i czas z chęcią ją doprowadzę do planowanego końca. Nie musi być to w najbliższym czasie- szczególnie, że zaczyna mi się sesja. Z mojej perspektywy graliście świetnie. Nie było problemów z odpisywaniem. Oboje się odnaleźliście w świecie. Trzeba dodać, świecie wam nieznanym, co się bardzo chwali. Obie postacie były dobrymi koncepcjami i miały swój własny klimat.
Ty- prowadzenie twojego wątku było wyśmienitą zabawą. Jednak, jako że jest to sesja turniejowa i będzie trzeba wyłonić najlepszego gracza, nie widzę cię na pierwszym miejscu. W normalnej sesji, moglibyśmy sobie tak dalej grać, budowałbym ci świat i tworzył klimat, nigdzie jednak byśmy z tym nie zaszli, ale zabawę byśmy mieli. Jednak trzeba czasem pójść z nurtem fabuły. Dla wielu MG taki gracz jak ty Ty pewnie nie jest wygodny co powoduje iż tym najlepszym nie jesteś, choć właśnie mógłbyś nim być. (ale mam wrażenie, że dla nagród i pochwał to tu nie jesteś)
Ati- bałem się strasznie twojej postaci na początku. Było to moje pierwsze prowadzenie sesji forumowej i pierwsze dla netrunera (to jakby nazwa koncepcji twojej postaci). Wejście w świat sieci było wyzwaniem i zapewne jeśli sesje czytał jakiś zapaleniec CP to pragnie mej śmierci. Zrobiłem to jak najlepiej umiałem. Moją jedyną pretensją do ciebie są błędy, które się pojawiały. Jestem człowiekiem, który sam robi masę błędów i wiem, że sam w sesji ich na stukałem sporo (wiem sprawdzałem). Zwykle nie zwracam uwagi na błędy więc trzeba się postarać bym widział je przy pierwszym czytaniu a u ciebie mi się to zdarzało.
Innych zastrzeżeń nie mam lub nie pamiętam już teraz. Wszystkich zalet wam nie wypiszę bo zszedłby mi na to cały tydzień. Poza tym nasłuchacie się jeszcze od innych. Inną rzeczą jest to, że człowiek zwykle łatwiej się dopatruje wad niż zalet.
Od teraz macie już moje przyzwolenie do grzebania po innych tematach (jeśli już tego nie zrobiliście). Jeśli chcecie dalej grać możecie się jeszcze powstrzymać jednak i także w spoiler nie zaglądać.

SPOILER

http://www.youtube.co...?v=D4nYbCWNT7Q


The End

CAST

Louis Ville Ty Cruelsufferer
Michelle Ati
Sally Lissa
Jasper O'Dell Lionel
Jared Hanochi Krix
Jude Kiriat Krix
Simon Fisherman Krix
Andy Fisherman Krix
Mary M Krix
T3oLOG12 Krix
Mama Michelle Krix
Matka Louisa Krix
Trish Krix
H.A. Woland Krix
Prezenterka Krix
głos w radiu Krix
Przechodzień Krix
sąsiad z windy Krix
sąsiad 1 Krix
sąsiad 2 Krix
sąsiad 3 Krix
sąsiad 4 Krix
sąsiad 5 Krix
policjant Krix
najemnik Krix
predators 1 Krix
predators 2 Krix
numero uno Krix
numero segundo Krix

Reżyseria

Krix

Scenariusz

Krix Ati Lissa Ty Cruelsufferer Lionel

Muzyka

[Sucker Punch] Korn ft. Skrillex - Get Up
Rerezzed: Legacy - The Glitch Mob / Daft Punk Derezzed Remix Music Video
System Of A Down – Sugar
Wham! - Last Christmas
Memoirs of a Geisha Soundtrack-01 Sayuri's Theme
Deus Ex: Human Revolution Soundtrack - Sarif Industries Ambient
Deus Ex: Human Revolution Soundtrack - Adam Jensen's Apartment
slow sad piano
Riptide Music - United We Stand (Epic Hybrid Drama)
TECHNO RAVE FAST MIX
Gangsta Rap-Nigga Nigga Nigga lyrics
Beastie Boys – Sabotage
Korn – Evolution
Boney M Daddy cool
Sir Mix-A-Lot - Baby Got Back (I Like Big Butts) [ORIGINAL]
I Will Survive
Justin Bieber - Baby ft. Ludacris
Daft Punk - Tron Legacy Theme Song
Immediate Music - We Dissolve In Stars (Epic Beautiful Female Voice)
Max Payne 2: The Fall of Max Payne - Late goodbye (music)


CyberPunk nie umarł! Cyber WIECZNIE Żywy!



Bardzo dziękuje za uwagę.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
Ja już na wstępie mogę powiedzieć, że chętnie zagram dalej. Sesji innych nie czytałem i póki co też je zostawię. Tak na wszelki wypadek. W zasadzie szkoda, że już koniec tej turniejowej części bo mimo, że najważniejsza jest zabawa to aspekt turniejowy i podświadomość jakiej tam rywalizacji były jakimś motywatorem (nie mówię, że dominującym).

Nie raz już pisałem, że grało mi się dobrze. Potrafiłeś się wczuć się specyfikę postaci i wielokrotnie zdarzały się wstawki na które patrzyłem z uśmiechem na ustach. Jednak w tej naszym wątku jest coś czego mi brakowało i może właśnie przez to umknął mi gdzieś ten główny nurt przez co te ostatnie fragmenty gry były trochę jakby o niczym. Zabrakło mi jakiegoś argumentu dla mojej postaci dlaczego właśnie ona powinna ruszyć w tamtą stronę i walczenie o dobrą sprawę dla innych. Szczerze mówiąc to ten główny wątek uciekł mi jakoś naturalnie, odgrywając po prostu postać. Co prawda wiedziałem gdzie najprawdopodobniej oś wydarzeń będzie miała miejsce, ale na co byście bardziej postawili w sesji turniejowej: ślepe podążanie za wątkiem czy dobre odgrywanie postaci? Ja postawiłem na to drugie i byłem ciekaw jak sobie z tym poradzisz. Uważam, że tu jest największy mankament bo czuję, że tą decyzję wiele straciłem. Bo rozmowa z matką, choć zabawna, to jednak trochę się ciągnęła (prawie stronę miała), a do fabuły wprowadzała raczej niewiele. Jednym zdaniem: zabrakło haczyka na postać.


Niemniej jednak grało dotychczas mi się bardzo dobrze i masę frajdy miałem tworząc niektóre odpisy jak i postaci. Ale o tym już pisałem
Odpowiedz
Ja też chętnie pogram dalej. W sumie to zakończenie takie od czapy było i niespodziewane.

Błędy, jakie błędy? Jeżeli literówki to możliwe, bo najczęściej odpisywałam już na zasadzie "jeszcze tylko odpiszę Krixowi i idę spać". Także przepraszam za to, bo sama jestem wrażliwa na literówki i też parę razy powstrzymywałam się, żeby nie poprawiać MG. Żeby mi MG nogi nie upi%^*#% w zamian. A co do samej sesji to momentami myliły mnie te wstawki z naszego teraźniejszego internetu i chociaż były rewelacyjne to trochę traciłam klimat. Poza tym ogólnie, tego raczej nie wiesz, ale to była moja może 3 poważniejsza sesja?
Odpowiedz
Zakończenie jest trochę od czapy, bo tak w połowie planowanego scenariusza siedzimy. Jednak trzeba było to jakoś zakończyć. Turniej nie może trwać w nieskończoność a sądzę, że i tak ludzie są już zmęczeni. A tak, można powiedzieć, że jakoś spięte to jest. Nie jest to szczyt moich marzeń, ale w realu też zwykle scenariusz się rozwlekał. Planowałem małą serie przygód na miesiąc trwała z pół roku. Zaplanowałem kampanie na pół roku. Trwała ponad dwa lata i jej nie skończyliśmy. RPGi to zło.
Do czwartku mam natłok zaliczeń potem przez sesje mogę odpisywać trochę mniej niż dotychczas ale w miarę regularnie. Zapewne trzeba będzie nałożyć hasło na nasz temat by nie spamić niezainteresowanym ludziom poczty. Może, że nadal będą chętni by czytać te wypociny. Patrząc na to jak akcja się toczy daje naszej grze jeszcze miesiąc takiego w miarę częstego odpisywania, może trochę dłużej.
Następny turniej pewnie powinniśmy zacząć z pół roku przed urodzinami GE tak by finał był akurat na obchody.
Ty, ja liczyłem w pewien sposób, że dobrym hakiem będzie przyjaciel w niedoli. Jakby mój bliższy znajomy był w takim stanie rzuciłbym w cholerę wszystko i chciałbym się upewnić, że będzie dobrze. Możliwe, że problem był w tym, że nie ustaliliśmy bliskości między wami, albo, że nie dałem ci odczuć, że jest to bliski znajomy. No ale zobaczymy, może uda się jeszcze zrobić z ciebie murzyna filmów akcji. Co do rozmowy z matką. Mogła nie wnieść wiele, ale pogłębiła świat. Chociażby ta sprawa eutanazji, zaskoczyło cię to, a w wizji ponurego świata przyszłości ja widzę takie prawa. W obecnych czasach widać wiele złego, wszystko co mnie denerwuje chciałem wyolbrzymić i pokazać do jakiego samozniszczenia dążymy. Ta rozmowa z matką jak i wiele innych elementów, pozwoliło mi przedstawić tą ponurą wizję w absurdalny sposób. Jestem z tego zadowolony.
Ati, zdarzały się literówki, bo na nie zwróciłem uwagę. Nic strasznego, ale wypadało mi się do czegoś doczepić by Ty nie był jedynym z wadami. Co do moich błędów mam ich pełną świadomość. Szczególnie je widziałem jak już któryś raz czytałem swoje teksty. Przyznam, że dziwi mnie fakt iż nie wylądowałem w kwiatkach sesyjnych, albo co.

Cytat

Pręt z metalicznym dźwiękiem, gdy zahaczył o kontener, wyszedł bardzo płynnie ze sterty śmieci.

W mojej głowie brzmiało to z sensem. Tych kwiatków- źle poskładanych zdań jest więcej. Ale Ati czy ja ci brzmię na rządnego zemsty za wytykane błędy potwora? W najgorszym przypadku smutny zamknąłbym się w sobie i ze wstydu przestał pojawiać na forum. Nogi miałabyś nienaruszone.
Co do wstawek. nie chciałem by tylko panował ponury klimat. Moje normalne sesje z cyberem były składanką wielu elementów. Tamte historie wpłynęły na to jak postrzegam taki klimat s-f. Trochę ponurego i trochę uśmiechu. Jak w "człowieku demolce" gdzie Sylwek ze smakiem zajadał hamburgery ze szczurów. Po to były nawiązania do obecnych rzeczy które nas otaczają. Z resztą ciężko jest ocenić co będzie za 40 lat w internecie. Przypuszczam, że nadal będą dominować koty.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
Nie zrozum mnie źle, nie chodziło o to, że Ty jesteś żądnym zemsty potworem, tylko taki stereotyp MG jest. Z resztą poprawianie jest niegrzeczne. Poza tym no ciekawie się grało, chętnie rozegram to dalej, no i ja się ładnie rozkręciłam w graniu dzięki temu.

A może jakbyśmy kontynuowali, ktoś jeszcze przyłączyłby się do zabawy?
Odpowiedz
No ja odebrałem to wszystko tak, że głównym powodem aby moja postać ruszyła dalej była chęć zmiany złego świata. Tak przynajmniej go przekonywali. To co stało mi na przeciw to fakt, że mojej postaci w tym świecie żyje się całkiem przyzwoicie co nie raz było podkreślane. No poza tym nie należał do osób, które dobrze by się zajęły przyjacielem, więc po prostu wolał nie przeszkadzać. Takie były moje argumenty. Wydaje mi się, że gdyby moja postać ruszyła dalej to nie była by odegrana naturalnie. Ja rozumiem ze wątek główny jest ważny, ale hej, to turniej odgrywania postaci i umiejętności mistrzowskich! Jako, że mój bohater był namawiany kilkakrotnie do rozmowy z matulą to sądziłem, że wniesie to też więcej do fabuły i jest jakby kolejną dobrą ścieżką. Oczywiście nie narzekam bo głębia świata i ciekawe informacje na pewno wpłynęły. Zaginął jednak ten wątek i nie za bardzo wiedziałem jak to ugryźć, nie ukrywam, że byłem trochę w kropce szczególnie też, że jeden cały odpis opowiadał tylko i wyłącznie o jajecznicy. Wtedy już wiedziałem, że lepiej byłoby jednak podążyć inną ścieżką.
Odpowiedz
Ej! Z jajecznicy jestem akurat dumny. Zresztą te posty były zapychaczami. Jakbyś wcześniej stwierdził, że szykujesz się do wyjścia to pukanie byłoby wcześniej. Zakładałem właśnie obie ścieżki, i to że się nie zgodzisz prowadzi do... z resztą zobaczysz. Pewnie i dobrze się stało. Dzięki temu historia będzie miała pełniejszy obraz. Na początku liczyłem na te elementy w wątku Lissy, niestety ona szybko odpadła i bałem się, że cała opowieść będzie jednostronna.

Co do nowych, to jeszcze muszę to przemyśleć. Dla dwóch graczy na pewno prowadzi się bardzo płynnie. Jak wcześniej chciałem skrzyżować drogi to jeden gracz dał radę zablokować dwa wątki i trzeba było kombinować z tym zwieszeniem internetu.
Na więcej osób mógłbym kiedyś poprowadzić, czy to znów cybera czy coś innego (jestem bardzo mocny w SW). A z tą sesją się jeszcze zastanowię. Jeśli nawet byli by chętni to zapewne musiałby już teraz zaistnieć wymuszenia na koncepcjach by je wpasować.

Tak ogólnie z czym ja miałem jeszcze problem to nikt się nie zdecydował na postać akcji. Miałem samych trzecio czy czwarto liniowców, a posesjach w realu przyzwyczajony jestem do gór testosteronu które potrafią zabijać na 100 sposobów a nie przeszły podstawówki.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
To się dobrze składa, bo wokoło twojego wątku się trochę kręci. No to mamy trzech graczy. Jak dla mnie luksus.
Nie liczy się cel a droga do niego

Who's the more foolish: the fool, or the fool who follows him?- Obi-Wan Kenobi
Odpowiedz
← Sesja Krixa

Kącik Końca - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...