dziki_zachód

Black & White

Macie tą gre? Ja mam i ją uwielbiam Fajnie sie czasem pobawić w boga i porzucać ludkami po wiosce, albo nastraszyć ich chowańcem
Odpowiedz
taaa, miło, tylko szkoda że szybko się to nudzi...Grałem dosuć długo, miłą zabawa ale jak mówie, szybko mi się znudziło.
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
Co ty mówisz mi ta gra sie nigdy jeszcze nie znudziła, mogę w to grać bardzo długo bo cały czas odkrywa sie coś nowego.
Odpowiedz
Mam orginał [kupiłem zaraz po premierze, czyli dawno...] Tak jak Vampir powiedział szybko sie nudzi, w drugim świecie fabuła staje sie liniowa i nic ciekawego sie nie dzieje... ale ogółem gierka dobra 4+/6 Niema to jak pomysły Petera Molyneux, zawsze coś ekstrowaganckiego...
Odpowiedz
Mnie sie tylko ten pierwsza misja się podoba, bo można bez strachu i dużych skutków robić co się chce
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
Ja tam z misji to lubie 1 i 2 a reszta już mi sie nie podoba, szczególnie nie lubie 4.
Odpowiedz
Tam nawet nie doszłem, skończyłem na 2-giej. Bo gra nuda. Jedynie ta pierwsza misja spko jest A gra nie powinna sie opierać na jednej misji <_<
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
Ja doszedłem do czwartej jak Pavel i potem nie wiedziałem co zrobić z ludźmi-szkieletami. Gra taka se, mi tam sie trzeci poziom najbardziej podobał, bez chowańca i tak fajnie od zera budować sobie wioske. i mozna było porzucać tamtym nieśmiertelnym ludzikiem, hehehe. jeszcze pamietam te jego odzywki:

"moja glowa"
"moja ręka"
"moja noga"
"spróbuj jeszcze raz a nie żyjesz"

;D
Odpowiedz
Black and White to zdecydowanie jedna z najlepszych gier w jakie grałem! Również lubię robić różne złe czyny, a zabawa w boga jest bardzo oryginalna!
Kto chce żyć wiecznie, niech idzie za mną i mi służy!

"Przywołuję Cienie Nocy,
Pod Mym berłem drży Magia Ciemności,
Wojna mym żywiołem.
Wojownicy bez dusz na me rozkazy,
Wolność to tylko wspomnienie,
Bo prawdziwa siła leży w umyśle!"

http://faerun.com.pl/sign_3400.png" alt="" />
Odpowiedz
Gra po prostu "buzi dać" ogromnie mi sie podoba za każdym razem jak zaczynam grac to wciąga niemiłosiernie tylko zawsze na ostatniej wyspie juz pod koniec cos sie dzieje i nie mogę jej skończyć przeinstalowania systemu itp. itd.
Odpowiedz
Ta gra z początku zapowiada się bardzo dobrze lecz:
a)szybko się nudzi
b)eeeee...... zapomniałem

Ja doszłem do 3 misji ale gra mnie tak znudziła że nawet nie zacząłem grać w tę misję...... Gry nikomu nie polecam.....
Odpowiedz
Ja natomiast po dwóch dniach grania dostałem się na 3 wyspę, po czym zabawę zarzuciłem. Bardzo miło grało mi się z kuzynostwem, jako że zabawa z innymi jest czynnikiem motywującym mnie do przejścia nieomal każdej gry
"Ten oto wróbel do lotu jest gotów... na Twój rozkaz oczywiście"
"Przeznaczenie daje nam wszystkim znak..."
Odpowiedz
Tak przy okazji Tropico przypomniała mi się inna gra dzieciństwa - Black&White, pamiętacie? Dla mnie to jedna z gier, przy której zarwałam mnóstwo nocy, ale nigdy jej nie skończyłam. Podobnie nigdy nie udało mi się osiągnąć dobrego lub złego charakteru, zawsze był neutralny + mnóstwo problemów z wychowaniem chowańca. Właśnie, jakiego chowańca wybieraliście?
Odpowiedz
Pierwotnie Tygrys. Bydle rosło powoli, ale mimo nieskazitelnie białego futerka [podczas gdy moja łapa przypominała obdarty ze skóry szpon szpona śmierci] posiadał siłę ognia przewyższającą niejednego boga

Krowa też miała swój klimat. Ale i tak najfajniej roztaczało się obszar kontroli w pobliże świątyni wroga, ładowało pół godziny Maksymalną Wielką Eksplozję [czy jak to zwał, taki promień z nieba robiący bum, w wypadku maksymalnego levelu ze dwadzieścia ich było] składając hordy dzieci w ofierze i używało na jego świątyni. W kilka sekund z wiosek, wieśniaków i terenu pod jego kontrolą nie pozostawało nic


Ale żeby nie było, pierwszy raz gdy grałem w tą grę miałem bodajże 10 lat [jezu jaki ja stary jestem]. Mimo robienia kopii zapasowych wg poradnika w którymś pisemku o grach [hacking w rejestrze Windowsa ME ] raz utraciłem swoje save'y i chowańca. Płakałem dobre 3 godziny, a rodzice nie wiedzieli o co mi chodzi.

Nadal żałuję tych wszystkich rzeczy których nie zdązyliśmy zrobić razem z moim Mruczkiem... ;(



I like my women how I like my bacon - burned.
Odpowiedz
Ach, tak, jeden z tych RTSów, do których wracam z radością pomimo mojej tragicznej, chronicznej ułomności w tym typie rozgrywek, gdzie gnoją mnie wszystkie boty na najdenniejszych poziomach trudności Ale pomysł, nastrój, grywalność - coś pięknego. Nawet jeszcze pół roku temu grałem z przyjemnością.
Odpowiedz
Mogłabym Ci uścisnąć dłoń Wiktulu - mi też one nigdy nie szły dobrze. Z drugiej strony chyba nigdy nie grałam w tego typu gry, żeby je przejść tylko tak rekreacyjnie, na luzie (dlatego tycoony na przykład mi nigdy jakoś nie podchodziły) i zanim dotarłam gdzieś dalej dorywałam kolejny tytuł lub generalnie coś innego zaczęło absorbować moją uwagę. Z resztą teraz właśnie w wolnej chwili rzucam ludź... khem, dbam o swojego chowańca. I próbuję przekonać przy tym kumpli, że wcale nie jestem okrutna, mogę być dobrą boginią!
Odpowiedz
← Gry ogólnie

Black & White - Odpowiedź

Wczytywanie...