outpost

[Drakensang] Drakensang: The River of Time - pierwsze wrażenia

Jak w temacie, jak wam się podoba druga część niemieckiej produkcji?

Co prawda dopiero zacząłem grać, ale pierwsze wrażenie jest bardzo przyjemne.
Graficzka cieszy oko, ciekawe krajobrazy, wciągająca fabuła (przynajmniej na początku jest interesująca, zobaczymy co będzie dalej), jednak mam też pewne zastrzeżenia, a mianowicie:

* Walka - tak naprawdę nic się nie zmieniło w stosunku do pierwszej części, nadal to bardziej wygląda jak smyranie mieczem przeciwnika niż jakiś efektowny pojedynek, gdyby nie zdolności specjalne to można by umrzeć z nudów.
* Bajkowość - wydaję mi się że jest lepiej niż to wyglądało w pierwszej części, ale mimo wszystko nadal trochę za bardzo bajkowe. Mimo to przyjemnie się patrzy na te krajobrazy
* Kamera - trochę irytuję na początku, ale po pewnym czasie można się przyzwyczaić.

SPOILER
Btw. Wydaję mi się że jest drobna nieścisłość. Jeśli dobrze pamiętam to Forgrimm nie znał/pamiętał nas gdy przybyliśmy do Ferdok.
Natomiast w drugiej części widać wyraźnie że nasz krasnolud powinien nas dobrze znać/pamiętać


[font="Arial"]"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"[/font]
Odpowiedz
Z tego co na razie zauważyłem to tak, dialogi są grzeczne, nie ma wulgarnych wypowiedzi, ale moim zdaniem to akurat jest dobre. Później się dziwimy że dzieciaki w szkołach znają głównie słowa takie jak "o kur.. , ja pier***" etc.

Szczególnej agresji w tych dialogach też nie zauważyłem także jak już mówiłem taki klimat bajkowy, zarówno w oprawie graficznej jak i w rozmowach.


[font="Arial"]"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"[/font]
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Iluvatar dnia środa, 22 września 2010, 12:20 napisał

Później się dziwimy że dzieciaki w szkołach znają głównie słowa takie jak "o kur.. , ja pier***" etc.


No wydaje mi się że w tym temacie akurat gry mają marginalny wpływ.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Taramelion dnia środa, 22 września 2010, 13:11 napisał

No wydaje mi się że w tym temacie akurat gry mają marginalny wpływ.


Czy ja wiem czy marginalny?
Widziałeś teraz grę w której nie bluzgają? A kto teraz nie gra w gry?
Na pewno to nie jest tylko wina gier, ale poniekąd gry też na to wpływają.


[font="Arial"]"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"[/font]
Odpowiedz
Grę ukończyłem, myślę że ogólnie jest ona lepsza od pierwszej części, jednak nie wciągnęła mnie tak jak np. Dragon Age.
Zwykle gdy zasiadam do nowego cRPG to potrafię siedzieć i z zaciekawieniem czekać na rozwój wydarzeń, w tym przypadku tak nie było. Niby fabuła jest ciekawa, ale czegoś mi tutaj brakowało.
Trochę pograłem, krótka przerwa, a po jakimś czasie wracałem żeby dokończyć grę, w końcu jak się za coś biorę to muszę to skończyć

Mówiąc w największym skrócie, rewelacji nie ma.


[font="Arial"]"Największą mądrością i siłą jest uznanie siły drugiego człowieka. Jedynie słabi poszukują w innych słabości"[/font]
Odpowiedz
Dwójka godnie prezentuje to co pokazała pierwsza część. Fani jedynki z pewnością się nie rozczarują. A komu nie spodobała się jedynka, nie ma co tu szukać. Wielkich zmian nie znajdzie. Graficznie polepszenie względem jedynki. Walka jedynie zrobiła się jakaś taka bardziej...chaotyczna. Ciosy wyprowadzane są jakoś...nienaturalnie szybko. Zapewne miało to upiększyć walkę na zasadzie atak-parowanie-atak, ale nie wyszło to najlepiej. Więcej grzechów gry nie pamiętam.
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
Gram co prawda od...hmm....wczoraj? Ale wrażenia na plus. Zaznaczam że mam wersje z Almanachu Klasyki i NIE grałem w poprzednika czyli The dark Eye. Ale póki co jestem urzeczony. Dla mnie, człowieka wychowanego na Might and Magic, Diablo, Baldurach i Icewind Dale ten tytuł jest powrotem do przeszłości. Zajebiście, że tak powiem, oldskulowe cRPG. Zaawansowana (skomplikowana) mechanika, która skutecznie odsiewa casuali od prawdziwych fanów gatunku, bardzo ładna grafika, miła muzyka, NPC i towarzysze bardzo różnorodni z ciekawymi, różnorodnymi charakterami. Dialogi może faktycznie ciut za grzeczne, ale często zabawne. Swoją drogą wolę NORMALNE dialogi od "kółeczkowych dialogów" a la Mass Effect gdzie postać którą prowadzę mówi co innego niż wybieram a opcje dialogowe to tylko wybór dla Dobrego, Złego i Brzydkiego.

Ostatni prawdziwy cRPG. Takich gier już dzisiaj nie robią. Dzisiaj się robi konsolowe, zręcznościowe gówno dla casuali ze zręcznościowymi walkami, kółeczkowymi dialogami i biseksualno - homoseksualnymi romansami.
Odpowiedz
Po mojemu poprawiono nieco balans (nie ma już takich OP przeciwników poza bossami),zdecydowanie na plus tryb eksperta przy tworzeniu postaci, fabuła trochę słabsza niż w jedynce, grafika nieco lepsza. Dobre jest uzupełnianie ofert u kupców i nauczycieli.
Minusy to przede wszystkim uboga paleta sojuszników do wyboru (właściwie to ich nie ma) oraz cukierkowatość postaci (nawet nowo dodany barbarzyńca zachowóje się "grzecznie"). Zostały też dwa stare (IMO) mankamenty: przypis broni do postaci i niepremiowanie walki (jako weteran "Diablo" wolę expa za mordor , niż rozwiązywanie zagadek)
Odpowiedz
Temat już odgrzany więc chętnie się wypowiem Ogólnie The river of time była dla mnie trochę gorsza od poprzedniczki. Niby wszystko fajnie np.: większe możliwości kreacji wyglądu postaci (małe, a cieszy). Dla mnie gra nie miała tego czegoś co przyciąga do monitora. The Dark Eye było pod tym względem dużo ciekawsze. Do "dwójki" podchodziłem kilka razy, ale jakoś nie mogłem specjalnie zmusić się do dalszej gry. Po przejściu innych crpg-ów seria Drakensang wydawała mi się trochę sztywna tzn. mała interakcja z otoczeniem. W przyszłości z pewnością spróbuję jeszcze raz
Odpowiedz
← Inne cRPGi

Drakensang: The River of Time - pierwsze wrażenia - Odpowiedź

Wczytywanie...