Ja skłaniam się nieco bardziej w stronę spokojniejszych kawałków tego zespołu. Nie chodzi o to, że wymiękam, bo na dobranoc zwykle TRVE NORWEGIAN BLACK METAL'u słucham, ale po prostu Sonata ballady ma bardzo ładne

Mary Lou, Tallulah, Shy... A z mocniejszych, to zdecydowanie Wolf and Raven.