Rekordy.

Nawiązanie do tematu Ati. Tym razem rekordy filmowe nie książkowe. Ile razy NAJWIĘCEJ obejrzałeś dany film. Mój rekord to siedmiokrotne obejrzenie filmu "Szeregowiec Ryan". A jaki jest twój rekord obejrzeń?
Odpowiedz
Kevin sam w domu, jakieś 10-12 razy. Albo więcej, nie pamiętam już.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
Mumia 1sza część - odkąd zaczęła lecieć w telewizji na canal+, czyli parę lat temu nie wiem może z 8?, odkąd kupiłam ją na video oraz dvd... Nie wiem dokładnie, bo nie liczyłam, ale widziałam dosłownie setki razy, bez przesadzania. Może już ten 666 raz wybił?

Piraci z Karaibów, każda część po kilkadziesiąt razy, może któraś dobiłaby do stu i wyżej.

Jane Eyre - wersje z roku 2006 oraz 97 będzie po kilkadziesiąt razy, może ze sto i wyżej.

Ogniem i Mieczem, Potop oraz Pan Wołodyjowski (pełnometrażowy, nie serial) - pierwsze będzie z jakieś sto i wyżej, kolejne po kilkadziesiąt.

Parada Wielkanocna - film z Fredem Astaire - będzie z kilkadziesiąt, dobije może do stówy.

Z bajek to Autka i 1sza część Shreka - będzie z setki razy.

Ogólnie jest to tak, że jak coś mi się spodoba to wałkuje to w kółko macieju. Będę oglądać za każdym razem jak poleci w telewizji, czyli jak Mumię teraz zaczęli puszczać to oczywiście oglądam za każdym razem plus puszczam wieczorami na dvd i jak zostanę wykopana z salonu to włączam na kompie. Przez ostatnie 3 miesiące był to jedyny film, który mnie uspokajał podczas egzaminów, więc leciał: na śniadaniu, na obiedzie, na podwieczorku oraz na kolacji.
Ostatnio Noce i Dnie wałkuje od jakichś 2 miesięcy, więc leci po parę razy dziennie.

Jestem współlokatorką nie do zniesienia.
Odpowiedz
Mogę się pomylić o kilka, ale to nie aż taka różnica:
"Alien" - 10 razy
"Aliens" - 18 razy
"Alien 3" - 10 razy
"Alien: Ressurection" - 6 razy
"Ninja Turtles" (fabularne) - coś koło 50 razy
"Władca Pierścieni" - łącznie będzie z 10 razy

Mógłbym wymieniać długo. Powyższe przykłady to tylko zobrazowanie stanu rzeczy. Filmów, które widziałem więcej niż raz, będzie przynajmniej ze 30 - 50, a może i więcej, bo nie sposób spamiętać wszystkiego, co nam telewizja od lat serwuje regularnie w odstępach półrocznych. Są też rzeczy, które lubię sam obejrzeć po raz n-ty raz na kiedyś w odpowiednim towarzystwie i okolicznościach (np. "Piękna i Bestia" - spokojnie ponad 30 razy).
Odpowiedz
"Kevin sam w domu" - właściwie co roku (tak z 10-11 razy to to będzie)
"Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia" - tak gdzieś 4-5 razy.

Właściwie niewiele jest filmów, które mógłbym obejrzeć więcej razy niż raz.

Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Sosna dnia czwartek, 5 sierpnia 2010, 18:32 napisał

"Kevin sam w domu" - właściwie co roku (tak z 10-11 razy to to będzie)
"Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia" - tak gdzieś 4-5 razy.

Właściwie niewiele jest filmów, które mógłbym obejrzeć więcej razy niż raz.



Polecam pierwszą część Mumii, tego nie da się obejrzeć tylko raz.
Odpowiedz
Matrix: kiedyś siedziałem ze 2 tygodnie i oglądałem po kolei na Canal + polskim, niemieckim, francuskim i hiszpańskim, nie dbając o wersję językową, czasem po 2-3 razy dziennie. ;pp To jedyny mój taki hardkor. Pewnie dzięki Polsatowi jakieś filmy widziałem więcej niż 10 razy, ale jakoś nie potrafię sobie przypomnieć.
- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
Oczywiście Kevin i Władca pierścieni obejrzane prze zemnie kilkanaście razy. No i Skazani na Shawshank też ponad 10 razy.
Odpowiedz
"Łowca Androidów" - co najmniej 10 razy, w pewnym momencie przestałem już po prostu liczyć A tak to filmy regularnie puszczane na Polsacie czy TVN (Matrix, Władca Pierścieni, Kill Bill, Sin City). Z polskich to chyba tylko "300 mil do nieba".

@ Mortton: łoj, nie doczytałem drugiej części tematu;p
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Trzeci Kur dnia czwartek, 12 sierpnia 2010, 17:00 napisał

"Łowca Androidów" - co najmniej 10 razy, w pewnym momencie przestałem już po prostu liczyć A tak to filmy regularnie puszczane na Polsacie czy TVN (Matrix, Władca Pierścieni, Kill Bill, Sin City). Z polskich to chyba tylko "300 mil do nieba".
A z książkowych rekordów "Rok 1984" 7 razy i Wiedźmin - całość 3 razy, w tym po raz pierwszy czytałem go od 5ego tomu do 1ego

Ale na książkowe rekordy jest inny temat.
Odpowiedz
Ilości razów oraz czasu nie liczyłem, bo jak coś lubię to na to nie patrzę A oto moja lista (kolejność dowolna):

1. Sami swoi, nie ma mocnych, kochaj albo rzuć
2. Jak rozpętałem II wojnę światową
3. Kevin ofc... bo co robić innego przy świątecznym stole?
4. Star Wars ale głównie 4, 5 i 6 część
5. filmy z Jackie Chanem (5 pijanych bóstw, wąż w cieniu orła, rush hours)
6. Władca Pierścieni (Powrót Króla i Dwie Wieże ze względu na sceny bitewne)
7. Z Jean Cloud Van Damem i Stevenem Seagalem dla kompletnego odmóżdżenia po ciężkim dniu.
i pewnie wiele wiele innych , które się oglądało jak się wkręciło w umysł.
[font="Arial Black"]\"Łatwo coś zniszczyć, trudniej zbudować\"[/font]

Archangel of Destruction
Odpowiedz
To pomijając telewizyjne świąteczne powtórki, to moimi rekordami są np. film anime "5 cm na sekundę" z około 8 razy; 5 razy lub i więcej "Władcę Pierścieni: Drużyna Pierścienia", "Hero", "Dom Latających Sztyletów", "Francuski Pocałunek" (nie lubię komedii romantycznych, ale ten film to zaszczytny wyjątek od reguły), kilka razy widziałam też bajki pokroju "Shreka", "Epoka Lodowcowa", "Mulan", "Nowe Szaty Króla", "Herkules". I oczywiśćie stare filmy, hiciory dawnej młodości jak "Goonies".
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Odpowiedz
← Filmy/Seriale

Rekordy. - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...