[Sacred 2] Poświęcenia część druga.


Dzięki poświęceniu naszego świeżo upieczonego recenzenta, Tokara, oddajemy w Wasze ręce cieplutką jeszcze recenzję gry Sacred 2: Fallen Angel. Długo wyczekiwana produkcja firmy Ascaron doczekała się w końcu swojej oceny na łamach naszego portalu. Jak pisze Tokar:

"Fani gatunku hack'n'slash w ostatnich latach nie byli rozpieszczani. Lwia część produkcji, próbujących dorównać żywej legendzie tej kategorii – Diablo, była, co tu dużo mówić, kiepska i niewarta czasu każdego zapracowanego gracza. Najświeższym dziełem, trzymającym wysoki poziom, był Titan Quest, który wyszedł bagatela dwa lata temu. Dlatego wyposzczeni entuzjaści z niecierpliwością odliczali godziny do premiery kontynuacji, jednej z nadziei gatunku i mocnego konkurenta do zrzucenia z tronu dzieła Blizzarda, gry Sacred 2: Fallen Angel. Teoretycznie twórcy drogę do sukcesu mieli niebywale łatwą. Wystarczyło wypuścić produkcję dopracowaną oraz delikatnie usprawnioną w stosunku do poprzedniej części i korona byłaby jak w banku. Czy Ascaron sprostał wyzwaniu i wykorzystał niebywałą szansę? Niestety tylko połowicznie. Wygląda na to, że na nowego króla przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Wszak nic nie przychodzi w życiu łatwo."

Chcecie więcej? Zapraszamy do przeczytania całej recenzji.

- Tak, tak. Ja za każdym razem mówię co innego. - Aha. I?

- I nic. Uważam to za cnotę. (...) Dziennikarka pyta mnie, czemu ciągle zmieniam zdanie, a ja jej odpowiadam: "Żeby się uwiarygodnić". - "Uwiarygodnić"?

- Oczywiście. Bo zawsze mówię to, co w danej chwili czuję. Nie kalkuluję, nie kombinuję. Uwiarygodniam się przez to, że sobie zaprzeczam. - Przewrotne.

- Tak. I jutro temu zaprzeczę.
Odpowiedz
← Nowości

[Sacred 2] Poświęcenia część druga. - Odpowiedź

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...