no właśnie! jak w temacie, który z orkowych wodzów wam się podobał, który nadawałby sie dalej na władcę, który z nich był fajny;] odpowiedzi swoje trzeba uzasadniać mi osobiście podobał się Kan w Faring, może dlatego, ze jest kimś, czyli najważniejszym z dowódców, bo troszkę trudno się do niego dostać, ale i też daję nam niezłą zbroję;]
Pomyliłeś nazwy w swoim poście.
Podoba mi się Potros i jego podejście do sprawy
Jeśli chodzi o samych orków to Wyszczerzony Furtian (sliden) jest najlepszy.
A według mnie najbardziej nadawałby się świrnięty szaman Grok, bo to on zleca nam zadania dotyczące nie tylko zabijanie buntowników a zagłębia się w sprawę trochę głębiej.
Mi najbardziej podobał się Uruk ponieważ nie był aż tak zarozumiały i nie pomiatał Bezim jak reszta wodzów orków ewentualnie Kan był jeszcze taki możliwy.
Postawiłem na Vareka, wydawał się być rozsądnym przywódcą, choć właściwie, nie przyglądałem się tym wodzom specjalnie, jako rebeliant bardziej skupiałem się na ich ubijaniu.
Ja tam lubie Kana. Wodz wodzow. Ruszyl na wojne nie tyle z nienawisci co z tego powodu ze lud jego glodowal. Dlatego obieram w sumie droge orkow czesto!