dziki_zachód

Rocznica

Minęły 4 lata od zamachu na WTC. Szczerze mówiąc sam zapomniałem o tym na śmierć dopiero przed chwilą sobie przypomniałem. Trzeba moim zdaniem oddac w jakiś sposób hołd poległym ofiarom.

[*]

Pewnie będziemy oddawać im hołd przez całe życie? Nie robiłem tego przez 3 lata więc mogę to zrobić dziś...One last time.

[*]
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Wiem, że jestem spóźiony, ale ludziom, którzy tam zginęli, się to należy.
[*]
Ash nazg durbatulűk, ash nazg gimbatul, ash nazg thrakatulűk agh burzum-ishi krimpatul.

szczerze - wym. szczery, szczerość...
komu? ofiarom
..................................CETERVM CENSEO CARTHAGINEM DELENDAM ESSE
Gdy to sie dzialo bylem jeszcze w 5 klasie ale nigdy nie zapomne tego zdarzenia wiec:

[*]
...i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia-
imienia Bestii
lub liczby jej imienia.
Tu jest [potrzebna] mądrość.
Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy:
liczba to bowiem człowieka.
A liczba jego : sześćset sześćdziesiąt sześć.
Hmm... ja także tego nie zapomne... przychodze ze szkoły (widze że CNN jest włączony) patrze... a tu leci pierwszy wieżowiec a zaraz potem drugi :O

[*]
A dead issue, don't wrestle with it, deaf ears are sleeping. A guilty bliss,
so inviting, nailed to the cross. I feel you, relate to you, accuse you.
Wash away us all, take us with the floods.
Then throughout the night, they were raped and executed.
Cold hearted world. Your language unheard of, the vast sound of tuning out.
The rash of negativity is seen one sidedly, burn away the day.


Czy tylko mi się czy przemawia przez was fałsz? Ile razy widzę takie tematy to zaczynam się zastanawiać czy rzeczywiscie jest tak jak mówicie. Czy rzeczywiście żałujecie czy może robicie to tylko na pokaz (tak jak to było z JPII).
Tu sie nie zgodze bo ja nie udawałem że szkoda mi JPII. Co prawda szkoda że umarł wielki polak ale bardziej już pamiętam date śmierci 2Pac'a a nie JPII. Kojarze tylko że było to w kwietniu.
A co do WTC to faktycznie może nie tyle żałuje co jest mi przykro bo pomyślcie tylko ile osób było w budynku podczas zamachu i ile dzieci straciło rodziców.


Do jasnej Choler* dlaczego czepiacie się mnie jak robie pomniejsze błędy a PZ'towi tego nie wypominaliście ;]

zamachu
i Wielki Polak
Wcale nie było ich tak wielu. Codziennie na świecie ginie więcej osób z głodu, chorób lub popełniając samobójstwo. Tragiczne jest to, że zginęli ludzie zupełnie przypadkowi - zginęli tylko dlatego, że znaleźli się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Takie jest widać życie - zupełnie przypadkowe i nikt z nas nie zna dnia, ani godziny. :twist:
..................................CETERVM CENSEO CARTHAGINEM DELENDAM ESSE
Ja osobiście zacząłem akcje wypominania błędów 2 dni temu I nie zamierzam być tu w żaden sposób stronniczy. Ortołamagi wkrótce się o tym przekonają. A jak widzę Ankai czyni podobnie i zupełnie spontanicznie (np. wypominając mi byki i krowy).

A wracając do tematu to zgodzę się z Ankaiem. Codziennie giną ludzie z tak banalnych przyczyn jak chociażby brak czystej wody i dlaczego nikogo to nie rusza? Dlaczego nikogo nie rusza np. rocznica tragedii w BIesłanie (1 września). Czy dlatego pojawił się temat o WTC ponieważ było to bardziej spektakularne. Nigdy nie będziemy wiedzieć dlaczego ci ludzie zginęli (Polecam pseudodokument 911 In Plane Sight).
Całkowicie zgadzam się z Ekhtelionem i ankai Więc pls..............

EOT
Ja również zgadzam sie a Ekhem i Ankai'em. Może zabrzmi to strasznie samolubnie, ale nie żałuję tych ludzi, ponieważ:
1) Nie znalem ich.
2) Nie było tam nikogo z mojej rodziny etc.
Jedyne co, to może wstrżas takim "wypadkiem"...

Nasze media caly czas wałkują tą sprawę, a czy np. media w USA wspomną chociażby o rocznicy 5 marca 1940r (dobra data?) czyli o Zbrodni Katyńskiej? Nie sądzę. A jeżeli już to będzie właśnie tylko napomknięcie... Ale nie chcialbym sie znaleźć na miejscu tych rodzin, którym zginęli bliscy... Dla nich mozna "zapalić świeczkę".

[*]


Tonari no Totoro!

Użytkownik Ekhtelion dnia Sep 12 2005, 05:20 PM napisał

Czy tylko mi się czy przemawia przez was fałsz? Ile razy widzę takie tematy to zaczynam się zastanawiać czy rzeczywiscie jest tak jak mówicie. Czy rzeczywiście żałujecie czy może robicie to tylko na pokaz (tak jak to było z JPII).

[post="36107"]<{POST_SNAPBACK}>[/post]


To mi się nie podoba . To chyba Ekh, Twoje najmniej przemyslane słowa na forum. Na jakiej postawie oceniasz, że przemawia(ł) przez nich fałsz? Jeśli Cię nic nie ruszyło (choć wątpię), to nie znaczy, że nikogo. Myślisz, że ludzie spotykali się na modlitwach i czuwaniach na pokaz? No pewnie, że nie. To zapewniam Cię, że tak samo niepisanie na forum nie było na pokaz .

Tragedii z WTC nie można w ogóle porównywać do śmierci papieża (a już absolutnie do jakiegos samobójstwa ). To sa dwie diametrialnie rózne sprawy. I fakt, może trochę prawdy jest w tym co powiedział Med, że nie ma np. daty Zbrodni Katyńskiej. Może dlatego, że wtedy nie było to rozgłośnione na cały świat, a nawet było zatajane. Ale nie można na to patrzeć w ten sposób, że nic się nie stało. A jeśli o Biesłanie nie wspominali w rocznice to ja jestem nie wiem kto... Jeszcze widzę ten wspaniały pomnik czterech matek z ręcami uniesonymi do góry i gromadą aniołków na nich (stylizowanym na drzewo) i matki płaczące jakby to stało się wczoraj. I też nie było tam nikogo z mojej rodziny, ale zarówno rodzinom ofiar ataku na WTC, jak i wszystkich ofiar terroryzmu współczuję szczególnie. Jako symbol również lampki. [*][*][*]

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS
"temi ręcami"?
kami
Dlaczego uważasz, że wymienianie Zamachu na WTC i Śmierci Papieża obok siebie jest niewłaściwe? Czyż każda śmierć nie jest na swój sposób tragedią? Również (a w/g niektórych - tym bardziej) śmierć samobójcy?
porównywanie zamachu na WTC ze Zbrodnią Katyńską - to jest całkowite nieporozumienie (no chyba, że chodzi o ilość, a właściwie masowość, a nie o jakość)
..................................CETERVM CENSEO CARTHAGINEM DELENDAM ESSE
A ja zapale swieczke nie z powodu ze jakos placze za tymi ludzmi czy jest mi ich jakos zal, ale uwazam ze szacunek sie im nalezy... No i jak sobie pomysle ze przez jakiegos debila co wyslal dwa samoloty zmarlo tyle ludzi, albo tyle dzieci nie ma teraz ojca lub matki (albo i obojga rodzicow ) to jednak chociaz w taki (ciut dziwny no bo co tu mowic ) sposob moge im oddac ten szacunek...
Chociaz oczywiscie calkiem inaczej jest jak umiera ktos z rodziny, a calkiem inaczej teraz jak robie dwa nawiasy i gwiazdke sluchajac muzyki...
[*]
To pay the price of being hell bound...

Cytat

To mi się nie podoba . To chyba Ekh, Twoje najmniej przemyslane słowa na forum. Na jakiej postawie oceniasz, że przemawia(ł) przez nich fałsz? Jeśli Cię nic nie ruszyło (choć wątpię), to nie znaczy, że nikogo. Myślisz, że ludzie spotykali się na modlitwach i czuwaniach na pokaz? No pewnie, że nie. To zapewniam Cię, że tak samo niepisanie na forum nie było na pokaz


Chcesz uczcić zmarłych? To rób w duszy po cichu a nie afiszuj się z tym na forum. Idż do kościoła, pomódl się, oddaj hołd minutą ciszy albo jakimiś rozmyślaniami refleksyjnymi. Jak papież umarł to ludzie zaczęli rozsyłać durne łańcuszki i umawiać się na opisy na gg. Czy tak chcieliście go pożegnać? Zmieniając statusy?! Litości...

Zamach na WTC 'ruszył' mnie ale daleko mi do zapalania wirtualnych świeczek czy zakładania tematów na forach.

Cytat

A jeśli o Biesłanie nie wspominali w rocznice to ja jestem nie wiem kto...
Ja mówie o wspominaniu na forum... a tego nikt nie zrobił. Temat o WTC nie pojawił bynajmniej w rocznice tylko w dzień po.

Ja w afiszowaniu sie takimi uczuciami w necie nie widzę sensu. Jest to dla mnie straszne obłudne i tyle. Zdania nie zmienie.
te lancuszki o papiezu to mnie tez tak wkurzaly ze tego nie da sie opisac, a faktycznie jakbym na serio chciala ich jakos uczcic czy cos to poszlabym do kosciola ;]
To pay the price of being hell bound...

Użytkownik Ankai napisał

"temi ręcami"?
kami

Oj, Ankai nie poprawiaj jak pewny nie jesteś . Tu akurat obydwie formy są dopuszczalne.

Użytkownik Ekh napisał

To rób w duszy po cichu a nie afiszuj się z tym na forum. Idż do kościoła, pomódl się, oddaj hołd minutą ciszy albo jakimiś rozmyślaniami refleksyjnymi. Jak papież umarł to ludzie zaczęli rozsyłać durne łańcuszki i umawiać się na opisy na gg. Czy tak chcieliście go pożegnać? Zmieniając statusy?! Litości...

Ok, tu się zgadzam. Łańcuszki mnie też denerwowały. Ale opisy... Ja nie wiedziałem w tym akurat nic złego. To że ludzie się umawiali na jakieś Msze czy czuwania. Chyba w takim celu też można wykozystać tą prymitywna formę komunikacji . Ale ja zreszta nie pisałem o GG, tylko raczej o forum. Że temat taki powstał... cóż. Napisałem, że dla mnie obojetne to nie jest, a świeczki nie są chyba afiszem, tylko symbolem solidarności. Przynajmniej ja tak to rozumiem.

Użytkownik Ankai napisał

Dlaczego uważasz, że wymienianie Zamachu na WTC i Śmierci Papieża obok siebie jest niewłaściwe? Czyż każda śmierć nie jest na swój sposób tragedią? Również (a w/g niektórych - tym bardziej) śmierć samobójcy?

Może dlatego, że śmierć naturalna i przedwczesna to całkiem inne pojęcia? Może dlatego, że zmarł jeden Wielki Człowiek i że zmarło wielu mniejszych Ludzi (zaraz zaczniesz się pytac w czym dla mnie papież był większy od tamtych...). Że śmierć jest tragedią to oczywiste. Ale oczywiste są również okoliczności śmierci i osoba zmarła. Tak więc ja bym nieco inaczej spojrzał na śmierć samobójcy i Jana Pawła II (zresztą tu już za dużo kwestii religijnych wchodzi w role, a na ten temat nie chcę się wypowiadać).

I nadejdzie wkrótce ten dzień...

RTS

Cytat

Temat o WTC nie pojawił bynajmniej w rocznice tylko w dzień po.



Cytat

Ashgan
post Sep 11 2005, 09:27 PM
Post #1


Jeżeli sie nie myle Ekh to zamach był 11 września... I popatrz dokładnie na date mojego posta pierwszego ;>

Użytkownik "Rincewind" napisał

Użytkownik "Ankai" napisał

"temi ręcami"?
rękami
Oj, Ankai nie poprawiaj jak pewny nie jesteś. Tu akurat obydwie formy są dopuszczalne.
Akurat jestem pewien. Co nie oznacza, że się nie mogę mylić. Z łaski swojej podaj źródło, z którego zaczerpnąłeś o dopuszczalności obu form, bo póki co zdania odnośnie "ręcami" nie zmieniam.
Ja odsyłam na: http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=53470

Użytkownik "Rincewind" napisał

śmierć naturalna i przedwczesna to całkiem inne pojęcia?
No to chętnie bym Cię pociągnął za język, co masz na myśli mówiąc "śmierć przedwczesna" i dlaczego śmierć Karola W. przedwczesna nie była. Czy uważasz, że niektórzy "dosyć już pożyli - czas na nich"? Myślę, że nie - a tak można by odczytać Twoje słowa.
O kwestiach religijnych, jako ateista, raczej dyskutować nie będę. Dość, że samobójcy, jako największemu grzesznikowi, wybaczyć nie można i na godny pochówek na poświęconej ziemi nie zasługuje... no chyba, że wybrniemy z tego furtką "o chorobie psychicznej" - dość popularne obecnie.
..................................CETERVM CENSEO CARTHAGINEM DELENDAM ESSE
← Karczma
Wczytywanie...