przebudzenie_cienie

Jakie macie średnie ?

Kwestia tego Lionelu, czy ktoś lubi być widzialny/rozpoznawalny/popularny. Ja na ten przykład ni ch*. Nienawidzę gdy ludzie dostrzegają moją obecność. W Liceum udało mi się doprowadzić mój ninja skill do tego poziomu, że nawet nauczyciele nie zauważali mojej nieobecności. O "kolegach" nie wspominając.

Bo podstawa to robić swoje w ten sposób, by nikt tego nie zauważył. I ofkoz robić to dobrze.



I like my women how I like my bacon - burned.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Enether dnia środa, 12 października 2011, 23:26 napisał

Kwestia tego Lionelu, czy ktoś lubi być widzialny/rozpoznawalny/popularny. Ja na ten przykład ni ch*. Nienawidzę gdy ludzie dostrzegają moją obecność. W Liceum udało mi się doprowadzić mój ninja skill do tego poziomu, że nawet nauczyciele nie zauważali mojej nieobecności. O "kolegach" nie wspominając.

Bo podstawa to robić swoje w ten sposób, by nikt tego nie zauważył. I ofkoz robić to dobrze.


Ja tego nie rozumie, ale wiecie... jestem 'attention whore' .
Odpowiedz
Rozdzielmy tu udział w życiu szkolnym (bo to zależy od każdego z osobna), od zwykłych lekcji. Zawsze jest tak, że w klasie są ludzie bardziej rozpoznawalni przez nauczycieli, oraz ci mniej. Większość zauważonych to ci, którzy sobie nagrabili, a reszta, to z reguły ci którzy się wybijają na tle klasy, przez to nauczyciele wymagają od nich więcej, nie mówię że bawię się jak niektórzy w ninje, ale jeśli nie trzeba nie wychylam się przesadnie przed szereg.

Odpowiedz
W liceum oscylowałam głównie koło średniej 4.2. Zawsze moje "ulubione" przedmioty tj. fizyka czy biologia, skutecznie mi tą średnią obniżały (ale 2 z fizyki była dla mnie jak spełnienie najskrytszych marzeń). Sama z siebie i swoich wyników byłam zadowolona, ale nigdy też z osiągania mega wysokich stopni nie czyniłam jakiegoś specjalnego celu. Podobało mi się pod tym względem podejście mojej klasy w liceum i mocno niestresowe zachowanie do sprawdzianów. Ale teraz "wyścig szczurów" jest tak wszechobecny wśród młodzieży, że pewnie podejście moje i mojej klasy teraz by pewnie uchodziło za dziwne.
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Odpowiedz
O zgadzam się z Tobą. Teraz to np. mój kolega chodzi za mną przed sprawdzianem i błaga, żebym go przepytał albo całą przerwę spędza z podręcznikiem i mówi "jak mu ciężko i że nie wyrobi". Recytacja tak samo - chodził za mną i ględził ten wiersz... Masakra. To się dopiero nazywa stres. A po sprawdzianie dostaje ocenę taką samą jak ja to się chwali, że nic się nie uczył tak jak ja, a wcześniej kłuci się z nauczycielem, bo czemu tu nie ma punkta, a Krzysiek tu ma! To dopiero doprowadza człowieka do szału! Mnie stres łapie tylko przy recytacji (głos mis ię wtedy załamuje) i przy odpowiadaniu. A Tobie Kasiu gratuluję klasy!
Odpowiedz
Oh, mi też fizyka w liceum obniżała średnią
Wtedy to krążyłem między 3.6, a 3.9. Nigdy nie byłem wielce zadowolony z takiej średniej, ale jeszcze rzadziej starałem się, żeby to inaczej wyglądało, po prostu jestem leniwym człowiekiem, któremu wysokie oceny były potrzebne jak... jak... no, nie były potrzebne. Teraz mam niewiele niższą, ale biorąc pod uwagę, że na studiach nie ma oceny 1...
Odpowiedz
W żuciu się nie spodziewałem że uda mi się osiągnąć taką średnią.
Mam 4.58 i jestem zaskoczony takim wynikiem.Oczywiście brałem też pod uwagę mój czas spędzony tutaj.
Wiem,wiem chwalipięta ze mnie

\"Kroczysz mroczną drogą, ale jest ona najmroczniejsza dopiero wtedy, jeżeli zamkniesz oczy\"


"Czasami mały aniołek musi utrzymywać pozory"
Odpowiedz
Ja w całej mojej historii chodzenia do szkoły średnią liczyłem tylko może 3-4 razy. Nigdy mnie to nie interesowało.
Odpowiedz
Na koniec 1 klasy tech. ekonomicznego średnia 3.58 i dobre zachowanie. Że tak się wyrażę, dupnie.
Odpowiedz
2 klasa gimnazjum. 3,87 z b. dobrym zachowaniem. Kiepsko. Na pierwsze półrocze miałem 4,4. Ech, muszę się naprawdę postarać w 3 klasie, jeśli chcę mieć 5,0 i pójść do liceum. W tym roku dopadło mnie lenistwo
Odpowiedz
Ja też druga klasa gimnazjum, też bardzo dobre zachowanie, a średnia 3.85

W trzeciej klasie będzie lepiej - przeszedłem już dawno Skyrima i nie ma już w co grać


Ale po co teraz się martwić w końcu WAKACJE!
Odpowiedz
u mnie pierwsza klasa gimnazjum i średnia 4,16 ale tak jak napisał powyżej Bhaal998 już WAKACJE!!!
Odpowiedz
To może ja też się pochwalę.
I klasa gimnazjum i średnia 5.06
Jakoś udało mi się dotrwać do WAKACJI
Odpowiedz
Wiecie, z tym gadaniem, że za rok zaczniecie się uczyć to sobie darujcie, albo ktoś się uczy systematycznie albo wcale

Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Sosna dnia piątek, 29 czerwca 2012, 16:35 napisał

Wiecie, z tym gadaniem, że za rok zaczniecie się uczyć to sobie darujcie, albo ktoś się uczy systematycznie albo wcale

Dokładnie, ja co semestr sobie tak mówie, jak łatwio się domyśleć - nie wychodzi.
Odpowiedz
To ja sobie tak mówiłem, że na następny raz się nauczę i miałem, co rok wyższą średnią 4,6 - 4,8 - 5,0 W gimnazjum tylko się nie udało i z 4,8 na 3,85. Ale w 3 klasie liczę, że się uda i moja mobilizacja przetrwa do następnego zakończenia roku szkolnego
Odpowiedz
III Gimnazjum to jedyny rok, kiedy oceny mają jakiekolwiek znaczenie

Odpowiedz
← Karczma

Jakie macie średnie ? - Odpowiedź

Wczytywanie...