[FF] Ulubione okacje

Która lokacja z FF VIII najbardziej utkwiła Wam w pamięci. Najbardziej przyjazna atmosferą, czy też wydarzeniami w niej rozgrywanymi.. Albo takie miejsce, które chętnie sami byście zwiedzili.
Balamb Garden jest dla mnie takim miejscem - ogromna, latająca szkoła kadetów (yeah!). A biorąc pod uwagę odwiedzane w czasie gry miasta, bardzo polubiłem Balamb City (rodzinne miasteczko Zella i jego wypaśny domek :] ), Fisherman's Horizon (ryby z Seiferem) i Shumi Village. Reszta już mniej, choć jest jeszczę kilka takich miejsc.
Odpowiedz
Moja willa w Costa del Sol oczywiście Nie ma to jak miejsce w ktorym możesz zawsze odpocząć.
Frogotten Capital - łezka.
Na Higwindzie, gdzie Cid zawsze wrzeszczał na swoich pilotów, tam było mi najlepiej.
W Wutai, pośród orientalnych symboli, dźwięków i budowli.
W Posiadłości, gdzie spoczywał Vincent...
*

*
So Deunan wears a Prada and Briareos does a John Woo... Shirow save us...!
Odpowiedz
← Inne cRPGi

Ulubione okacje - Odpowiedź

Wczytywanie...