posiadlosc

Strażnikowe opowieści

Stało się, znowu wróciłem do prób pisania opowiadań z nadzieją, że wyjdzie mi coś, co się spodoba czytelnikom. Teksty publikuję w PDFie, więc program do czytania takich plików będzie niezbędny. Opinie, komentarze i wrażenia mile widziane.

Książę Złodziei
Opowieść o "Zręcznym" Louisie, najlepszym złodzieju Królestwa Lilii.

Nieznajoma
Sami się dowiedzcie, o kim jest ta opowieść.
Odpowiedz
Niezłe - przyjemnie się czyta
hmm... tekst przysłowia buehehe
Odpowiedz
Mi ten link nie działa .

[font="Georgia"]Każdy z nas jest śniącym, lecz tylko niektórzy są lunatykami.[/font]
Głaszcze muchy, jem pająki w sygnaturze mam danonki.
Jeśli ciągle masz zły dzień to przypakuj z dyńki w cień.
Czy to Tesco czy Biedronka - mamo, mamo kup danonka.
[color="#A0522D"]Mam 0 ShoutBoxów i jestem z tego dumny!
ZORG daje, ZORG odbiera.[/color]
Oddaj cześć wodzowi i złóż pokłon ZORG'owi!
Nie cuda tworzą wiarę lecz wiara cuda.
Buffalo Soldier Dreadlock Rasta
My name is...
Vrishnak Merkulash

\"Strach przed głupotą stanowi początek mądrości.\" - Morrowind!
\"Nikt inny ale tylko my sami możemy być wolni od naszych myśli.\" - Bob Marley
\"Mam małe królestwo
gdzie myśli i uczucia są moim ludem
I ledwie potrafię
władać nim z trudem ..\" - Louisa May Alcott
Odpowiedz
Plik jest na serwerze, a podany adres jest poprawny. Upewnij się, że masz program do przeglądania plików PDF (Adobe Acrobat Reader na przykład). Możesz też spróbować zapisać plik na dysku.
Odpowiedz
He he not bad, not bad, muszę powiedzieć, że trzyma się kupy i składniowo i interpunkcyjnie i ortograficznie też, fabularnie z resztą też. Dam Ci, a nawet 8/10.
Three Rings for the Elven-kings under the sky,
Seven for the Dwarf-lords in their halls of stone,
Nine for Mortal Men doomed to die,
One for the Dark Lord on his dark throne
In the Land of Mordor where the Shadows lie.
One Ring to rule them all, One Ring to find them,
One Ring to bring them all and in the darkness bind them
In the Land of Mordor where the Shadows lie.
Odpowiedz
Udało mi się skończyć kolejne, starsze trochę opowiadanie. Linka macie w pierwszym poście. Od tej pory proszę zaznaczać, które opowiadanie komentujecie.

[Dodano po 2 dniach]

Celem walki o byt i przyciągnięcia uwagi posyłam temat na górę

[Dodano po 6 dniach]

Aż tak słabe opowiadania? Następne powoli się pisze.
Odpowiedz
Książę Złodzei tylko przeczytałem i nawet mi się spodobało. Nie znalazłem żadnych błędów, przyjemnie się to czyta
Jutro przeczytam Nieznajoma i czekam na kolejne opowiadania
[font="Courier"]"In noreni per ipe,
in noreni cora;
tira mine per ito,
ne domina.
In romine tirmeno,
ne romine to fa,
imaginas per meno per imentira."[/font]

[font="Courier"]"Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło"[/font]
[font="Courier"]"Nigdy nie znajdziesz prawdziwego przyjaciela, jeśli sam nie umiesz nim być..."[/font]
[font="Courier"]Hej, Ty lepiej czytaj moje posty, a nie sygnaturę.[/font]
Odpowiedz
Książę złodziei mnie rozczarował. Nie takiego zakończenia się spodziewałem. Wiem, że happy-endy są trochę przereklamowane, ale można było chociaż jakoś malowniczo opisać egzekucję...
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
Rang: za znacznie skróconą wersję tego opowiadanka w I liceum Profesor Tymińska dała mi 5. To jest rozszerzona wersja tego, co napisałem wtedy. Próbowałem malowniczo opisać egzekucję, ale jakoś tak sztucznie mi wyszło, a po poprawkach jeszcze gorzej, więc w ogóle ją wyrzuciłem.
Odpowiedz
Powiedziałem, że zajrzę, co też czynię.

Nieznajoma

Już na samym początku rzuciła mi się w oczy pewna kwestia. Przyzwyczajony jestem do płynnej akcji, stąd też może ta uwaga nie ma większego znaczenia. Niemniej przeszkadza mi coś takiego: Ktoś strzela i po chwili obrywa. Wiem, że tak kończy się strzał, ale brak mi opisu - jak pocisk wylatuje tnąc taflę powietrza, jak szybko i nieubłaganie zmierza do celu, jak wbija się w ciało. Tutaj mamy sytuację, iż owa kobieta sobie podróżuje, a tu nagle wypada potwór. Często mi to przeszkadza i jest to dość trudne do napisania, ale jednak powinny być jakieś oznaki ataku - jak nie dla niej, to dla potwora. Przydałoby się parę linijek jego oczyma, jak się skrada i atakuje. Sam jego opis jest nieco dziwny - wpierw mówisz co to jest, a potem to opisujesz. Moim zdaniem kolejność powinna być odwrotna.
Moce Nieznajomej są nieco dziwnie opisane. Zauważyłem to przy opisie domostwa - wie, że coś jest nie tak i używa superwzroku dostrzegając złego faceta - brak tu takiego opisu, że wyczuwa zagrożenie, więc rozgląda się, aż jej wzrok nagle zatrzymuje się na tym złym.
W kwestii słownictwa niewiele mam do zarzucenia, niemniej odniosłem wrażenie, iż czasem silisz się na ciekawy, nieco poetycki styl, a potem nagle gasisz go takimi prostymi stwierdzeniami.
Narrator jest zbyt wszystkowiedzący. Przeszkadzają mi zwroty, gdy mówi" Taki upadek zawsze kończy się śmiercią". Osobiście wolę sam dociekać, czy tak w istocie będzie. Pojawia się to chyba na drugiej stronie w zbyt dużym zbliżeniu, przez co źle to wygląda.
Nie sądź, że mi się nie podobało. Sam fakt, że ściągnąłem to sobie na dysk też o czymś świadczy.

Książę Złodziei

O wszechwiedzącym narratorze już wspominałem, więc nie ma co się powtarzać. Opis gońca natomiast jest trochę zbyt... wymuszony. Napisałbym, iż w tej okolicy nie często widywało się biel rządzącego rodu, zaś twarz nosiła zmarszczki z jakiegoś powodu - choćby wieku, czy charakteru wykonywanej pracy.
Słownictwo. Tyłeczek, żarcie - to są słowa fajne, ale jakoś mi tu nie pasowały. Żarcie zawsze można było nazwać jadłem - skłaniałem się raczej ku epoce średniowiecza, więc jeśli zamysł był inny to zarzut ten jest bezpodstawny
Mniej mi się podobało niż to powyżej - pomimo tego, że było krótsze.

Wcale nie zamierzam reklamować własnej twórczości, ale zawsze sądziłem, iż autor tematu winien się wykazać wdzięcznością i skomentować dzieła swoich krytyków choćby po to, by stworzyć swego rodzaju łańcuch i pomagać podnosić kwalifikacje nie tylko swoje
It can’t be outmatched
Odpowiedz

Cytat

Wcale nie zamierzam reklamować własnej twórczości, ale zawsze sądziłem, iż autor tematu winien się wykazać wdzięcznością i skomentować dzieła swoich krytyków choćby po to, by stworzyć swego rodzaju łańcuch i pomagać podnosić kwalifikacje nie tylko swoje

Błąd postaram się naprawić po Polconie. Czyli we wrześniu. A może nawet wydrukuję sobie do poczytania w pociągu...

Uwagi o stylu przyjęte do wiadomości. Obecnie trochę bawię się stylami, eksperymentuje, szukam czegoś dla siebie. Trochę to jeszcze zapewne potrwa.

Cytat

Moce Nieznajomej są nieco dziwnie opisane.

A bo i ciężko w pełni opisać moce serafina. Te istoty zupełnie inaczej postrzegają świat. Tego skubańca, który opętał młodzieńca wyczuła od razu. Silna aura dookoła budynku, jej epicentrum lokalizuje bez przeszkody.
Odpowiedz
Cou, jak dla mnie, to pociski przecinające tafle powietrza, to jakieś bzdury. Od kiedy to powietrze tworzy tafle? To chyba jednak domena wody.

Styl narracji Strażnika wcale nie jest zły, jak dla mnie przywodzi po prostu na myśl gawędę jakiegoś bajarza, próbującego zarobić opowieścią na następny kufel piwa i michę polewki, czy co oni tam spożywają.

Ogólnie z twojej wypowiedzi wynika, że czepiasz się wszystkiego, do czego nie jesteś przyzwyczajony, co znawcy nazywają "ograniczeniem". Moja rada: ciesz się z każdej nowości, bo nawet najlepsze rzeczy, powtarzane w kółko, spowszednieją.
Dzisiaj podzielę się z wami opowieścią o hipokryzji, kłamstwach i małych dzieciach.

Jak wszyscy dobrze wiedzą, nam Szajt został wykopsany z gry. I pewnego pięknego dnia, dostałem na forum taką oto wiadomość:

Cytat

Po namyśle uznałem, że dobrze zrobiłeś usuwając mnie. I to dla mnie samego. Chociaż szkoda mi konta, które tak długo pielęgnowałem, to przynajmniej już nie ryzykuję uzależnienia od zabawy oraz kontaktu z niektórymi idiotami. A więc dzięki, Rang.

Pozdrawiam.


Szajt! Z twoich ciągłych powrotów wnioskuję, że jednak skasowałem cię zbyt późno i uzależnienie jednak się rozwinęło. Zatem nie dziękuj mi, bo zawiodłem... Ale postaram się jak mogę, byś pozostał na odwyku, chociaż tak mogę ci jeszcze pomóc...
Odpowiedz
W poezji wiele jest bzdur - jak chociażby personifikacja czego się tylko da.
Z mojej wypowiedzi wynikać ma tylko tyle - wypowiadam się subiektywnie i nie dbam o ogólną ocenę, o która nawet w żadnej skali się nie pokusiłem, a chodzi o zwykłe moje uwagi. Jeśli nawet lubię nudny styl to niech będzie mi to za grzech policzone. Niemniej skutek jest - skłoniło to do komentowania tekstów, który jak na tutejszy FW prezentują naprawdę dobry poziom. Strażnik sam napisał, że szuka swojego stylu - jak wiadomo okres przechodni bywa trudny i wolę podzielić się wszystkimi uwagami, niż potraktować tekst nieco pobieżnie. Takie opinie też się trafiają, choćby i w tym temacie.

[Dodano po 2 miesiącach]

Po którym Polconie Strażniku?
It can’t be outmatched
Odpowiedz
← Fan Works

Strażnikowe opowieści - Odpowiedź

Wczytywanie...