swiat_dryftu2

Spore

No ja miałem okazję posmakować tej gry. Bez bicia się przyznam - pirat. ale tylko dlatego że nie mam obecnie kasy a oryginał kupię na pewno. dlatego i tylko dlatego spiraciłem - żeby móc to wypróbować (z założeniem że nawet jak mi się nie spodoba albo znudzi to kupię. Willowi się należy). a że kasę będę miał za 10 dni od teraz to chyba nie jestem wielkim grzesznikiem. Tyle gwoli wyjaśnienia.

No więc moje wrażenia z gry są jak najbardziej pozytywne. Gra jest zaskakująco trudna, zwłaszcza na początku fazy kosmicznej. Wszystko przed tym jest wykonalne, ale początku eksploracji kosmosu są baardzo trudne. Miałem takie szczęście ze znalazłem układ słoneczny i odwiedziłem ziemię. Zaskoczyło mnie to że nie spotkałem tam ziemian których mógłbym zniszczyć, porwać i rzucać na pożarcie dzikim zwierzętom albo wysadzać na planetach bez atmosfery i obserwować jak eksplodują
Odpowiedz
Szczerze mówiac to ja jak doszedłem do fazy kosmicznej to zacząłem mieć ochotę na odinstalowanie tego czegoś... Cztery pierwsze etapy skończyły zanim się na dobre rozkręciły. Na etapie pac-mana liczyłem, że będzie sobie można poużywać i poudziwiać komórkę. Nic z tego. Punktów jest po prostu za mało. Na etapie stwora pokpili sobie sprawę ze statystykami i umiejętnościami . Niby kawałków stwora jest cała masa ale zabawa w składanie jest raczej fajna dlatego, że można sobie jakiegoś dziwoląga złożyć niż dlatego, że można rzeczywiscie trochę pogłówkować. Etap stada mignął mi w oka mgnieniu bo udało mi się zwerbować dwa samotniki do grupy, które wymiatały wszytskich oponentów.

Etap plemienia chyba mi się najbardziej spodobał ale też uważam, że pomysł nie został wykorzystany. Jedna RTSowa rozgrywka, 5 przeciwników i do tego jeszcze bug u mnie ze znikającym moim szamanem.

Etap cywilizacji mignął mi jak kometa. Kolejny etap w którym ktoś próbował zrobić simsy z meblowaniem domku niż coś logicznie grywalnego. Chwilę później już składałem statek kosmiczny (a raczej wybralem gotowy bo od tego skladania mi sie niedobrze robi). Dalej nie grałem bo pseudosterowanie mnie dobiło.


Werdykt? Gra ma olbrzymi potencjał ale moim zdaniem został niewykorzystany. Wygląda tak jakby ludzie się skupili na module dizajnerskim, a całą resztę po prostu dokleili na szybko bo 'ludzie będą padać na kolana mogąc tworzyć sobie stwory". Zbyt dziecinna dla dorosłych, zbyt dorosła dla dzieci. O. Zróbcie mnie cukierkową grafikę, rozbudujcie ze 3x możliwości każdego etapu i wprowadźcie większy determinizm w dizajnerze, a będzie hit. Teraz wyszedł tylko ciekawy eksperyment.
Odpowiedz
Kilka kontr z mojej strony. Nie żebym mówił że się mylisz bo trochę racji masz, ale ja patrzę na to nieco inaczej.

Na etapie stwora pokpili sobie sprawę ze statystykami i umiejętnościami bo chcieli aby możliwe było granie stworem który jakoś wygląda, a nie takim który musi mieć dobre staty. ja chciałem zrobić sobie minotaura, przez co nie miałem za dużych możliwości w doboru pysków, przez co słaby gryzł. Ale tylko niewiele słabiej niż najlepszy. A dla mnie ważniejsza od praktyczności był wygląd bestii . I chyba o to chodziło.

Tak etap plemienia jak i cywilizacji są rzeczywiście dość słabe - mają mało możliwości ale Will wiedział co robi. Chciał uczynić tę grę grywalną dla wszystkich. Tak zwana "casual". To nieco gryzie się z późniejszym poziomem trudności, ale założenie jest proste. Ta gra ma być dla dzieci, ale taka zeby bawili się przy niej też dorośli. Trudno coś takiego osiągnąć ale moim zdaniem udało się.

Pies leży pogrzebany w tym że tobie od składania się niedobrze robi No cóż, bywa. Dla mnie akurat składanie zajmowało chyba połowę rozgrywki. W każdą jednostkę wkładałem wiele uwagi i dobrze bawiłem się budując to wszystko. Ty nie, więc zaryzykują stwierdzenie że ta gra po prostu nie jest dla ciebie Nie wiem też o co chodzi ci z tym słabym sterowaniem. jakie byś proponował?

Poza tym ludzie patrzą na to wszystko jak na kolejne etapy i dają minirecenzje każdego. Żaden z tych etapów (no może poza kosmicznym) nie jest za dobry. Ale jako całość gra daje radę.
Odpowiedz
Trochę się chyba nie zrozumieliśmy. Mi tu ogólnie chodzi o to, że to całe składanie to bardziej kosmetyka pasująca mi do Simsów, a nie do ambitnej gry. Ja rozumiem, że polityka Maxisa to właśnie robienie gier 'do pobawienia się' ale powinien tez być w tym jakiś cel. Dlaczego tworząc stwory nie wprowadzono takiego elementu jak pokrycie skóry? Dlaczego nie można stworzyć jakiegoś stwora ziemnego albo typowo morskiego (i w rezultacie potem stworzyć cywilizacje morską albo podziemną). Dlaczego nie ma najmniejszego znaczenia czy stwór ma dwoje czy dziesięcioro oczu? (aż się prosi by mógł np. wtedy świetnie widzieć w nocy, mieć większy zasięg widzenia albo móc wypatrywać stwory w promieniu 360 stopni). A zęby jadowe, a echolokacja, a możliwość przestraszenia przeciwnika swoim wyglądem, kamuflaż? Mogli tu dodać tyle fajnych strukturalnych elementów przecież.

A konstruowanie statku albo pojazdu? W zależności co wpakujemy zmieniają się trzy parametry. Trochę mało. Nie mówiąc już o tym, że i tak potem praktycznie nie ma większego znaczenia jak ten pojazd wygląda. A przeciez tutaj można by było jeszcze więcej elementów pouwzględniać.

Skoro bawimy się już w małego konstruktora to na całego .

Jak można było sterować statkiem? Może już lepiej trzeba było zrobić jakiś prosty symulatorek z widokiem z kabiny. Jak miałem przelecieć przez te kule na początku to aż mi się gorąco zrobiło. Mycha nie nadaje się do takiego sterowania za bardzo. Chyba, że z klawy też można jakoś działać.
Odpowiedz
Kamuflaż jest. W sensie umiejętność skradania. Pokrycie skóry też jest. A statkiem kosmicznym sterowało się strzałkami Myszka była do strzelania. Owszem, można kierować myszką ale to niewygodna.

Większość elementów o których mówiłeś była w pierwszych fazach gry uwzględniona, ale ją usunięto. nie dlatego że to niemożliwe. Dlatego że to powodowało że praktyczność stwora stawała się ważniejsza niż jego estetyka i można było tworzyć świetne bestie kosztem ich estetyki. A tego will nie chciał. To samo z pojazdami.

Zgodzę się za to że można by tę grę ulepszyć. Ale na inne sposoby. Po prostu więcej broni, więcej jednostek w fazie osady i cywilizacji.
Odpowiedz

Cytat

Ja rozumiem, że polityka Maxisa to właśnie robienie gier 'do pobawienia się' ale powinien tez być w tym jakiś cel. Dlaczego tworząc stwory nie wprowadzono takiego elementu jak pokrycie skóry? Dlaczego nie można stworzyć jakiegoś stwora ziemnego albo typowo morskiego (i w rezultacie potem stworzyć cywilizacje morską albo podziemną). Dlaczego nie ma najmniejszego znaczenia czy stwór ma dwoje czy dziesięcioro oczu? (aż się prosi by mógł np. wtedy świetnie widzieć w nocy, mieć większy zasięg widzenia albo móc wypatrywać stwory w promieniu 360 stopni). A zęby jadowe, a echolokacja, a możliwość przestraszenia przeciwnika swoim wyglądem, kamuflaż? Mogli tu dodać tyle fajnych strukturalnych elementów przecież.


Jakby uwzględnili te możliwości, to z czego by Maxis robił 75 dodatków (każdy po 89zł.) do tej gry ? Kabzę trzeba jakoś nabić na fanach.
Odpowiedz
Czepiacie się. Ja tam jeszcze do fazy kosmicznej, a nawet cywilizacji nie doszedłem ponieważ dla mnie najciekawszą zabawą jest zbieranie wszystkich części w fazie stwora by potem zrobić coś ładnego Wogóle przydałoby się, żeby ktoś się tutaj pochwalił co ciekawego zrobił ze swojego maszkarona i jakie pierdółki mu powklejał dla wyglądu. Ogólnie rzecz biorąc Maxis robi dobre symulatory, które niestety bawią tylko przez jakiś czas co jest dla mnie bólem, ale SPORE może się okazać czymś nowym w całej ich dotychczasowej pracy. Może będzie tak, że co jakiś czas będą wypuszczali jakieś nowe części do stworów, statków kosmiczny bądź innego badziewia co będzie ich jakby utrzymywało Ogólnie ta gra ma u mnie 10/10, gdyż tym razem dostarcza mi zabawy już ponad 52 godzinę xD
Pissstacje xD

If you have to ask, kill yourself.

Odpowiedz
Taa tez mnie kiedyś gry tak potrafiły bawić...

Cytat

Może będzie tak, że co jakiś czas będą wypuszczali jakieś nowe części do stworów, statków kosmiczny bądź innego badziewia co będzie ich jakby utrzymywało


Patrz co Tokar napisał. Gdyby to był sam Maxis to byłbym spokojny ale Elektronicy to będą chcieli z tego kasę trzepać równo... A takim głównym przedłużaczem rozgrywki ma tutaj być cala ta społeczność Spore, która dodaje dodatkowe opcje.


Mogliby jakieś nowe SimCity zrobić. Dodać możłiwość grania po sieci, uaktualnić grafikę. Ech...
Odpowiedz
Drań ze mnie. Najpierw miałem sojusze z wszystkimi w okolicy, potem wyznaczyłem sobie granice mojego przyszłego imperium i zacząłem konsekwentnie przejmować planety kolejnych nacji Podbijanie wyglądało tak że nadlatywałem nad kolonię, zupełnie olewając wrogie statki (7500 życia robi swoje ) i zrzucałem tak zwaną "megabombę". Zanim bomba trafiała w kolonię ja leciałem do następnej. Kolonie takie albo wybuchały albo się poddawały, wyniszczone. Wtedy je przejmowałem. I tak kolejno przejmowałem kolonie (opłacalne bo postawienie własnej kosztuje 75000, a przejecie wrogiej nic ). Potem jak już zająłem całą okolicę to wyczaiłem że wiele gwiazd jeszcze nie jest skolonizowanych. Poleciałem na prymitywną planetę i postawiłem tam monolit, coby szybko wykiełkowała tam kosmiczna cywilizacja. Jak już ją wychodowałem to zawarłem z nią sojusz. Oni zaś zaczęli konsekwentnie kolonizować wszystkie układy słoneczne na jakich mnie jeszcze nie było. Kiedy już to zrobili - WTEDY ich zaatakowałem przejmując ich kolonie. Czyli zrobiłem sobie nację nieświadomych robotników. jak ich stworzyłem i ja zniszczyłem a oni po prostu tyrali dla mnie gdyby o tym wiedzieli na czas...
I mam imperium pięćdziesięciu gwiazd

Ta gra serio jest dobra, jeśli tylko się w nią zagłębi.



Moja rasa.



Mój pimpmobile
Odpowiedz
Ethtelion ma rację, trzy początkowe etapy nawet się nie rozkręcą i już koniec,
a jeśli chodzi o fazę kosmiczną to za nią po prostu nie przepadam, ale gra ogólnie dobra
(starcza na tydzień lub dwa).
P.S Faza Komórki Najlepsza !
Odpowiedz
Ja przepraszam bardzo ale ta gra jest od 7+ więc nie Wk*****jcie się o poziom trudności
Odpowiedz
← Gry ogólnie

Spore - Odpowiedź

Wczytywanie...