swiat_dryftu2

Nieśmiertelnik

Jadąc dzisiaj tramwajem spojrzałem przez ramię mężczyzny siedzącego przede mną, który grał z wielkim skupieniem w pewną grę na swoim telefonie. Grę tak znaną, starą, przełomową i kultową, że pomyślałem sobie, iż zapewne moje hipotetyczne wnuki będą ją znały nawet jeśli nastanie era komputerów wmontowywanych w gałkę oczną. Cała ta scena zainspirowała mnie do stworzenia tego oto tematu: napiszcie tutaj o kilku grach, które według Was są w pewien sposób nieśmiertelne. Nieśmiertelne przez fakt, że nawet dziś znają je i grają w nie nawet maniacy fotorealistycznych produktów w stylu "Kill Zone 2", czy też przez fakt, iż pomimo upływu czasu i tego, że praktycznie dziś nie sposób ich już nigdzie zobaczyć, stanowiły przełom w swej klasie i cały czas stanowią wzór i punkt odniesienia dla najnowszych dzieł. Oto kilka mych propozycji:

[/b]1. TETRIS[b] - oto gra, która była inspiracją dla tego tematu. Kilka miesięcy temu oglądałem na Discovery program dokumentalny o Tetrisie, jego powstaniu, rewolucji jaką wywołał na świecie, o tym jak przyczynił się do wykrystalizowania potęgi Nintendo oraz o jego roli w "Zimnej wojnie" Znają to wszyscy, grali w to wszyscy (jeśli jest ktoś kto nie grał, to niech wyśle tu swoje zdjęcie), ilość wariacji oraz modyfikacji owej gry jest niepoliczalna. Do dziś można znaleźć ją zarówno na telefonach komórkowych, jak i na Xboxie. O Tetrisie nie sposób zapomnieć.

[/b]2. GALAGA[b] - Motyw lecenia w górę lub w bok ekranu małym stateczkiem i strzelania do kosmitów jest nadal popularny zarówno w formach takich, jak "Space impact" na komórki, jak i w wersjach późniejszych, co wie każdy, kto przeżył chwilę grozy odpalając po raz pierwszy na swej konsoli płytę z Tekkenem 5. Ciężko o coś bardziej wciągającego i odmóżdżającego.

[/b]3. PRINCE of PERISA[b] - Wszystkie motywy z popięćdziesiętnymi saltami i obskakiwaniu świata na kiju na sprężynie tyłem do przodu w Warrior Within czy późniejszych częsciach są niczym w porównaniu do walki ze strażnikami i czasem w pierwszej części tej serii, które czyniły ją niemal nie do przejścia. Bez PoP nie istniałoby pojęcie "zręcznościówka", zaś bajery - rowery z cofaniem czasu, rzucaniu w powietrze i łapaniu pod ziemią oraz wiele wiele innych wymyślonoby znacznie później, jeśli w ogóle.

[/b]4. DUKE NUKEM 3D[b] - Ach, cóż to był za szok, kiedy krzesło za którym stał rozpaćkany przeze mnie świnio-mutant ze wszystkich swych sił usiłowało sprawić pozory trójwymiarowości obracając się za mną i uśmiechając za każdym razem, gdy skierowałem w jego stronę celowink mego RPG. Ratowanie Billa Clintona przed Overlordem w oszałamiającej, przestrzennej grafice, grywalności, klimacie i niespotykanym dotąd jajcarstwie. I choć wszystkie te elementy w stopniu równym lub wyższym (w mej skromnej ocenie) prezentował sobą wydany równolegle "Blood" firmy Monolith, to jednak Duke ze wszystkimi swymi odsłonami (czy to PC-towymi czy też konsolowymi) zapadł nam w pamięć najbardziej i wyznaczył nowy trend w dziedzinie wielkoformatowej rozwałki, zlewy i perwersji.

[/b]5. STARCRAFT[b] - Czekamy i czekamy, a następnie czekamy, gdyż czekaliśmy już wcześniej na drugą część tej gry. Mamy wreszcie doczekać się tego wiekompomnego wydarzenia bodajże w czerwcu tego roku. A dlaczego tak czekamy i czekamy? A to dla tego, iż Starcraft jest dla rts-ów SF (jeśli można tak określić ten gatunek) tym, czym Torment i Baldurs Gate dla wszystkich rpg Fogrotten Realms. Wszystko co składa się z kolonizowania odległych "Planet X" i eksterminacji zasiedlających je i zupełnie przypadkowo bojowo nastawionych zielonoczerwononiebieskich kosmitów nawiązuje do / czerpie z / ostentacyjnie demonstruje odmienność od Starcrafta. I nawet ja, będąc nieulaczealnym rts-owym kaleką szanuję i lubię tę pozycję. Choćby w 5 minut mieli mnie zeżreć Zergowie.

[/b]6. TOMB RAIDER[b] - To dla odmiany seria, której nie lubię, uważając ją za wtórną i tendencyjną, a która po ostatniej części będącej tak potworną zżyną z Prince'a, iż nie sposób opisać to w kulturalnych słowach wywołuje we mnie odruch wymiotny. Niemniej nie zapomnę nigdy, jak siedziąc lata temu przed mistycznym artefaktem, jakim bylo dla mnie PSX drżałem ze strachu przed nietoprzem, który szarżował na mnie w jakini w pierwszej (i ostatniej) dobrej częsci tego cyklu. Mimo wszystko wymieniam Tomb Raidera na tej liście, gdyż był prawdziwym przełomem jeśli chodzi o połączenie gry akcji i myślenia, łamigłówki, zagadki oraz ilość straconych godzin i brzydkich wyrazów związanych z usiłowaniem wydostania się z jakiejś lokacji, labiryntu, jaskini itd. A największą satysfakcją było dla mnie zawsze odrzucenie od siebie Kompendium Wiedzy 3 "Secret Service" w którym znajdowały się wszelkie kody i solucje krok po kroku. "A co mi tam - wczytaj." Po raz 54.

[/b]7. DIZZY[b] - Nie znasz "Dizzy'ego"??? Nie gadam z Tobą...

[/b]8. DIABLO 2[b] - Mój mały elaborat na ten temat tutaj: http://forum.gexe.pl/index.php?showtopi...mp;#entry173318

[/b]9. MORTAL KOMBAT[b] - Tekken jest lepszy. Tekken jest bardziej realistyczny (jak na nawalankę). Tekken jest bardziej dynamiczny, grywalny, dopracowany. Ale wymieniam tu nie mego ukochanego Tekkena, na którym mając lat dwanaście uczyłem się co to znaczy nawalanka na automacie. Mortal Kombat było czymś absolutnie niezrównanym jeśli chodzi o klimat, bezpardonowe okrucieństwo, które po raz pierwszy stało się nie środkiem do celu, lecz celem gry. Nie zapomnę podniecenia, gdy grałem w MK2 po tym, jak zostało ono zakazane w Norwegii (jeśli dobrze pamiętam). Z ilością odsłon tej serii nie może równać się nic. No, może "Moda na sukces". Filmy, pop-kultura, seriale. Cóż z tego, że wiele z nich z groteski i mroku zmieniło się w kicz czy też badziew (jak choćby "MK vs. DC Universe"). Najważniejsze są godziny ćwiczeń nad fatalitem Sub-Zera, "Get over here!" Scorpiona, absurdalny gargantuiczny młot Raidena i nieśmiertelny, powracający niczym Elvis Shao - Khan. To coś, co uznać musi nawet takie arcydzieło jak Tekken (nie mówiąc o badziewiach w stylu "Virtua Fighter" ;p ;p ;p )

[/b]10. FINAL FANTASY[b] - Przyznam szczerze - nigdy nie pojąłem fenomenu tej serii. Części, które przypadły mi najbardziej to częsci od 1 do 5, w które grałem na swoim emulatorze Snesa (a mam oryginalne "FF - X2" na PS2). Niemniej nie da się zaprzeczyć, że to właśnie Final jako pierwszy powalił na kolana świat tym, co mieli rozkosz oglądać gracze na ekranie swych telewiozrów. Po raz pierwszy filmy fabularne i przerywniki stały się nagrodą dla gracza, celem jego gry. Po raz pierwszy rozgrywka okazała się tak monstrualnie rozbudowana, dynamiczna i wciągająca zarazem. Magiczna wręcz. Co zaś tyczy się samej magii i systemu walki ogółem - wie każdy. A kto nie wie, niech się wstydzi. I choć seria ta ma już -naście odsłon, to nadal pozostaje ciekawa, oryginalna, nie nudzi graczy kolejnymi częściami, które różnią się od siebie. Podobno. Bo tego akurat nie zauważyłem ;p

11*. CONTRA - Po namyśle dodaję tutaj jeszcze jedną pozycję. Dwóch facetów w niebieskich i czerwonych pantalonach biegnących w prawo i zbierających literki niczym w "Ulicy Sezamkowej" dla psychopatów - to było to! Godziny przed Pegasusem (moim zdaniem najlepszej konsoli jaka kiedykolwiek powstała), godziny z kolegami w trybie cooperative ( ), dziesiątki plansz i poziomów. I ta muzyka.... Druga część równie udana.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik Medivh dnia śro, 04 mar 2009 - 22:56 napisał



No niezupełnie o to mi chodziło. Nie mam na myśli podawania tutaj ramoli, które znamy tylko my i po raz pierwszy zmoczyliśmy przy nich spodnie lub szczególnie je kochamy. W takim razie podałbym tutaj na przykład "Flimbo's Quest". Chodzi mi tutaj o gry, które uważasz za przełomowe, nowatorskie, ważne i odkrywcze na tyle, że albo wszyscy ciągle o nich pamiętają i znają je, a zapewne już o nich nie zapomną (jak np. Tetris), lub jeśli nawet same gry nie są już dziś znane lub dostępne, to stworzyły / wyznaczyły kierunek którym podąża wszystko, co znamy dzisiaj (np. Ultima czy Lotus). Nie chodzi mi tu o sam sentyment i to co lubię. Tomb Raidera nie lubię i nie mam do niego sentymentu, a jednak podaję go jako coś właśnie w ten sposób "nieśmiertelnego".

W porządku, zrozumiałem i twoje argumenty mnie przekonały. Nie czepiam się więcej
Odpowiedz
Z pozycjami, które podałeś w zupełności się zgodzę. Są to gry nieśmiertelne. Dodałbym tutaj też dwa inne tytuły, które otowrzyły nowe ścieżki gatunkowy.

King's Bounty/Heroes of Might & Magic - Dałem "łamane przez" gdyż wiele osób nie zna KB. Nic według mnie w tym dziwnego. Tytuł nie był reklamowany, po tym jak Herosi odnieśli sukces. Herosi pokazali strategie w czasie turowym, czego wcześniej nie było. Nie da się ukryć znaczenia tych gier dla gatunku strategii.

Fallout 1 - To również było COŚ. Coś co zmieniło oblicze gier izometrycznych i czasów, w których się akcja dzieje. Połączenie RPG z turowym trybem walki było dziwne (sam pamiętam jak trudno było mi się przystosować) ale innowacyjna. Z pewnością zasługuje na miano nieśmiertelnej.
Jestem Wampirem.
Jestem jedynym istniejącym Bogiem.
Jestem dumny z tego, iż żeruję na ludziach i oddaję honor moim zwierzęcym instynktom.
Odpowiedz
Zdecydowanie Wolfenstein 3D. Pierwszy FPS, pierwszy trójwymiar (tak właściwie złudzenie trójwymiarowości, dzięki dwuwymiarowym zestawem sprite'ów) i świetna, grywalnie i klimatycznie giera.
Tril adminem moim i nie brak mi niczego. Na Forum Game Exe pasie mnie, przed Oftopami broni mnie.

KP (1-1), Księga Nowego Faerunu)



O szczęście niepojęte, Tril sam PW przesyła mi,
już klikam by ją czytać, z radości serce drży.

KP (3-1), Księga Nowego Faerunu)



Dobry Triiiilu, a naaasz paaaaanie, daj nam wieeeczne Faaae trwaanie.

KP (4-20), Księga Nowego Faerunu)



Jako Bogu cześć Mu dali, a witając zawołali z wielkiej radości (...)

KK (1-11-15), Księga Nowego Faerunu)

Odpowiedz
Moja skromna kolekcja;) Gier z czasopism nie chciało mi się fotografować za wyjątkiem jednej fotki na samym końcu.






































































Gry z czasopism w DVD Boxach:



Uploaded with ImageShack.us
Odpowiedz
Chessmaster wymiata

Całkiem imponująca kolekcja, fajnie, że trzymasz też trochę bazarowego śmiecia za przysłowiowe "5 złoty" (w sensie jakości, nie, że podróbki ). Brawa za "Alicję" i "Blooda 2", rzeczy trudno dostępne, a memu sercu szczególnie bliskie.
Jesteś też jedyną znaną mi osobą, która posiada "Diablo" z "Hellfire" w tej samej edycji, co ja.
Odpowiedz
Co masz na myśli pisząc "bazarowego śmiecia"? Kolekcje Klasyki i Extra Klasyke?

EDIT: Ach, pewnie chodzi o rzeczy typu Harbinger;)
Odpowiedz

Cytat

Ach, pewnie chodzi o rzeczy typu Harbinger;)


Tak tak, dokładnie
Odpowiedz
Seria Gothic (2 pierwsze części plus dodatek NK) - chyba tej gry nikt nigdy nie zapomni. Widziałem jak jakiś gościu grał w Gothica, a ma go od niedawna - spodobała mu się, co ciekawe, mimo swojej grafiki Gothic jest nadal grywalny. A starsze osoby, które zaliczyły Gothica dawno temu do dzisiaj wspominają go. To się nazywa przełomowa i "mocna" gra. Mocna, bo nie umiałem znaleźć innego epitetu, który podkreśliły to, że Gothic wzbudza takie same emocje w nowych graczach jak i w starych, co oznacza, że gra jest trwała. Szkoda, że dzisiaj już nikt raczej nie będzie potrafił zrobić kontynuacji Gothica lub podobnej do niego gry, która także przetrwa próbę czasu. Nawet Risen nie był już tak dobry.
Odpowiedz

Przejdź do cytowanego postu Użytkownik krzyslewy dnia środa, 7 grudnia 2011, 09:23 napisał

Seria Gothic (2 pierwsze części plus dodatek NK) - chyba tej gry nikt nigdy nie zapomni. Widziałem jak jakiś gościu grał w Gothica, a ma go od niedawna - spodobała mu się, co ciekawe, mimo swojej grafiki Gothic jest nadal grywalny. A starsze osoby, które zaliczyły Gothica dawno temu do dzisiaj wspominają go. To się nazywa przełomowa i "mocna" gra. Mocna, bo nie umiałem znaleźć innego epitetu, który podkreśliły to, że Gothic wzbudza takie same emocje w nowych graczach jak i w starych, co oznacza, że gra jest trwała. Szkoda, że dzisiaj już nikt raczej nie będzie potrafił zrobić kontynuacji Gothica lub podobnej do niego gry, która także przetrwa próbę czasu. Nawet Risen nie był już tak dobry.


A ja nigdy nie rozumiałem fenomenu tej gry;) Pierwszy Gothic mnie odrzuca, więc i w dwójkę nie mam ochoty grać. Dużo ludzi, wbrew temu co napisałeś, nie znosi Gothic'a i są to często starzy wyjadacze, którzy zęby zjedli na starym, klasycznym cRPG.
Odpowiedz
Ja znalazłem tylko kilka osób, które uważały Gothica za słabą grę. Zresztą to kwestia gustu - jest wiele osób, które nie cierpią DA, ME, AC, Batmana itk., itk. A nie zmienia to faktu, że dajmy na to DA jest grą bardzo dobrą.
Odpowiedz




































































+ Gry z czasopism w formie listy:

http://www.mobygames....heetId,170934/

[Dodano po 6 miesiącach]

Up

[Dodano po 23 dniach]

UP








(ostatnia gra na zdjęciu to Strife - pisze, bo tytuł może być ciężko zauważalny; w zestawie mam instrukcje i mape ale na zdjęciu ich nie umieściłem)
Odpowiedz
Rozumiem, że wszystkie z tych gier uznajesz za nieśmiertelne?
Odpowiedz
Większość, jakieś 80% choć trudno powiedzieć co ma oznaczać owa "nieśmiertelność". Zachowuję owe gry dla potomnych, nawet jeśli nie są "nieśmiertelne" (wtedy nawet tym bardziej trzeba o nie dbać). Starałem się nie kupować "śmieci" choć jakieś się trafiły ale to pojedyncze sztuki (zwłaszcza że np. w przypadku cRPG kupowałem praktycznie wszystko co wpadło w ręce bo jestem maniakiem tego gatunku). Oczywiście, brakuje mi paru tytułów, około 30, ale dam radę wykupić je w ciągu mniej więcej dwóch lat. Potem raczej moja przygoda z grami się skończy, przynajmniej w tym sensie że przestane grać i kupować nowości (MOŻE z wyjątkiem klasycznych, dwuwymiarowych przygodówek).

Cholera, właśnie się skapłem że nie wrzuciłem wszystkiego:










]
[/URL]









Odpowiedz
Jeej WuBeCecik jest...

Ile ja w to grałem (,,dugo")...

Są jeszcze gry takie jak:
-WBC III
-Wormsy
-Simsy
-Kangurek Kao (tak serio)
Iiii BG I !
Jak sobie jeszcze jakieś ,,shizy" przypomne to napisze (raczej ).

[Dodano po 8 dniach]

PS: Masz taką samą Maske Zdrajcy i Diamenta NWN 1 jak ja (Też eXtra Klasyka).
Urwę ci leb i zrobie sobie z niego pacynkę! - Powiedzial błagającym głosem Jacek Mistrz Broni.
Dalej do ich gardel wyrznac ich! - Pokojowo oznajmiła Dalejdoich Mniszka.

Dzie syngatrura daleja? No wziol i znik (...tradycyjnie wziął i znikł...), muwie wam to zprawka szatanskih mocuw.
Odpowiedz
← Gry ogólnie

Nieśmiertelnik - Odpowiedź

Wczytywanie...